Piękny weekend za nami. Rozpoczęło się to wszystko świetną burzą nad Lublinem w piątkowy wieczór. Pioruny waliły w miasto, aż się trzęsło wszystko. W końcu żona nie spoglądała na mnie prześmiewczo jak wróciłem z tripu burzowego w środku nocy.

Przygodę miałem w piątek, że ho ho. Piorun trzasną kilkadziesiąt metrów ode mnie. Jakby mi się to udało nagrać, to byłby hit internetu, uwierzcie. Oczywiście nagrać się tego nie udało, więc pewnie część z Was nie do końca wierzy w to moje niesamowite przeżycie. Trudno. Za karę powiadomię tych co nie wierzą o tym, że dziś jest poniedziałek, a przed nami cały tydzień roboty. Dodatkowo małolaty wrócą niedługo do szkół i na ulicach zrobi się ciaśniej. Niby sama lipa na nas czeka, ale jakoś mnie to w ogóle nie rusza. Fajny dzień. Chłodniej w końcu. Odetchnąć można. I tak sobie będziemy oddychali jeszcze kilka dni.

Dziś na wschodzie około 20 kresek na plusie. Na zachodzie cieplej, do 24-25 stopni. Nie będą to jednak temperatury, które nas zmęczą. Nie będzie piekarnika, którego tak dość mieliśmy przez ostatni czas. Z każdym dniem w tym tygodniu będzie za to robiło się cieplej. To fajnie, bo pod koniec tygodnia słupki rtęci skoczą do przyzwoitych 27-28 stopni. Ciepło, ale nadal nie upalnie. Bardzo przyzwoicie. Miłego dnia Wam życzę. Głowa do góry.

Mike

Skomentuj

Kochamy pogodę i wszystko co z pogodą jest związane. Burze, upały, czy prognozy pogody.

Strona internetowa FaniPogody używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close