Chmury szelfowe jak z Ameryki pojawiły się w naszym kraju

Napisane przez:

Ostatni tydzień przyniósł dynamiczną aurę na obszarze Polski. Występowały zarówno silne superkomórki burzowe, jak i też potężne systemy burzowe. Niektóre o niszczycielskiej sile jak np. burza wielokomórkowa z wbudowaną linią szkwału w dniu 11 sierpnia. Na czele tych formacji konwekcyjnych pojawiały się efektowne wały szkwałowe. 

W internecie nie brakuje zdjęć po ostatnim incydencie burzowym chmur szelfowych. Przybierały one miejscami spektakularne formy, ale także były zapowiedzią wystąpienia niszczycielskich porywów wiatru. Szczególnie potężnego, a czasami niszczycielskiego uderzenia wiatru należy spodziewać się za wałem chmurowym, choć zdarza się, że silny wiatr pojawia się kilkanaście kilometrów przed jej czołem.

Zdjęcia ukazujące czoło mezoskalowego układu konwekcyjnego wykonane 10 sierpnia w Wołominie k. Warszawy (fot. Łukasz Żak)

Kolejne ujęcie tego samego wału szkwałowego

-Reklama-

-

Niesamowicie prezentował się wielowarstwowy wał szkwałowy na czele mezoskalowego układu konwekcyjnego (MCS), który…

Opublikowany przez Polscy Łowcy Burz 11 sierpnia 2017

Chmura szelfowa na czele niszczącej superkomórki wbudowanej w wielki system konwekcyjny, która uderzyła w rejon Jarocina

Niszcząca superkomórka burzowa w Wielkopolsce

… 11 SIERPNIA – NADCHODZĄCA POTĘŻNA SUPERKOMÓRKA BURZOWA NAD BOGUSZYN W REJONIE JAROCINA …Absolutnie niesamowite nagranie sprzed samego czoła ekstremalnie silnej superkomórki burzowej nasuwającej się w zeszły piątek nad miejscowość Boguszyn w województwie wielkopolskim, która generowała maksymalne porywy wiatru o prędkości ponad 130 km/h! Masywny i bardzo gruby rdzeń opadowy (nawalny deszcz, duży grad, niszczycielski wiatr) wraz ze spektakularnie rozbudowanym wałem szkwałowym, do tego te przeraźliwe dźwięki… Nie, to nie jest amerykańska Aleja Tornad… To superkomórka z Wielkopolski, na trasie której znalazła się między innymi Pani Natalia Leśniewicz – Bączyk wraz z rodziną.Po samej budowie niszczycielskiego systemu burzowego widać jego potężną siłę. Niestety, w tym przypadku mówimy o śmiercionośnej strukturze, dlatego że w miejscowości Trzecianów (powiat gostyński, gmina Borek Wielkopolski) śmierć poniosła 60-letnia kobieta, która przed nadciągającym żywiołem skryła się w budynku gospodarczym.http://www.gostyn24.pl/Burza_zabila_60-letnia_kobiete,41580.htmlNastępnie ta niesamowicie prezentująca się burza, którą dokumentowała również nasza ekipa pościgowa na odcinku Krotoszyn – Jarocin, przekształciła się w mocno napędzony układ burzowy w formie bow echo z tendencją do szybkiego rozbudowywania się od strony wschodniej. Dzień, który bez wątpienia zapisał się w kartach historii polskiej meteorologii…Źródło: Natalia Leśniewicz – Bączyk – dziękujemy za nadesłanie! Mamy nadzieję, że Pani wraz z całą rodziną, jak i inni przebywający w Waszym rejonie w trakcie przemieszczania się tej nawałnicy, są cali i zdrowi.

