Wybuch ciepła na południu. Upał 50 stopni w lutym! Silne ocieplenie sięgnie Polski?

Obserwuj w Google

Dziś chcę wlać w Wasze serca nieco optymizmu. Dzisiejsza prognoza traktować będzie o cieple i ociepleniu, jakiego wypatrujemy w Polsce podczas trwającej od piątku fali silnych mrozów. Na wstępie, w ramach ciekawostki zerkniemy na półkule południową. Tam lato trwa w najlepsze. Pojawia się upał, który lokalnie staje się morderczy. W Australii padły temperatury, o uwaga 100 stopni Celsjusza wyższe niż choćby na Syberii. Natura i nasza planeta nigdy nie przestaną mnie fascynować. Zapraszam na dzisiejszą prognozę pogody, w której napiszę więcej o cieple, ociepleniu i wyższych niż mamy obecnie za oknem temperaturach powietrza.

Potężne ocieplenie. Upał w Australii sięga 50 stopni Celsjusza

Żeby była jasność. Obecnie na półkuli południowej trwa lato. Tak to jest na naszej planecie poukładane, że podczas gdy my na półkuli północnej zmagamy się z mrozem, śnieżycami, gołoledzią i wszystkimi innymi utrudnieniami związanym z zimą, ludzie na południu Ziemi w tym czasie mogą spokojnie narzekać na wysokie temperatury i brak opadów. Oczywiście piszę to trochę w ramach żartów, jednak faktem jest, że w południowej połowie naszej planety panuje obecnie astronomiczne lato. Padł nowy rekord upału w Australii.

Ocieplenie na południu. Upał w Australii na poziomie 50 stopni Celsjusza
Upał w Australi sięgną obecnie 50 stopni

Powyżej mapa z temperaturami powietrza na 29 stycznia, jednak silne ocieplenie w centrum kontynentu trwa nadal. W ostatnich dniach stycznia oraz w pierwszym dniu lutego w Australii również odnotowywano temperatury na poziomie minimalnie powyżej 50 stopni Celsjusza. To jest już upał zagrażający życiu i zdrowiu ludzkiemu. Oczywiście nie życzę nam, abyśmy kiedykolwiek w Polsce doczekali się temperatur nawet o 10 stopni niższych od tych obecnych w Australii, jednak sami przyznajcie, że marzy nam się wszystkim już piękna wiosna z temperaturami w okolicach 20 stopni Celsjusza. Miło mi się zrobiło na samą myśl. Tym bardziej, że za chwilę muszę wyjść z psem, a okna pokryte są pięknymi malowidłami, które przez noc wykonał na nich siarczysty mróz. We wstępie podałem fakt, w który wielu czytelników może nie uwierzyć. Mianowicie różnica temperatury pomiędzy Australią, a niektórymi regionami Rosji wynosić może dobowo 100 stopni Celsjusza. Poniżej potwierdzenie tego stwierdzenia.

Ocieplenie nie dotyczy Rosji. Mróz minus 50
Ocieplenie nie dotyczy Rosji. Mróz -50 stopni

Znów trochę z przymróżeniem oka, ale muszę napisać, że patrząc na powyższy wykaz, dochodzę do wniosku, że ocieplenie nie dotyczy Rosji. Żart, ale tak jak pisałem wcześniej. Fascynujące jest, że tej samej doby na naszej planecie występują temperatury, których różnica daje nam temperaturę wrzenia wody.

Ocieplenie w Europie? Czy widać już symptomy wiosny?

No dobrze, odwiedziliśmy pogodowo trochę Świata. Wiemy już, gdzie jest obecnie bardzo ciepło, a gdzie wręcz przeciwnie, zima nie daje za wygraną. Teraz wróćmy do regionów nieco bliższych Polsce. Spójrzmy, czy po fali mrozów jaka obecnie rozlewa się we wschodniej połowie kontynentu widać w prognozach szanse na silniejsze ocieplenie?

Czy ocieplenie dotrze do naszej części Europy?

Powyżej animacja prognoz temperatury dla Europy na okres od pierwszego do połowy lutego. Czy widać tu ocieplenie? Oczywiście, na południu Europy, temperatury stawać będą się wyższe. Są na powyższej animacji dni, podczas których w Hiszpanii, ale również Bułgarii, czy Turcji temperatury przekraczać będą +15 stopni Celsjusza. Niestety patrząc bardziej w nasz region widzimy w większości mapy w barwach chłodnych, niebieskich. Oznacza to, że nie mamy co liczyć na silniejsze ocieplenie. Najbliższe dni i noce będą bardzo zimne, ponieważ mapy zabarwione są wręcz na fioletowo, co oznacza spadki temperatury w okolice nawet -25 stopni. W dniu wczorajszym pisałem, że czeka nas silny atak zimy w Polsce. Pisałem oczywiście o mrozie, jaki czeka nas do połowy przyszłego tygodnia. Pisałem jednak również o groźnych zjawiskach, jakie przyniesie Polsce ocieplenie w środku tygodnia. W związku z dotarciem do nas cieplejszych mas powietrza i frontu atmosferycznego, przez kraj przetoczy się śnieżyca, a następnie opady przejdą w marznący deszcz powodujący gołoledź.

Ocieplenie w regionie nie będzie silne. Przyniesie groźne opady
Groźne zjawiska pogodowe w środku tygodnia, jednak ocieplenie nie będzie silne

Widzimy, że pomimo, że ocieplenie przyniesie groźne opady w całym pasie granicy pomiędzy chłodnymi, a ciepłymi masami powietrza, to ocieplenie z tym związane wcale nie będzie silne. Znaczy będzie, bo zamiast -20 stopni będzie nieco powyżej zera. Jednak ocieplenie nie przyniesie wzrostu temperatury do choćby dwucyfrowych wartości na plusie. Sprawdźmy szczegóły.

Prognoza temperatury dla Polski na pierwszą połowę lutego

Czy jest szansa na wyższe temperatury w kraju? Wiemy, że w drugiej części przyszłego tygodnia tak. Sprawdźmy więc jak silne będzie to ocieplenie. W dalszej części tej części prognozy sprawdzę, czy dodatnie temperatury zostaną u nas na dłużej.

Ocieplenie w Polsce w drugiej połowie tygodnia
Ocieplenie w drugiej połowie tygodnia w Polsce

Prognozy temperatury już tak nie szaleją z napływem ciepłych mas do Polski, jak jeszcze kilka aktualizacji prognoz temu. Owszem, od środy w Polsce zrobi się cieplej, jednak dodatnie temperatury mają objąć wyłącznie południową połowę kraju. Część północna ocieplenie odczuje jedynie tak, że mróz nie będzie już siarczysty. Jednak będzie występował nadal. Jak wyglądają obecne prognozy na choćby drugi tydzień lutego? W okolicach 10-11 lutego cieplej zrobi się w całym kraju, jednak tylko na kilkadziesiąt godzin. Bliżej 15 go czeka nas znów spływ chłodnych mas powietrza z północy kontynentu.

Niskie temperatury wrócą do Polski
Mróz wróci do Polski pod koniec pierwszej połowy miesiąca

Niestety, bym nie wiem jak próbował Was pocieszać i próbował szukać argumentów na to, że wiosna coraz bliżej, to nie bardzo mam jak. Zima nie daje za wygraną. W połowie lutego do Polski wróci mróz. Może rzucić to wszystko i wyjechać do .. Australii? Tam spokojnie mógłbym narzekanie na mróz zamienić na narzekanie na upał. Tak dla odmiany 😉