Dziś opowiem nieco o opadach deszczu. Po środzie, podczas której w wielu regionach kraju pojawiały się burze, w czwartek czeka nas kolejne załamanie pogody. Podobnie, jak w kolejnych dniach tygodnia, z południa docierały będą do nas ośrodki niskiego ciśnienia z południa. Niże te niosły będą opady deszczu, lokalnie ulewy i burze. Jednak nie wszędzie. Sprawdźmy zatem co czeka nas w pogodzie w poszczególnych regionach kraju w kolejnych dniach i nocami.
Załamanie pogody w czwartek i piątek. Czym będzie spowodowane?
Wszyscy pamiętamy jak gwałtowne załamanie pogody przyniósł w poniedziałek i w noc z poniedziałku na wtorek aktywny niż z południa. Przeglądają mapy synoptyczne na najbliższe kilkadziesiąt godzin ponownie na mapach widać aktywne, choć płytkie niże z południa Europy. Spójrzmy na mapę synoptyczną na czwartek 20 sierpnia.
Widzimy tu bardzo rozległy układ niskiego ciśnienia na północy Europy. Z niżem tym związany jest rozległy system frontów atmosferycznych. Front rozciąga się od Skandynawii, przez Republiki Bałtyckie, Polskę, Niemcy, aż po Francję i Hiszpanię. Dzieli on praktycznie całą Europę na dwie skrajne pogodowo części. Południe kontynentu wciąż jest upalne. Pogoda w północnej części kontynentu obecnie przypomina bardziej jesienną niż letnią. Chłodny wycinek frontu atmosferycznego przecina również Polskę. Dokładniej, front znajdzie się w czwartek na południu naszego kraju. I to właśnie na froncie dojdzie do uformowania się płytkiego, aktywnego niżu. Front, wraz z niżem przyniosą załamanie pogody w południowej połowie kraju w czwartek.
Powyżej mapa synoptyczna na piątek 21 sierpnia. Sytuacja synoptyczna nie zmieni się bardzo. Nadal nad krajem zalegała będzie strefa frontu atmosferycznego. Różnicą jest, że front atmosferyczny przemieści się bardziej do Polski południowo wschodniej. Nie będzie rozciągał się na cały południu kraju. Spójrzmy jak wpływać będzie to na opady w kraju.
Załamanie pogody w Polsce. Prognoza opadów
Wiemy już, że fronty atmosferyczne będą powodem nienajlepszej pogody na południu kraju w najbliższym czasie. Zobaczmy teraz faktyczne prognozy opadów. Gdzie i kiedy załamanie pogody przyniesie najwięcej deszczu i czy będą to długotrwałe, intensywne opady, czy raczej lokalne, krótkotrwałe burze.
Deszczowa będzie noc ze środy na czwartek na wschodzie Polski. W czwartek znajdowali będziemy się pod wpływem obszaru obniżonego ciśnienia. W związku z tym przelotne opady deszczu i burze możliwe będą praktycznie w każdym regionie kraju. Jednak silniejsze załamanie pogody dotrze do nas w czwartek wieczorem, kiedy to z południa, znad obszaru Czech wkroczy do nas układ niskiego ciśnienia. Za sprawą tego niżu w czwartek wieczór na południowym zachodzie, a następnie w nocy z czwartku na piątek możliwe będą bardzo intensywne opady deszczu i lokalne burze. Lokalnie spadnie kilkadziesiąt litrów wody na metr kwadratowy. W piątek do południa strefa ta powinna opuścić wschodnie granice Polski. Bardzo ciekawie, choć nie do końca jeszcze stabilnie wyglądają prognozy na piątek, a zwłaszcza sobotę dla Polski. Spójrzmy na poniższą prognozę.
Jeśli powyższa prognoza sprawdziła by się, to w sobotę nad Polską mieliśbyśmy do czynienia z bardzo silnym załamaniem pogody. Od południa, przez centrum, po północny wschód przetoczył będzie bardzo aktywny ośrodek niskiego ciśnienia. Załamanie pogody przyniosłoby ulewy i burze. Zjawiska lokalnie mogłyby być bardzo groźne. Jednak w powyższej prognozie jest jeden kłopot. Nie jest ona jeszcze stabilna. Jak to z niżami z południa Europy bywa. Modele do końca nie potrafią poradzić sobie z ich trajektorią. Jedne aktualizacje modeli widzą, że niż przejdzie na wschód od Polski, by kolejne pokazać centrum niżu wędrujące nad Niemcami. Będziemy informowali Was o kolejnych aktualizacjach, ponieważ jeśli centrum niżu przetoczy się przez nasz kraj, to potrafię sobie wyobrazić, że problem z suszą w wielu regionach przekształci nam się w problem nadmiaru wody.
Prognoza pogody na końcówkę sierpnia
O tym jak wyglądała będzie dokładnie pogoda w sobotę poinformuję Was jak tylko modele nieco ustabilizują swe wyliczenia (zapewne w piątek). Sprawdźmy teraz co czeka nas dalej w pogodzie. Podczas gdy jest kłopot z poprawnym wyliczeniem trajektorii niżu w sobotę, tak modele raczej zgodnie prognozują, że niedziela powinna być już w kraju znacznie spokojniejsza. Spokojniejszy będzie również początek przyszłego tygodnia. Jednak tylko do środy, kiedy to z południa dotrze do nas kolejny niż baryczny niosąc kolejne załamanie pogody i strefę intensywnych opadów deszczu i burz.
Widzimy jak rozległa jest w prognozach strefa opadów w przyszłą środę. Deszczowo i burzowo zapowiada się także końcówka przyszłego tygodnia. Widzimy więc, że końcówka sierpnia przyniesie nam raczej deszczową pogodę na południu kraju. Północ z mniejszą ilością opadów. Temperatury wciąż oscylować będą w okolicach nieco ponad 20 stopni Celsjusza. Upałów na ten moment w prognozach nie widać.