Ostatnie dni przyniosły zimowe akcenty w licznych obszarach Polski. Dodatkowo nad krajem zaznaczył się duży kontrast termiczny. Śnieżyce połączone z napływem zimnego powietrza doprowadziły do utworzenia się śnieżnej pokrywy. Szczególnie miejscami na południu, południowym zachodzie, zachodzie i częściowo, centrum i północnym wschodzie. Wiele osób chce wiedzieć, czy czekają nas powroty śnieżnych opadów, czy raczej łagodna aura charakterystyczna dla przedzimia. Najświeższe modele sugerują wzrost aktywności cyrkulacji zachodniej nad Europą, co oznacza utrzymanie przedzimowych warunków przynajmniej do połowy grudnia 2025 r. w naszej części kontynentu europejskiego.
Jednak w czasie trzeciej dekady listopada pojawiły się wyraźne śnieżne akcenty zimowe na nizinach i wyżynach oraz w górach. Zanotowano w wielu regionach przyrost pokrywy śnieżnej do 5–60 cm. W rejonach górskich i górskich występowały poważne problemy komunikacyjne po przejściu niżów śródziemnomorskich. Występowały też zamiecie i zawieje śnieżne, powodując paraliże komunikacyjne. Jednak wraz z początkiem grudnia zacznie zmniejszać się zasięg zimowej pogody i miejscami lekkiej zimy termicznej poza górami już nie będzie. Wrócimy do przedzimia termicznego na większym obszarze Polski.
Prognozowana średnia anomalia temperatury na okres od 1.12.2025 r. do 7.12.2025 r. według modelu ECMWF
Temperatura powyżej normy, suma opadów poniżej klimatologicznej normy
W konsekwencji następne układy niżowe z rodowodem atlantyckim, podążające przede wszystkim na wschód i północny wschód, skutkować będą adwekcją cieplejszych mas powietrza nad dużą część Europy, łącznie z jej centralnymi i częściowo wschodnimi państwami Starego Kontynentu. Napływ łagodnego powietrza polarnego sprawi, że za dnia zrobi się cieplej. Jednak nocne spadki poniżej zera staną się rzadkie i lokalne. Zatem mróz występować ma na ograniczonym obszarze i będzie przeważnie słaby. Dlatego proces topnienia śniegu przyspieszy, prowadząc do systematycznego ubywania pokrywy z obszaru nizin i wyżyn.
Prognozowa ujemna anomalia opadów w okresie od 1.12.2025 r. do 7.12.2025 r. według modelu europejskiego ECMWF
Śnieg zniknie z nizin podczas 1 dekady grudnia, co ma mieć związek ze wzrostem temperatury powietrza
Pod koniec listopada w konsekwencji ostatnich intensywnych opadów śniegu pokrywa śnieżna zaznacza się w niedzielę od północno-wschodniej części kraju, poprzez częściowo centralne województwa i fragmenty woj. wielkopolskiego, śląskiego, południową Małopolskę i rejony południowe woj. podkarpackiego. Na wskazanych terenach utrzymuje się warstwa od 5 do 15 cm. Dodatkowo natomiast w górach i na obszarach podgórskich wartości są miejscami wyraźnie wyższe oraz przekraczające 30-60 cm.
Prognozowana średnia anomalia temperatury na okres od 8.12.2025 r. do 14.12.2025 r. według modelu europejskiego ECMWF
W ostatnich dniach meteorologicznej jesieni na półkuli północnej w naszej części Europy największa ilość śniegu zalega w polskich Tatrach. Głównie w Dolinie Pięciu Stawów, gdzie pokrywa w niedzielę wynosiła aż 62 cm na stacji IMGW. Jednak na drugim miejscu znalazł się Kasprowy Wierch z 40 cm pokrywą śnieżną. W kolejnych dniach prognozowana jest dalsza redukcja pokrywy śnieżnej o średnio 1-7 cm, obejmując także rejony górskie i podgórskie. Tam proces topnienia będzie najwolniejszy przez mniej wyraźny wzrost temperatury powietrza oraz okresowo utrzymujący się mróz.
Prognozowany wstępnie trend temperatury powietrza na okres od 30.11.2025 r. do 9.12.2025 r. według modelu ECMWF-HRES dla Polski
Nocami i o poranku możliwe spadki poniżej zera w Polsce
Jednak zmiana cyrkulacji powietrza spowoduje cofanie się zimowych warunków ze śniegiem w Polsce oraz na rozległych obszarach Starego Kontynentu. Dodatkowo najnowsze symulacje numeryczne sugerują, że pokaźna pokrywa utrzyma się głównie w północnych rejonach kontynentu. Głównie w Fennoskandii i północnych obszarach Federacji Rosyjskiej. Co więcej w centralnych rejonach kontynentu zimowe akcenty z opadami śniegu będą pojawiać się głównie w strefach górskich i podgórskich. Szczególnie w Alpach, wysoko okresami w Karpatach i Pirenejach oraz w Skandynawii. Jednak co należy podkreślić to fakt, że w innych częściach Starego Kontynentu warunki termiczne nie pozwolą na pojawienie się wielodniowej pokrywy śnieżnej. Jeśli miejscami spadnie śnieg poza wyżej wymienionymi terenami, to nie utrzyma się on długo.
