Ostatnio pokazywałem Wam wyliczenia modeli, które prognozowały silną śnieżycę na przełomie miesięcy w części Polski. Dziś sprawdzimy, czy wyliczenia uległy zmianom. Zajrzymy również na północ, gdzie atak zimy w najbliższym czasie będzie bardzo silny. Zapraszam na dzisiejszy, nieco zimowy wpis, mimo, że dziś w kraju termometry pokazywały lokalnie nawet 20 stopni Celsjusza. Właściwie to od temperatur do końca tygodnia zacznijmy dzisiejszą prognozę.
Atak zimy w Polsce? Na pewno nie w tym tygodniu
Jeszcze kilka aktualizacji modeli pogodowych temu prognozy widziały atak zimy we wschodniej i południowej części kraju. O tym, czy śnieg nadal widać w prognozach napiszę w dalszej części wpisu. Teraz skupmy się na chwilę na pogodzie w Polsce do końca bieżącego tygodnia, ponieważ aura nas mocno zaskoczy.
Powyżej mapa z prognozą temperatury na wtorek 22 października. Widzimy, że na południowym zachodzie kraju termometry we wtorek wskazywały nawet 20 stopni powyżej zera. W takich warunkach raczej o ataku zimy w naszym kraju nie mamy co mówić. Ciepła będzie również noc z wtorku na środę oraz środa. W drugiej połowie tygodnia w Polsce zacznie się ochładzać, jednak wciąż nie będą to temperatury, które mogą zapewnić nam opady śniegu na nizinach.
Powyżej mapa temperatury na niedzielę 27 października. Widzimy, że na południu kraju na termometrach znów mogą pojawić się dwudziestki. Znaczne spadki temperatury widać w kraju wraz z początkiem listopada. Na wschodzie i południu nocami pojawiać będą się przymrozki. Za dnia wartości temperatury nie wzrosną powyżej 5 stopni Celsjusza. O tym, czy atak zimy możliwy jest w Polsce, pisał będę w ostatniej części dzisiejszej prognozy.
Atak zimy na północy Europy
Teraz przeskoczmy na chwilę na północ Europy, ponieważ tutaj opady śniegu pojawiają się już regularnie. Sprawdźmy animację przyrostu grubości pokrywy śnieżnej dla Skandynawii.
Widzimy, że do końca miesiąca opadów śniegu w Skandynawii brakować nie będzie. Atak zimy w postaci kilku silnych śnieżyc przyniesie nawet 80 cm warstwy pokrywy śnieżnej na zachodzie i południowym zachodzie Norwegii. Oczywiście wcale mnie to nie dziwi. Mamy końcówkę października i zdecydowanie większą anomalią pogodową jest 20 stopni Celsjusza w Polsce niż śnieg i mróz w Skandynawii.
Czy widać pierwszy śnieg w prognozach dla Polski?
Co ciekawe, całkiem niedawno modele pogodowe wskazywały, że silna śnieżyca przetoczy się również przez Polskę. Pierwszy śnieg pojawić miał się na nizinach na wschodzie i południu kraju. Minęło zaledwie kilka aktualizacji modeli pogodowych, a po śniegu i ataku zimy w Polsce nie zostało już w prognozach nic.
Owszem, wraz z początkiem listopada w kraju zrobi się chłodniej. Na wschód Polski wrócą przymrozki, a w dzień temperatury nie będą przekraczać 5-7 stopni Celsjusza. Jednak na chwilę obecną atak zimy nie ma prawa wystąpić ze względu na dość silną blokadę wyżową, jaka według najnowszych prognoz numerycznych wciąż utrzymywała będzie się w naszym regionie.
Widzimy więc, że modele numeryczne wycofały z prognoz opady śniegu nad Polską na przełomie miesięcy. Mało tego, w obecnych wyliczeniach prognoz numerycznych w pierwszej dekadzie listopada widać jeszcze powiew ciepła z temperaturami powyżej 14-15 stopni Celsjusza. Może wielkim fanem zimy nie jestem. Jednak uważam, że obecny rok zdecydowanie zbyt długo przynosi nam wysokie temperatury powietrza. Właśnie skosiłem trawnik przed domem. I nic nie wskazuje na to, by miałby być to ostatni raz w tym sezonie.