Fani Pogody

Pogoda w Polsce i na Świecie. Prognoza pogody codzienna i długoterminowa

Pioruny zabiły 50 osób. Od początku roku liczba ofiar burz to ponad 700

Pioruny w Indiach zabijają setki ludzi rocznie

Burze i pioruny to bardzo groźne zjawiska atmosferyczne. Rok rocznie od uderzeń piorunów na Świecie ginie kilka tysięcy ludzi. Pamiętajmy, pioruny niosą prąd o potężnym natężeniu. Z łatwością mogą zabić człowieka lub przynajmniej dotkliwie go poparzyć wywołując szeregu obrażeń wewnętrznych. Niech poniższe doniesienia będą również przestrogą przed ignorowaniem zagrożenia jakie niosą burze i pioruny. A burze pojawia się dziś w Polsce.

Śmiercionośne pioruny w Indiach

Wszyscy słyszeliśmy o „alei tornad” w USA. Jednak to wcale nie w Stanach Zjednoczonych burz jest najwięcej. Jednym z najbardziej burzowych regionów Świata są Indie. Burze w okresie monsunowym (czerwiec-wrzesień) występują tu codziennie. Niosą nawalne opady deszczu, ale i pioruny, które jak się okazuje, całkiem często są w Indiach śmiertelne.

Pioruny są w Indiach śmiertelnie niebezpieczne
Pioruny w Indiach zabiły już 700 osób w tym roku

Tylko w tym tygodniu potwierdzono już 50 zgonów, które przyniosły pioruny. A to wyłącznie statystyki napływające z północy Indii, ze stanu Uttar Pradesh. Ostatni incydent burzowy na miejscu zabił 7 osób, z czego czwórka to członkowie jednej rodziny. Rolnicy postanowili schronić się przed burzą pod wielkim drzewem, w które uderzył piorun. Wyładowanie atmosferyczny było tak potężne, że wszyscy zginęli na miejscu. Od początku roku pioruny zabiły w Indiach już ponad 750 osób. Zaniepokojone władze wdrażają program wzmożonej edukacji na temat zachowania bezpieczeństwa podczas burzy. Jednak w Indiach, zwłaszcza na północy, wiele biednych, rolniczych rodzin nie ma żadnego dostępu do informacji. W związku z tym wiedza jak zachowywać się podczas burzy nie dociera do nich. Narażeni są tym bardziej, że burza często zastaje ich na polach, bez jakiejkolwiek możliwości schronienia.

Ulewy i nawałnice w Azji

Sezon monsunowy w Azji trwa w najlepsze. Nawałnice i ulewy nawiedzają cały południowy pas od Iranu przez Indie, po Chiny. W skutek silnych, nawalnych opadów deszczu dochodzi w regionie do dramatycznych powodzi w których śmierć ponoszą setki ludzi. Długotrwałe, nawalne opady deszczu doprowadziło do koszmarnej powodzi w Iranie.

Nie tylko pioruny, ale i powodzie nękają mieszkańców Azji

Jak widać na powyższym filmie, nie tylko pioruny są obecnie problemem mieszkańców regionu. W irańskich miastach, tam gdzie porażenie piorunem jest mało prawdopodobne dochodzi za to do śmiertelnych powodzi. Sezon na intensywne opady deszczu na południu Azji trwał będzie jeszcze około 2 miesięcy. Silne burze i nawałnice przechodzą nie tylko w Iranie, Bangladeszu, czy w Indiach. Potężne burze uderzają również w Chiny. Tutaj również pioruny przynoszą ofiary śmiertelne wśród mniej wyedukowanej, często rolniczej części społeczeństwa. Poniżej uderzenie silnej burzy w miasto Hangzhou, na południowym wschodzie Chin.

Nawalny deszcz i pioruny podczas nawałnicy w Chinach

Jak zachować się podczas burzy? Pioruny nie muszą nam zagrażać

Na początku wpisu napisałem zdanie, że ten wpis ma być swego rodzaju przestrogą dla nas wszystkich. Burze i pioruny są śmiertelnie groźne. Rolnicy z Indii, Chin czy Bangladeszu narażeni są na śmierć podczas burzy, gdyż nie mają dostępu do wiedzy i informacji. My taką wiedzę mamy. Mamy również dostęp do informacji (jak choćby prognozy konwekcyjne od Fanów Pogody – 😀 ). Ogólnodostępny jest internet, gdzie sprawdzić można gdzie jest burza i gdzie pojawiają się pioruny. Mimo wszystko, często obserwujemy ludzi, którzy wbrew zbliżającej się, silnej burzy beztrosko zmierzają w stronę lasu, czy na wycieczkę rowerową w otwartą przestrzeń. Mało tego, na próbę ostrzegania ich o tym, że pogoda może być w najbliższych minutach bardzo groźna, najczęściej reagują uśmiechem i stwierdzeniem „przejdzie bokiem”. Naprawdę, doceniajmy bardziej nasze zdrowie i życie. Tym bardziej, że mamy bardzo łatwy dostęp zarówno do wiedzy, jak i bieżących danych pogodowych praktycznie w każdym zakątku kraju.

Autor wpisu:

Michał Kołodziejczyk