Bombowiec B-2 to maszyna, która powstała w czasach zimnej wojny. Jej głównym celem było przedarcie się przez rosyjską obronę przeciwlotniczą złożoną z systemów rakietowych ziemia-powietrze nazywanych SAM. Niedawno Amerykanie pokazali tę maszynę od środka.

Głównym powodem powstania bombowca B-2 była obawa przed rosyjskimi systemami obrony przeciwlotniczej. Standardowe samoloty typu B-52 nie miały szans, gdy w ich stronę wystrzelone zostały pociski ziemia-powietrze naprowadzone radarowe.

W czasach zimnej wojny Amerykanie próbowali różnych sposobów, aby uniknąć ryzyka zestrzelenia przez zestawy przeciwlotnicze. Powstały wtedy takie konstrukcje jak U-2, jak i też SR-71. Pierwsza maszyna dawała pozorną przewagę nad obroną przeciwlotniczą przeciwnika, wykorzystując bardzo dużą wysokość lotu. Wkrótce jednak została zestrzelona i cały świat usłyszał o tajemniczej maszynie Lockheeda.


Wiadomo, że U-2 latały z misjami rozpoznawczymi nad terytorium ZSSR, Chin, Kuby i innych państw bloku wschodniego. Wykryły one m.in. istnienie kosmodromu Bajkonur (5 sierpnia 1957) oraz stanowiska rakiet SS-4 podczas Kryzysu kubańskiego (14 października 1962). W trakcie jednej z tych misji poległ major Rudolf Anderson zestrzelony nad Kubą.


Nazwę U-2 świat poznał wkrótce po 1 maja 1960 roku, kiedy to radzieckie rakiety zestawu S-75 strąciły samolot pilotowany przez Francisa Gary’ego Powersa w pobliżu Swierdłowska (obecnie Jekaterynburg). Ze względu na stratosferyczną wysokość lotu (i brak bojowych testów rakiet) do jego zniszczenia konieczne było wystrzelenie aż czternastu rakiet S-75 (wiązało się to z dekonspiracją ich osiągów, które skrzętnie ukrywano). W zwalczaniu U-2 uczestniczyły także 2 samoloty myśliwskie MIG-19. Jeden z nich, pilotowany przez por. S.Safranowa, został zestrzelony na skutek błędu obsługi naziemnej stacji radiolokacyjnej (pilot poległ). Pilot drugiej maszyny, zdołał uniknąć trafienia gwałtownie nurkując.

U-2 zestrzelony został przynajmniej 5 razy nad Chinami w czasie 102 lotów zwiadowczych.

Lockheed, dostrzegając, że wysokość lotu nie zapewnia odpowiedniej ochrony przed systemami SAM stworzył kolejną maszynę. SR-71 Blackbird, który latał nie tylko bardzo wysoko, ale także z dużą prędkością, sięgającą 3,5 macha. W tamtych czasach ten samolot był nieosiągalny dla ówczesnych systemów obrony powietrznej przeciwnika.

Blackbird był maszyną zwiadowczą, co ciekawe Rosjanom prawie udało ją się zestrzelić. Miejsce tego samolotu zajęły satelity, które są dużo tańsze w służbie.

SR-71 w latach 80 ubiegłego wieku pojawił się blisko Polski. Blackbird patrolował niebo i terytorium na południe oraz wschód od Bałtyku. Startował z lotnisk w Wielkiej Brytanii oraz Norwegii. Pojawiał się na ekranach polskich radarów na wschód od Bornholmu. Leciał łukiem w kierunku Darłowa, by tuż przed granicą polskiego morza terytorialnego wyrównać i poruszając się równolegle do wybrzeża dolecieć do Zatoki Fińskiej, gdzie robił nawrót. Wracał podobną trasą, znikając z ekranów radarów na trawersie Świnoujścia. Znany jest konkretny przypadek (świadek) lotu nad Bałtykiem na wysokości 28 000 m z prędkością około 2600 km/h.

