Rozpoczynamy weekend podczas którego upał pojawi się w większości regionów kraju. W niedzielę z zachodu wkroczy do nas front atmosferyczny przynosząc załamanie pogody i ochłodzenie. W dzisiejszym wpisie wspomnę bardziej szczegółowo o tym co przed nami w najbliższych kilkudziesięciu godzinach. Jednak to pogoda na drugą połowę listopada będzie tu głównym bohaterem. Sprawdzimy, kiedy upał powróci do Polski i czy czeka nas fala upałów na koniec wakacji. Zapraszam do lektury dzisiejszego wpisu.
Upał w Polsce. Czy jest i będzie spowodowany w kolejnych tygodniach?
Zgodnie z obietnicą, słów kilka o tym co czeka nas w pogodzie nad Polską do końca weekendu. Poniżej aktualna sytuacja synoptyczna dla Europy. Doskonale wyjaśnia nam to, dlaczego w Polsce i w naszym regionie panują tak wysokie temperatury powietrza.
Wyż, który zapewnia nam piękną, słoneczną pogodę odsuwa się na wschód. Po jego zachodniej stronie, z południa na północ napływa gorące, zwrotnikowe powietrze. Napływ ciepłych mas powietrza napędzany jest przez zbliżający się z zachodu ośrodek niskiego ciśnienia. Niż ten, wraz z chłodnym frontem atmosferycznym doprowadzi do wypchnięcia gorących mas powietrza na wschód od Polski. W związku z tym początek przyszłego tygodnia będzie chłodniejszy. Jednak nie na długo. Spójrzmy na sytuację synoptyczną dla Europy na środek przyszłego tygodnia.
Po przejściu frontu i kilkudziesięciu godzinach ochłodzenia, w środku przyszłego tygodnia sytuacja synoptyczna w regionie stanie się analogiczna do tej, jaką obserwujemy na początku weekendu nad Polską. Na południowy wschód od nas znajdzie się ośrodek wysokiego ciśnienia. Znad Atlantyku nad Wyspy Brytyjskie nasuwał będzie się ośrodek niskiego ciśnienia. Pomiędzy tymi ośrodkami dojdzie do bardzo silnego napływu gorących mas powietrza wprost znad Iberii i północnej Afryki.
Upał nad Polską. Prognozy temperatury do końca sierpnia
Wiemy już jak zmieniała będzie się sytuacja synoptyczna nad Polską w najbliższych dniach. Spójrzmy teraz jak wyglądają prognozy temperatury do końcówki sierpnia dla Polski. Czy czeka nas fala upałów, czy jednak jesień zacznie dawać o sobie znać. Sprawdźmy.
O tym, że sobota przyniesie nam upał wiemy. W niedzielę ponad 30 stopni pokażą termometry na wschodzie kraju, jednak upał nie utrzyma się do końca dnia, ponieważ burze i front chłodny dotrą na wschód na koniec dnia. Poniedziałek i wtorek to ochłodzenie w kraju. Nie bardzo silne, jednak temperatury w kraju spadną w okolice 20 stopni Celsjusza. Od środy ponownie rozpocznie się napływ gorących mas powietrza z kierunków południowych. Silny upał pojawi się w środę na zachodzie. W czwartek w całym kraju termometry wskazywać mogą do 34 stopni. W przyszły piątek nad Polskę z zachodu wkroczy strefa kolejnego frontu atmosferycznego.
Powyżej mapa z prognozą pogody na piątek 21 sierpnia. Akurat tę mapę pokazuję nie bez przyczyny, ponieważ ostatnia dekada sierpnia podzieli kraj w sposób analogiczny do powyższej mapy. Wschodnia część kraju to upał i temperatury powyżej 30 stopni. Na zachodzie kraju zalegać będzie chłodniejsze powietrze z kierunków północnych i zachodnich. Przełoży się to na różnicę temperatury pomiędzy wschodem, a zachodem na poziomie nawet 10 stopni Celsjusza. Także wschód kraju nastawia się na wysokie temperatury, w tym upał do końca wakacji. Na zachodzie temperatury zaczną nam przypominać, że jesień zbliża się wielkimi krokami.
Co z opadami w Polsce do końca sierpnia?
Omówiliśmy szczegółowo temperatury, jakie według prognoz panowały będą w Polsce do końca sierpnia. Teraz spójrzmy jeszcze na prognozy opadów. W niedzielę od rana na zachodzie Polski obecna będzie strefa zachmurzenia i opadów związana z frontem atmosferycznym. Podczas niedzielnego dnia strefa ta przemieszczać będzie się na wschód i południowy wschód. Po południu na froncie zaczną występować burze, jednak więcej szczegółów pojawi się na ten temat w niedzielnej, porannej prognozie konwekcyjnej. Burzowo i deszczowo będzie w kraju również w poniedziałek. Zjawiska pogodowe nie będą raczej bardzo dynamiczne. Na uwagę zasługuje aktywny niż genueński, który przetoczy się przez nasz region w środku tygodnia. Jednak obecne prognozy pokazują, że najsilniejsze zjawiska związane z tym niżem dotyczyć będą centralnej Ukrainy. Miejmy to jednak na uwadze. Trajektoria przechodzenia niżu mogą ulec zmianie. Dynamiczna pogoda ma panować w Polsce również w przyszły weekend.
Widzimy, że przez część Polski przetoczy się kolejny, aktywny niż baryczny. W ostatnich dniach miesiąca kraj znów ma dostać się pod wpływ ośrodka wysokiego ciśnienia. Wyż zapewni nam ponownie mnóstwo słońca i bezchmurnego nieba. Miłego weekendu!
Prognoza pogody ma charakter orientacyjny i może ulec zmianie