Prognozowany wstępnie trend minimalnej temperatury powietrza w okresie od 30.11.2025 r. do 9.12.2025 r. według modelu ECMWF HRES 0.1 dla Polski
Cieplej niż zwykle na początku grudnia w Polsce według prognoz
Z prognoz wiodących ośrodków meteorologicznych wynika, że w najbliższym okresie nie będzie zimy w kraju. Szczególnie do połowy grudnia, perspektywa zimowych epizodów na nizinach i wyżynach będzie mało prawdopodobna w Polsce. Dodatkowo utrzyma się przeważnie temperatura powyżej normy klimatycznej. Noce jednak mogą przynosić lekki mróz. Głównie w rejonach, gdzie dojdzie do większych przejaśnień i rozpogodzeń.
Prognozowany wstępnie trend średniej temperatury powietrza w okresie od 30.11.2025 r. do 9.12.2025 r. według modelu ECMWF HRES 0.1 dla Polski
Atlantycka cyrkulacja atmosferyczna, niosąca cieplejsze masy powietrza. Dlatego wyraźnie zmniejszy szanse na silne spadki temperatur na początku grudnia w rozległych regionach Starego Kontynentu, w tym również w Polsce. Mimo że temperatury czasem spadną poniżej zera w obszarach większych przejaśnień i okresowych rozpogodzeń nieba w porze nocnej i porannej. Dodatkowo poza górami i kotlinami te spadki nie będą duże, lecz się zdarzą. W tym czasie najniższe temperatury będą notowane na północy i wschodzie Starego Kontynentu. Niewykluczone, że więcej zimowych epizodów związanych ze spływem zimnych mas powietrza z wysokich szerokości geograficznych pojawi się podczas 2 połowy grudnia. Aczkolwiek na długotrwałą i wielotygodniową zimę termiczną na nizinach do końca roku nie zanosi się.
Prognozowany zasięg i wysokość opadów do 10 grudnia 2025 r. według modelu ECMWF dla Polski
Będzie nawet 10 st.C w Polsce i brak śniegu na nizinach
Zatem ostatni epizod mrozu i śniegu wkrótce całkowicie zaniknie w Polsce. Początek meteorologicznej zimy, która rozpocznie się 1 grudnia 2025 r. na półkuli północnej przyniesie wyraźny wzrost temperatury w całym naszym kraju i brak ataków zimy na nizinach i wyżynach. Warunki termiczne na przeważającym obszarze naszego kraju będą charakterystyczne dla termicznego przedzimia. Wiele wskazuje, że w najbliższym czasie warunki będą bardziej charakterystyczne dla późnej jesieni niż zimy. Istnieje ryzyko, że najcieplejsze dni w czasie 1 dekady nowego miesiąca przyniosą wzrost temperatury powietrza do 9-10°C w czasie adwekcji łagodnych mas polarnych.
Prognozowana dwucyfrowa dodatnia temperatura w Polsce okresami w pierwszej dekadzie grudnia 2025 r.
Dodatkowo modele pogodowe potwierdzają, iż przez nadchodzące dni obszar kraju utrzyma się w pobliżu oddziaływania ośrodków wysokiego ciśnienia, dlatego ilość opadów w pierwszej dekadzie grudnia będzie poniżej normy wieloletniej. Częstotliwość przechodzenia frontów będzie na niskim poziomie. Okresami wyże mogą przybrać formę rozległego wału wyżowego, blokując na dłużej pochód atlantyckich cyklonów na wschód. Istnieje ryzyko, że suchy okres synoptyczny może utrzymać się nawet do połowy przyszłego miesiąca. Wtedy to częstotliwość przechodzenia ośrodków niskiego ciśnienia z systemami frontów atmosferycznych będzie na niskim poziomie.
Prognozowana średnia anomalia ciśnienia w pierwszych dniach grudnia wskazuje na dominacje blokady wyżowej i deficyt opadów oraz brak zimy termicznej m.in w Polsce
Pogoda mocno się zmieni w kraju. Termiczne przedzimie obejmie kolejne obszary
Wszystko wskazuje, że przez blisko dwa tygodnie Polska będzie znajdować się w zasięgu oddziaływania ośrodków wysokiego ciśnienia, które o tej porze roku nie zawsze są pogodne. Obecność antycyklonów uniemożliwi nadejście zimowej aury, promując łagodny i pochmurny typ pogody z wysokimi wartościami na termometrach. Warunki będą charakterystyczne często dla zgniłego wyżu ze stosunkowo niewielkimi dobowymi amplitudami temperatury. Dodatkowo utrzymywać będzie się zachmurzenie warstwowe przez całą dobę, ograniczając nocne wypromieniowanie ciepła przy pochmurnej aurze. W rejonach rozpogodzeń i dłuższych przejaśnień można oczekiwać po zachodzie słońca ujemnych temperatur w czasie radiacyjnych nocy.