W czasach zimnej wojny z powodu ryzyka wybuchu dużego konfliktu zbrojnego Amerykanie stworzyli takie maszyny jak F-117, ale także B-2 i F-22 Raptor. Pierwszy z nich najprawdopodobniej jest jeszcze w służbie, podobnie jest z bombowcem B-2 i myśliwcem F-22. F-117 został zestrzelony w 1999 roku podczas konfliktu w Kosowie przez stary zestaw przeciwlotniczy S-125 Newa. Najprawdopodobniej wykryty został w momencie otworzenia luku bombowego. Pilot zdołał się katapultować i przeżył, ale sam wrak maszyny przejął przeciwnik. Różne źródła wskazują, że poszczególne elementy samolotu wpadły w ręce Rosjan a nawet Chin. Jedno jest pewne szczątki tego “niewidzialnego” dla radaru bombowca taktycznego można oglądać w Muzeum Lotnictwa w Belgradzie.

B-2 Spirit został stworzony przez Northropa Grummana w czasach zimnej wojny. Celem przenoszenia broni konwencjonalnej i atomowej w swoich komorach bombowych.

Krytycy w dużej mierze zmienili jednak zdanie, gdy zrozumiano główny atut B-2: globalny zasięg (dzięki tankowaniom w powietrzu), pozwalający mu wykonywać 30-godzinne misje, startujące z lotnisk w kontynentalnych Stanach Zjednoczonych, przeciwko celom na całej kuli ziemskiej. Kształt samolotu czyni go nie tylko mniej widzialnym dla radaru, ale daje mu też bardzo dobry zasięg wynoszący około 11 000 km bez tankowania.

Chrzest bojowy B-2 Spirita nastąpił podczas operacji „Sprzymierzona Siła” (ang. Allied Force) w Kosowie w 1999 roku; bombowce tego typu zniszczyły 33% serbskich celów w pierwszych ośmiu tygodniach walk. Od tego czasu Spirity brały udział w operacjach „Trwała Wolność” (ang. Enduring Freedom) w Afganistanie w latach 2001–2002 oraz „Iracka Wolność” (ang. Iraqi Freedom) w Iraku w 2003.

Podczas operacji Enduring Freedom samoloty B-2 Spirit startowały z bazy lotniczej Whiteman, a po zrzuceniu bomb kierowały się do bazy wojskowej Diego Garcia na Oceanie Indyjskim; tam następowało tankowanie i zmiana załogi, a następnie samoloty wracały do Whiteman. Jeden z lotów wykonanych w czasie tej operacji był najdłuższym lotem bojowym samolotu bombowego w historii – trwał ponad czterdzieści cztery godziny.

W późniejszych latach Spirity wykorzystywano nad Libią w 2011 (operacja Odyssey Dawn) oraz do nalotów na bojowników tak zwanego Państwa Islamskiego w 2017 roku.

Według stanu na 2018 rok, przewidywane jest wycofanie samolotów B-2A ze służby do 2032 roku (pierwotnie planowano do 2058 roku) – wcześniej od znajdujących się równolegle w służbie bombowców strategicznych starszej konstrukcji B-52 i B-1, z uwagi na bardzo wysokie koszty utrzymania ich sprawności bojowej oraz godziny lotu (121.866 USD). Z powodów technicznych i organizacyjnych zwykle dostępnych do użycia jest nie więcej, niż 8 B-2A w tym samym czasie (ok. 40%)

Użycie bojowe może się odbywać tylko w nocy. B-2 jest zbyt mało zwrotny i zbyt duży, aby mieć szansę w starciu z myśliwcem. Przez pierwsze lata służby samolotu wielu krytyków uważało, że jego zastosowanie bojowe jest wysoce problematyczne, gdyż trudno by było znaleźć cel warty zaatakowania przez samolot, który kosztuje 2 miliardy dolarów, szczególnie gdy inne, o wiele tańsze samoloty mogłyby z powodzeniem wykonać to samo zadanie. Co więcej, strata bombowca B-2 byłaby wielką porażką propagandową dla Ameryki. Ponadto samoloty te mogły działać tylko ze specjalnie wyposażonych lotnisk.

Źródła: wikipedia.org, własne, fotografia tytułowa (Wikimedia Commons CC0)

Arkadiusz Wójtowicz

Skomentuj

Kochamy pogodę i wszystko co z pogodą jest związane. Burze, upały, czy prognozy pogody.

Strona internetowa FaniPogody używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close