Pogoda długoterminowa. Kiedy spadnie deszcz i wystąpią burze w Polsce

Od dłuższego czasu panuje w Polsce pogoda wyżowa. Nocami w sprzyjających warunkach występowały przymrozki. Było to spowodowane spływem masy arktycznej z północy. Napływ suchego powietrza powodował występowanie dużej dobowej amplitudy temperatury. W ciągu dnia powietrze to szybko nagrzewało się za sprawą operacji słonecznej, ale nocami przy bezchmurnym niebie i słabym wietrze występowało radiacyjne wypromieniowania ciepła z planetarnej warstwy granicznej. Najbliższe noce już znacznie cieplejsze, ale do końca kwietnia mogą występować jeszcze przymrozki nocami, lecz na dużo mniejszym obszarze i głównie przy gruncie.

Przebieg temperatury od początku kwietnia, doskonale widoczne jest na rycinie poniżej. Widoczne są okresy chłodne, gdy temperatura obniżała się poniżej normy wieloletniej. To właśnie na kwiecień, a zwłaszcza na drugą dekadę czwartego miesiąca roku przypada najwięcej okresów ze spływem zimnych mas pochodzenia arktycznego, mimo że w ciągu dnia temperatura jest dodatnia, to nocami i tak występują przymrozki.

Dane meteomodel.pl

Dzisiaj dociera do nas w dalszym ciągu masa powietrza z północy. Uległo ono już jednak znacznemu przetransformowaniu, zalegając dłuższy okres czasu nad Europejskim Obszarem Synoptycznym. Poniżej można prześledzić, jaką drogę pokonało powietrze w ciągu ostatnich 7 dni zanim dotarło do Warszawy dotyczy wysokości izobarycznych 950 hPa i 850 hPa i 700 hPa.

Jak widać kwiecień nie przynosi już tak dużych anomalii temperatury. Spływy arktycznego chłodu przyczyniły się występowania ujemnych odchyleń temperatury od normy wieloletniej. Do końca kwietnia mało prawdopodobne jest przekroczenie 22 stopni na nizinach w Polsce.

Dane meteomodel.pl

Pogoda. Kiedy spadnie deszcz w Polsce?

Wiele wskazuje, że po wyjątkowo suchym okresie synoptycznym opady deszczu pojawią się w piątek na obszarze Polski. Największe ryzyko opadów jest prognozowana dla północnej, miejscami centralnej i wschodniej części kraju. Natężenie opadów ma być jednak niewielkie. Według modeli wystąpią opady konwekcyjne o charakterze lokalnym. Prawdopodobne są słabe burze. Z północnego-zachodu na południowy-wschód przemieszczać ma się front chłodny.

Natomiast w sobotę przelotne opady deszczu są prognozowe we wschodniej i centralnej połowie kraju. Ich natężenie będzie jednak niewielkie, możliwe punktowe burze.

Na kolejne opady prawdopodobnie poczekamy do poniedziałku, gdy z zachodu na wschód przez nasz kraj przejdzie front atmosferyczny. Padać będzie również we wtorek.

Niewykluczone, że na większe opady będziemy musieli poczekać do pierwszych dni maja. Wtedy z zachodu na wschód przechodzić mają fronty atmosferyczne. Zaznaczamy jednak, że prognozy na tak odległy okres są obarczone dużym błędem prognostycznym. Możliwe są również burze.

Pomimo wystąpienia opadów deszczu załagodzenie suszy jest mało prawdopodobne. Mamy wyraźny deficyt wody w warstwie korzeniowej. To złe wieści dla rolników i sadowników. W kolejnych miesiącach przełoży się to na wysokie ceny żywności.

W najbliższych 10 dniach temperatura będzie na ogół w okolicach normy wieloletniej w Polsce.

Wiele wskazuje, że zacznie dominować pogodowa niżowa z opadami w perspektywie najbliższych 10 dni. W pierwszej dekadzie maja spaść może więcej opadów niż zwykle, ale przyszły miesiąc nie przyniesie nam prawdopodobnie ulgi od suszy. Należy mieć na uwadze, że prognozy opadów, to jeden z najsłabszych elementów prognoz długoterminowych, dlatego trzeba je weryfikować co jakiś czas.