Opublikowany przez Polscy Łowcy Burz 15 sierpnia 2017

Chmura szelfowa jak z USA dumnie nazywana przez łowców z kraju “Mothership”

+++ PIĄTEK, 11 SIERPNIA – "DZIEŃ NIEPODLEGŁOŚCI W WIELKOPOLSCE" +++Niezwykle potężną superkomórkę burzową…

Opublikowany przez Grzegorz Zawiślak – Polish Storm Chaser 14 sierpnia 2017

+++ MINUTY OD UDERZENIA GWAŁTOWNEJ SUPERKOMÓRKI BURZOWEJ +++Znajdując się w zasięgu oddziaływania bardzo silnej burzy…

Opublikowany przez Grzegorz Zawiślak – Polish Storm Chaser 15 sierpnia 2017

Potężna superkomórka burzowa dokumentowana wczoraj przez nasze ekipy pościgowe na północ od Krotoszyna w województwie…

Opublikowany przez Polscy Łowcy Burz 12 sierpnia 2017

Charakterystyka wałów szkwałowych

Wał szkwałowy towarzyszący chmurze kłębiastej deszczowej (łac. Cumulonimbus arcus) jest zwykle podłużną, poziomą, nisko zawieszoną chmurą przypominającą klin lub taran, często nachyloną pod pewnym kątem do powierzchni terenu, przypominając nieraz nawet spodek kosmiczny. Sam w sobie nie jest groźny, jednak może być on zapowiedzią wystąpienia niebezpiecznych zjawisk. Umiejscowiony jest na czele przemieszczających się chmur konwekcyjnych i związany jest z ich frontem szkwałowym (ang. gust front). Najczęściej towarzyszy burzom wielokomórkowym, a zwłaszcza tym, których strefa czołowa jest ułożona liniowo lub łukowo. Wśród nich można wymienić długo „żyjące” burze wielokomórkowe generujące prostoliniowe (jednokierunkowe), niekiedy niszczące porywy wiatru, w tym linie szkwału z sygnaturą bow echo czy też rozległą burzę wielokomórkową derecho, ale towarzyszą również o wiele mniejszym układom liniowym. Oznacza to w rzeczywistości, że wały szkwałowe mogą towarzyszyć burzom o obszarze oddziaływania obejmującym od kilku do kilkuset kilometrów, a niekiedy nawet ponad tysiąc kilometrów długości. Wał szkwałowy może znajdować się również na czele (froncie szkwałowym) najgroźniejszego typu burzy – superkomórki burzowej.

Jednak aby powstał wał szkwałowy, nie jest koniecznie istnienie burzy, rozumianej tutaj jako zjawisko któremu towarzyszą wyładowania atmosferyczne. Wał szkwałowy może znaleźć się na czele układów wielokomórkowych nie przynoszących wyładowań atmosferycznych, a zwłaszcza w warunkach napływu (adwekcji) chłodniejszej masy powietrza (polarnomorskiego lub arktycznego), które wypiera znajdujące się przed nim lżejsze powietrze cieplejsze. W takich warunkach (kształtowanych również przez dzienne nasłonecznienie wzmagające ruchy wznoszące powietrza) powstają liczne chmury (komórki) konwekcyjne przynoszące opad deszczu, łączące się w układy wielokomórkowe (często zorganizowane liniowo i nie generujące wyładowań), na czele których może przemieszczać się wał szkwałowy, nierzadko dość masywny. Cumulonimbus arcus może również znajdować się na czele burz,  które w wyniku niesprzyjających warunków atmosferycznych uległy osłabieniu (nie generują wyładowań atmosferycznych, czyli błyskawic, piorunów). Czasami wały szkwałowe towarzyszą również chłodnemu frontowi atmosferycznemu, bez obecności burzy.

Proces formowania się wałów szkwałowych

Wał szkwałowy powstaje na czele nasuwających się chmur burzowych w wyniku oddziaływania chłodnego prądu zstępującego (chłodniejszego powietrza, któremu zwykle na powierzchni ziemi towarzyszy opad, często intensywny). Prąd ten, kierując się w stronę powierzchni ziemi,  rozprzestrzenia się następnie w zależności od cech otaczającej go masy powietrza. Chłodniejsza, a zarazem cięższa masa powietrza związana z prądem zstępującym wślizguje się wtedy pod masę powietrza cieplejszego znajdującego się przed burzą, powodując jej wymuszone wznoszenie, ochłodzenie i następnie kondensację zawartej w niej pary wodnej (przejście pary wodnej ze stanu gazowego na stan ciekły). Jej efektem jest powstanie chmur budujących wał szkwałowy. Na styku tych różnych mas powietrza znajduje się powierzchnia frontu szkwałowego, która jest zwykle nachylona pod pewnym kątem w stosunku do powierzchni ziemi – podobnie jak dość znaczna część przemieszczających się wałów szkwałowych.

