Kwiecień lubi udowadniać, że ma swój własny, silny charakter. Pamiętam, gdy chodziłem do liceum, to przed południem termometry pokazywały 12-14 stopni. Po południu nad Polskę nadciągnęła śnieżyca tak silna, że nie mieliśmy jak wrócić ze szkoły. To był 8 kwietnia. Zapamiętam to do końca moich dni. Ten tydzień przyniesie kolejny dowód, że pogoda w kwietniu może być przewrotna. Po silnym załamaniu pogody w niedzielne po południue, poniedziałkowy poranek jest już w miarę spokojny, słońce lokalnie przebija się przez chmury, ciśnienie nad krajem trzyma się spokojnie w okolicach 1010 hPa. Tyle dobrego, bo za dwa dni sytuacja się diametralnie zmieni. Sprawdziłem mapy synoptyczne i prognozy numeryczne. Powiem wprost: pogoda na 5 dni przyniesie nam solidny zwrot pogody. Lokalnie nawet powrót zimy.
Co sprawia, że pogoda na 5 dni tak mocno się zmieni?
Za całe zamieszanie odpowiadają dwa układy działające w parze. Pierwszy to głęboki niż z centrum ciśnienia poniżej 975 hPa, kręcący się nad północnym Atlantykiem. To wyjątkowo intensywny układ jak na tę porę roku. Z jego wschodniej flanki ciągnie się aktywny front chłodny, który w tej chwili przemieszcza się przez Wyspy Brytyjskie i Francję. Drugi gracz to potężny wyż skandynawski z centrum 1030–1035 hPa nad północną Europą. Właśnie ta blokada antycyklonalna powoduje, że za frontem nie napłynie żadne łagodniejsze powietrze znad Atlantyku. Przyjdzie za to zimne, arktyczne powietrze polarne prosto z północy.
U nas w poniedziałek nic jeszcze nie zapowiada dramatu. Front chłodny powędrował już za naszą wschodnią granicę. Za frontem spływać zaczęło do nas chłodne powietrze z północy. Na zachód od Polski rozbudował się wyż, który dodatkowo wspomaga spływ chłodu w nasz region. Wyż ten powoli przesuwał będzie się na wschód, co pogłębiać będzie spływ chłodnych mas powietrza do naszego kraju. Chłodne powietrze wciąż spływało będzie po wschodniej stronie wyżu, co doskonale widać na mapach rozkładu mas powietrza dla wyższych warstw troposfery.
Powyżej mapa rozkładu mas powietrza na sobotę 11 kwietnia. Widzimy, że spływ chłodu przyniesie nam nie tylko pogoda na 5 dni, ale chłodno w Polsce będzie również w przyszły weekend.
Pogoda na 5 dni dzień po dniu. Kiedy robi się naprawdę zimowo?
Poniedziałek i wtorek to jeszcze normalne, spokojne dni. W poniedziałek na południu kraju 11–13°C, na północy 8–10°C. Wtorek przyniesie podobne wartości, choć po południu we wschodniej połowie kraju temperatury będą spadać. To skutek przemieszczania się niżu przez wschód Europy. Taka syutacja baryczna powoduje, że w linii północny zachód Rosji, Republiki Bałtyckie, Litwa, Białoruś i wschód Polski pojawi się szeroki pas dla spływu chłodnych mas powietrza.
Środa to przełom. Strumień chłodu z północy jeszcze się nasili. Na zachodzie Polski termometry wskazywać będą jeszcze ponad 10 stopni. Na wschodzie i w centrum tak ciepło już nie będzie. Temperatury w tych części kraju już w środę spadną w okolice 7-8 stopni. Noc ze środy na czwartek będzie pierwszą z przymrozkami od jakiegoś czasu. Czwartek i piątek to kulminacja. Maksymalna temperatura w Polsce to 4–6°C na wschodzie i do 8 stopni na zachodzie Polski.
Na weekend 11–12 kwietnia trochę spokojniej, ale mrozu i chłodu to nie pozbędziemy się szybko. W ciągu dnia 7–10°C, noce nadal z minusami. Przed nami bardzo chłodny tydzień w pogodzie. Jestem lekko zszokowany po tym, czym uraczyła nas pogoda w Wielkanocną Niedzielę, kiedy to termometry w wielu regionach Polski zbliżały się do 20 stopni na plusie.
Wiatr, opady i na co uważać
Jakby tego było mało, pogoda na 5 dni plus weekend będzie nam dokuczać również innymi sposobami. Otóż praktycznie przez cały rozpoczynający się tydzień, nękać będzie nas silna wichura. Już w poniedziałek siła wiatru będzie bardzo duża.
Wiatr w poniedziałek wiał będzie w wielu miejscach Polski do 80-90 km/h. Silny wiatr pozostanie z nami do okolic środy. W drugiej połowie tygodnia odczuwalnie wiało będzie już tylko na wschodzie kraju. Co przyniesie nam pogoda na 5 dni plus weekend pod kątem opadów? Już w poniedziałek i wtorek w Polsce prawdopodobnie padał będzie śnieg. Nie. Nie postradałem zmysłów. Na wschodzie kraju w pierwszych dniach nowego tygodnia pojawiały będą się opady przelotne. Lokalnie będą to intensywne opady śniegu. Opady zimowe mogą pojawiać się na wschodzie kraju również w drugiej połowie tygodnia. Szczęśliwie modele pogodowe „zdjęły” z map silniejszą śnieżycę, bo i taką było widać we wczorajszych prognozach, w których już wspominałem, że w rozpoczynającym się tygodnia wiosna przegra z zimą. Mimo złych prognoz, życzę Wam udanego tygodnia. Sukcesów. Trzymajcie się ciepło.