Wiele więc wskazuje, że zimowe akcenty odejdą w zapomnienie na nizinach i wyżynach. Niebawem czeka nas pogodowa niespodzianka — termometry pokażą wysokie wartości jak na ostatni miesiąc roku. Początek miesiąca upłynie pod wpływem silnych antycyklonów, które niemal odetną opady i zdarzą się tylko symboliczne opady mżawki i słabego deszczu oraz częste mgły i zamglenia. W wielu regionach będzie to wyjątkowo suchy okres synoptyczny z ujemną anomalią opadów i dodatnią anomalią temperatury. Mimo że zwykle wyże przynoszą pogodę słoneczną, tym razem będzie inaczej — co już daje się zauważyć w ostatnich dniach, gdy to nie brakuje mgieł, chmur niskich i opadów marznących. Wyże w półroczu chłodnym często mają tendencje do gnicia i taki stan pogody potrafi utrzymywać się przez wiele dni z rzędu na większym obszarze.
Pogoda długoterminowa na 16 dni. Prognozowany trend temperatury powietrza i opadów według modelu GFS-Ensemble dla Warszawy
Pogoda długoterminowa wskazuje deficyt opadów w 1 dekadzie grudnia i dominacje wyżów, które mogą być zgniłe
Wzrost wilgotności powietrza i warunki niewielkiego gradientu barycznego połączonego ze słabym wiatrem doprowadzą do formowania się licznych mgieł oraz niskich chmur, które miejscami istotnie ograniczą widzialność poziomą do 100-300 metrów. Podczas pierwszej dekady grudnia istnieje ryzyko, że niektórych województwach utrzymają się bez przerwy całą dobę, uniemożliwiając pojawienie się słońca. Dominować zacznie typowo jesienny anturaż w naszej części Starego Kontynentu. Do szarej monotonnej i mglistej pogody dołączą nietypowo wysokie wartości na termometrach. Miejscami mgły mogą marznąć i osadzać szadź. Jednak wyraźnie powyżej normy klimatycznej jak na początek zimy meteorologicznej. W wielu miejscach odpuści całodobowy mróz, ale w rejonach mgieł i niskich chmur będzie wyraźnie chłodniej w ciągu dnia, niż w regionach. Jednak tam, gdzie dojdzie do rozerwania się chmur warstwowych, ograniczających dopływ promieni słonecznych i nagrzewanie podłoża oraz powietrza.
Pogoda długoterminowa na 16 dni dla Warszawy według prognoz europejskiego ECMWF Ensemble, obrazując trend temperatury
Prognozy rozczaruje miłośników zimy
Coraz więcej wskazuje, że na Pomorzu oraz we wschodniej i zachodniej Polsce spodziewane są temperatury 5–9°C, a momentami nawet około 10°C w poszczególnych regionach naszego kraju. Także w centrum okresami temperatura wzrośnie do 4-7°C i średnia dobowa temperatura będzie charakterystyczna dla przedzimia. Coraz mniej regionów doświadczy nocnych temperatur poniżej zera. Te będą możliwe głównie w rejonach większych rozpogodzeń i przejaśnień, gdzie dochodzić będzie do silnego wypromieniowania ciepła. Modele pogodowe sugerują, że ponura, jednak nietypowo wysoka temperatura zostanie z nami do około 10-13 grudnia 2025 r. a być może i dłużej.
Większa szansa na okresowe większe spływy chłodnych mas powietrza i opady śniegu z możliwym zabieleniem krajobrazów oczekujemy dopiero w drugiej części nowego miesiąca w Polsce. Zatem szansa na powrót chłodu pojawi się dopiero później na drugą połowę miesiąca z ryzykiem ataków zimy. Aczkolwiek z uwagi na odległy termin zasięg i skala tego ochłodzenia nie jest znana. Będziemy to weryfikować w kolejnych dniach. Zimy termicznej więc nie doświadczymy w pierwszej dekadzie grudnia i pogoda często będzie monotonna z warunkami typowymi dla zgniłych wyżów z mgłami i chmurami niskimi oraz małą ilością pogodnego nieba.
Źródło: Fanipogody.pl, modele.imgw.pl, meteologix.com, copernicus.eu, climatereanalyzer.org, tropicaltidbits.com