Zbliża się do Polski wtórny niż. Oprócz wiatru z gradientu może przynieść niszczące burze

  • 5 października 2017

Modele numeryczne od kilku aktualizacji wyraźnie wskazują, że nie tylko wiatr związany z różnicą ciśnienia będzie groźny na obszarze Polski. Może pojawić się konwekcja i to w jednej z najbardziej groźnych form, czyli liniowej powodującej ogromne szkody.

Aktualnie nasz kraj znajduje się w ciepłym wycinku niżu. Z południowego-zachodu zaciągane jest przez niż nieco cieplejsze i bardziej wilgotne powietrze polarnomorskie. Obecnie centrum tego dynamicznego i stale pogłębiającego się ośrodka niskiego ciśnienia „XAVIER” znajduje się nad Morzem Północnym, a ciśnienie już teraz wynosi 997 hPa, gdzie według prognozy modelu GFS miało wynieść 999 hPa, jest on zatem o 2 hPa głębszy względem prognoz.

Prognozowy modeli numerycznych wyraźnie sygnalizują, że napędzany silnym prądem strumieniowym będzie miał dogodne warunki do coraz silniejszego pogłębiania, a po jego południowej i południo-zachodniej i zachodniej części narastać ma coraz większy poziomy gradient ciśnienia, powodując wichurę w kolejnych miejscach Europy.

Na szczególną uwagę zasługuje nisko osadzony dolno-troposferyczny prąd strumieniowy (ang. low level jet), który może sprzyjać jeszcze silniejszym podmuchom wiatru nie tylko z gradientu.

Prognoza trajektorii dynamicznego ośrodka niskiego ciśnienia oraz jego głębokości. Warto zwrócić uwagę na mocno zagęszczone poziome izobary ciśnienia po południowej stronie niżu „XAVIER”

Prognoza prędkości wiatru w węzłach oraz kierunku dla poziomu 850 hPa i 925 hPa

 

Przed czołem frontu chłodnego modele sygnalizują, że zalegać ma nieco cieplejsze powietrze o względnie małej niestabilności, ale w warunkach dynamicznego i niezwykle niebezpiecznego ośrodka niskiego ciśnienia należy spodziewać się inicjacji ośrodków burzowych. Istotnie nasilony przepływ mas powietrza na wszystkich poziomach troposfery sprzyjać będzie mógł dobrej organizacji struktur burzowych. Nawet w formie liniowej. Niewykluczone, że już od Niemiec wkroczą do nas burze, które w środowisku stale pogłębiającego się niżu będą mieć korzystne warunki do stałej intensyfikacji.

Głównym zagrożeniem na ich trasie mogą okazać się silne porywy wiatru, które z udziałem konwekcji mogą bez trudu przekroczyć 100 km/h.

Sytuacja jest niezwykle niebezpieczna i wymaga stałego monitorowania, ponieważ w przypadku uformowania się rozległej linii szkwału wiatr może powodować ogromne szkody.

Najbardziej realny scenariusz wydaje się, że w pasie od Pomorza Zachodniego, Ziemię Lubuską oraz Wielkopolski i Ziemi Łódzkiej, ale także Mazowsza i Lubelszczyzny mogą przejść gwałtowne burze, których ryzyko jest największe w osi dynamicznego frontu chłodnego związanego z wtórnym ośrodkiem niskiego ciśnienia „XAVIER”.

Formacje te mogą pojawić nad zachodnią częścią kraju już kolo godziny 14, następnie z biegiem czasu przemieszczać powinny się na wschód kraju. Najmniejsze szanse na pojawienie się burz są na Podkarpaciu oraz Małopolsce. Reszta musi liczyć się z możliwością dostania się pod wpływ struktur bądź kilku formacji burzowych, nawet w formie liniowej. Całkiem prawdopodobne jest uformowanie się rozległej linii szkwału, która oprócz wyładowań może przynieść niszczący wiatr przekraczający nawet 120 km/h. Natomiast nad ciepłymi wodami Morza Bałtyckiego również może zagrzmieć, realne trąby wodne.

Prognoza niestabilności w oparciu o model GFS

(fot. ilustracyjne. FP)

-Reklama-

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.  Polityka bezpieczeństwa i cookies

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close