Wygląd zewnętrzny wałów szkwałowych

Wał szkwałowy jest podłużną, poziomą, nisko zawieszoną chmurą znajdującą się na czele chmur konwekcyjnych. W rzeczywistości przybierać może różne kształty – wały mogą być jedno lub kilkuwarstwowe, o niewielkiej rozciągłości, czy nawet sięgające powierzchni ziemi. Mogą być mniej lub bardziej regularne, poszarpane, lub też jedynie cząstkowe w zależności od stadium rozwoju. Kształt wału szkwałowego może być również zależny od uwarunkowań środowiskowych, w tym zwłaszcza ukształtowania oraz pokrycia terenu. Na obszarach podgórskich, gdzie podstawa chmur w stosunku do powierzchni terenu znajduje się nieco niżej, a ukształtowanie terenu sprzyja wymuszonym ruchom wznoszącym powietrza, obecność przy powierzchni ziemi strzępków chmur (tzw. scud cloud) nie wykazujących rotacji, a towarzyszących chmurze szelfowej jest dość częsta. Podobnie jak w przypadku większych kompleksów leśnych, nad którymi masa powietrza może charakteryzować się inną temperaturą powietrza i wilgotnością niż na otaczającym terenie. Niekiedy na takim obszarze wał szkwałowy może nawet „nasunąć się” na obserwatora.

Podstawa chmury szelfowej jest często dość poszarpana i turbulentna, co świadczy o istnieniu dość wyraźnego uskoku wiatru (różnicy w prędkości i kierunku wiatru w małej odległości) wynikającego z interakcji powietrza chłodniejszego w obrębie burzy i cieplejszego znajdującego się przed nim. Z tego względu na czele burzy pod wałami szkwałowymi często można dostrzec pewną rotację w chmurach, lecz nie można pomylić tego zjawiska z trąbą powietrzną, która w obrębie wału szkwałowego nie występuje. Jeśli turbulentna i nieregularna podstawa chmury szelfowej jest dość wyraźna i rozległa, łowcy burz nazywają ją paszczą wieloryba (ang. whale mouth).

Czy istnieje zatem możliwość określenia gwałtowności burzy (siły wiatru) na podstawie wyglądu i kształtu wału szkwałowego? Nie. Same cechy wizualne chmury szelfowej nie są wystarczające do stwierdzenia z dużą pewnością jak silny wiatr będzie towarzyszył burzy, ale istnieją pewne przesłanki wskazujące na to, że burza faktycznie może być gwałtowna. Jeśli wał szkwałowy przemieszcza się w stronę obserwatora dość szybko, jest poszarpany, mocno nieregularny (jak na pierwszym zaprezentowanym zdjęciu), z dużą ilością mniejszych lub większych strzępków chmur pod wałem kierujących się w górę, w stronę podstawy chmury – jest to wskazanie że burzy mogą towarzyszyć bardzo silne, niszczące porywy wiatru. Zwłaszcza jeśli obecne są wyraźne, ciemne chmury pyłu unoszone z ziemi w kierunku chmury, w tym również takie, w których można zaobserwować ruch wirowy (tornada szkwałowe – ang. gustnado). Przykład podobnego wału szkwałowego.

Nie istnieje więc ścisła korelacja pomiędzy masywnością wału szkwałowego i liczbą jego warstw a siłą burzy. W naszym kraju obserwowane były masywne i malownicze wały szkwałowe poprzedzające burze, które nie charakteryzowały się silnymi porywami wiatru (jak np. w Koninie w 2015 r. – zdjęcie obok – czy też na nagraniu wykonanym z Uniwesytetu w Oklahomie – link) z kolei huraganowe podmuchy mogą wystąpić również za niezbyt dobrze rozwiniętymi, jednowarstwowymi wałami szkwałowymi. Masywne, wielowarstwowe wały szkwałowe (składające się z kilku wyraźnych pasów) spotykane są jednak zwłaszcza w przypadku długo „żyjących” burz wielokomórkowych z wbudowanymi liniami szkwału (np. derecho), czasami również superkomórek burzowych, przynoszących również silne, huraganowe porywy wiatru prostoliniowego.

Źródło: lowcyburz.pl, więcej o wałach szkwałowych możecie przeczytać, klikając tutaj

(fot. ilustracyjne. Łukasz Żak)

Kategorie wpisu:
Burze

Comments are closed.