Wkroczyliśmy w czas w pogodzie, w którym pogoda w Polsce wygląda bardziej na jesień niż przełom wiosny i lata. Za oknem jest szaro, deszczowo, a temperatury powietrza nie rozpieszczają. W dzisiejszej prognozie pogody sprawdzimy jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy. Następnie przejrzymy prognozy pod kątem poprawy aury oraz ocieplenia. Postaram się by był to dziś wpis o zdecydowanie pozytywnym oddźwięku. Patrząc za okno, tego nam trzeba.
Zła pogoda w Polsce. Sytuacja synoptyczna
Zacznijmy od tego, że określenie zła pogoda w Polsce nie jest do końca trafionym. To, że za oknem nie ma upału, a w większości regionów pada deszcz, nie jest wcale niczym złym. Wręcz przeciwnie, taki czas w pogodzie był bardzo potrzebny.

Patrząc na powyższą mapę synoptyczną mamy odpowiedź dlaczego pogoda w Polsce jest w ostatnich dniach dość dynamiczna (by nie powiedzieć, że zła 😉 Otóż czwartek będzie kolejnym dniem podczas króego nasz region znajdował będzie się pod wpływem ośrodków niżowych oraz frontów atmosferycznych. Front, który od wtorku faluje nad naszym krajem powoli zacznie opuszczać nas, bardzo powoli przesuwając się na wschód. Jednak czwartek wciąż upływał będzie nam pod wpływem niżowej, dynamicznej i jesiennej aury. Co gorsza, nadchodzący wielkimi krokami weekend wcale nie przyniesie nam poprawy pogody w Polsce.

W weekend nad północą Europy i nad Bałtykiem przemieszczały będą się kolejne niże baryczne. Z niżami związane będą fronty atmosferyczne, które sięgać będą między innymi Polski, psując pogodę. Niestety, na pozytywne wieści musimy poczekać do okolic 19-21 czerwca. Oznacza to, że cały przyszły tydzień czeka nas pogoda podobna do tej, którą obserwujemy obecnie. Jednak zapraszam do konkretów. Sprawdźmy prognozy opadów.
Pogoda w Polsce. Mnóstwo opadów jeszcze przez cały przyszły tydzień
W pierwszej części dzisiejszej prognozy nieco Was nastraszyłem tym, że opadów będzie w najbliższym czasie naprawdę dużo. Teraz podeprę to straszenie faktami. Poniżej animacja prognoz opadów na najbliższe kilkanaście dni. Widać tu doskonale zarówno dlaczego będzie padać, jak również to w których regionach spodziewać się najwięcej deszczu.
W nocy z środy na czwartek nad Polską przemieszczał będzie się aktywny ośrodek niskiego ciśnienia. Niż przynosi mnóstwo opadów praktycznie w całej Polsce w pierwszej części dnia. Z każdą godziną od południa Polski powinny pojawiać się rozpogodzenia. Opady deszczu i burze w czwartek do końca dnia pozostaną z mieszkańcami centrum i północy kraju. Pogoda w Polsce przyniesie również opady w piątek. W tym dniu jednak padać powinno z mniejszą intensywnością. Opady pojawiać będą się również w sobotę i w niedzielę, przy czym w sobotę padać może w całym kraju, w niedzielę chmury deszczowe powinny ograniczać się do dzielnic wschodnich i północnych. Wedle obecnych wyliczeń modeli w poniedziałek z południa do Polski wkroczy kolejny ośrodek niskiego ciśnienia.

Niż ten dość szybko wędrował będzie na północny wschód. W poniedziałek po południu deszcz padać powinien już tylko na wschodzie i północnym wschodzie Polski. We wtorek południe i zachód kraju dostaną się pod wpływ wyżu (bez opadów). Jednak wschód wciąż z opadami deszczu pod wpływem ośrodka niżowego ze wschodu Europy. W środku przyszłego tygodnia nad Bałtykiem przemieszczać ma się kolejny niż przynosząc kolejne opady nad Polską. Szanse na więcej słońca i mniej deszczu widać w prognozach pogody dla Polski dopiero na końcówkę przyszłego tygodnia plus weekend 20-21 czerwca.
Jak wyglądają prognozy temperatury dla Polski?
Prognozy opadów nie wyglądają najlepiej (wiem, że susza, ale umówmy się, niewiele osób lubi gdy deszcz pada w czerwcu). Sprawdźmy zatem, jak wyglądają prognozy temperatury dla naszego kraju na najbliższe kilkanaście dni. Zacznijmy od czwartku, ponieważ ten dzień przyniesie nam już ochłodzenie w całym kraju. Cieplejsze masy powietrza wypchnięte zostaną na wschód od Polski. W czwartek czekają nas temperatury na poziomie maksymalnie 12-14 stopni. Przez weekend nie spodziewajmy się wartości temperatury wyższych niż 16-18 stopni Celsjusza. Podobnie na początku przyszłego tygodnia. Cieplejsze masy powietrza zaczną napływać do Polski w okolicach przyszłej środy. Wtedy zaczniemy dostawać się pod wpływ gorących, zwrotnikowych mas powietrza z południowego zachodu Europy.

Naprawdę ciepło zacznie robić się w okolicach przyszłego weekendu. Nie zaryzykuję stwierdzenia, że czeka nas upał, jednak trend jest jednoznaczny. Niskie, co najwyżej umiarkowane temperatury zostaną z nami do końca weekendu. W przyszły weekend czeka nas stopniowy wzrost temperatury. Końcówka czerwca ma być upalna. Z tym jednak poczekajmy. Pogoda w Polsce bywa kapryśna i nie jest łatwo ją prognozować na ponad tydzień w przód.

