Fani Pogody

Prognozy pogody. Dzienne i długoterminowe

Pogoda długoterminowa na 16 dni dla Polski. Przedzimie. Cyrkulacja zachodnia, śnieg i przymrozki oraz burze

Pogoda długoterminowa na 16 dni dla Polski. Sprawdźmy prawdopodobny trend w pogodzie na przełomie listopada i grudnia. Czy czeka nas atak zimy i mrozy?

Tegoroczny listopad jest bardzo ciepły. Przez przeważającą część miesiąca panowała wysoka temperatura powietrza. Anomalia temperatury sięgała nawet kilka stopni powyżej normy. Jednak na początku 3 dekady miesiąca nadeszło wyraźne ochłodzenie.

21 listopada 2020 był pierwszym dniem w listopadzie, gdzie na przeważającym obszarze Polski wystąpiła temperatura poniżej normy wieloletniej względem okresu referencyjnego 1981-2010. Dane: meteomodel.pl

Przebieg temperatury w okresie od 1.11.2020 do 21.11.2020 ukazuje, że przez całą 1 i 2 dekadę listopada utrzymywała się duża, dodatnia anomalia temperatury. Dopiero na początku 3 dekady miesiąca nadeszło odczuwalne ochłodzenie, a na nizinach pierwszy raz w tym spadł śnieg. Na Pomorzu Zachodnim i Mazurach wystąpiły burze.

Anomalia temperatury za okres od 1.11.2020 do 20.11.2020 w całym kraju jest dodatnia. Występuje podział na cieplejszą północ i nieco chłodniejsze południe. Średnia anomalia wynosi aż 3 stopnie powyżej normy w naszej części Europy. Dane: meteomodel.pl

Spójrzmy jeszcze na prognozowane anomalie w okresie od 22.11.2020 do 28.11.2020 i średnią za ten okres według modelu ICON. Widać, że częściej w 3 dekadzie miesiąca pojawiać będą się okresy z temperaturą poniżej normy wieloletniej. Wiele jednak wskazuje, że pojawi się więcej okresów chłodnych. Nocami spodziewane są wartości ujemne częściej niż w ubiegłych tygodniach. W ciągu temperatura będzie przeważnie dodatnia, ale na ogół jednocyfrowa. Tylko w drugiej połowie nadchodzącego tygodnia możliwa dwucyfrowa dodatnia temperatura na zachodzie.

Chłodniejszy okres synoptyczny w 3 dekadzie miesiąca nie wpłynie zbytnio na anomalię temperatury miesięcznej. W całym kraju 11 miesiąc roku zapisze się jako ciepły, a miejscami bardzo ciepły z 2-3 stopniową dodatnią anomalią temperatury względem okresu referencyjnego 1981-2010. Dane: meteomodel.pl

Komentarz synoptyka Ryszarda Olędzkiego z ICM-UW odnośnie sytuacji pogodowej w najbliższych dniach.

Wraz z przesuwaniem się niżu SARAH znad północnych akwenów Morza Norweskiego nad zachodnie akweny Morza Barentsa, front chłodny ze słabymi opadami deszczu będzie postępował w kierunku południowym, wypierany przez chłodniejsze powietrze pochodzenia arktycznego, spływające od północnego zachodu znad południowych akwenów Morza Norweskiego. Wieczorem osiągnie on rubież: Polesie Lubelskie – Łużyce. Za frontem, w chłodniejszym powietrzu o znacznym potencjale chwiejności uaktywnią się zjawiska konwekcyjne z przelotnymi opadami deszczu, lokalnie deszczu ze śniegiem lub krupy śnieżnej. Nocą wyraźnie słabnące z tendencją do zanikania

Nocą słabe opady frontowe deszczu, a lokalnie na południowym wschodzie także deszczu ze śniegiem, a w Karpatach zwłaszcza Wschodnich opady mokrego śniegu. Temperatura dodatnia, na małym plusie –

W jutrzejszym dniu front chłodny nadal ze słabymi opadami deszczu, a w górach deszczu ze śniegiem oraz mokrego śniegu, powoli będzie opuszczał południowy zachód (Sudety z przyległościami), a wciąż pozostając nad Karpatami i całym Pogórzem Karpackim. Z kolei za frontem w jednorodnej masie chłodnego powietrza o znacznie większym potencjale chwiejności aniżeli dzisiaj, uaktywniać się będą zjawiska konwekcyjne z przelotnymi opadami deszczu, deszczu ze śniegiem lub krupy śnieżnej, a lokalnie na wybrzeżu możliwe będą burze z silnym porywistym wiatrem, w porywach dochodzącym do 60, 70 km/h.

W nocy z poniedziałku na wtorek spodziewane jest wychodzenie ostatnich, wyraźnie słabnących i zanikających opadów frontowych deszczu, deszczu ze śniegiem i mokrego śniegu znad Pogórza Karpackiego i Karpat. Z kolei wewnątrzmasowe zjawiska konwekcyjne z przelotnymi opadami deszczu i deszczu ze śniegiem znad Pomorza oraz Warmii, Mazur, Suwalszczyzny i Podlasia, będą stopniowo słabły, podczas wychodzenia na wschodnie rubieże kraju.

W horyzoncie czasowym naszego modelu nie jest prognozowane ochłodzenie takie jak miało miejsce podczas poprzedniej inwazji chłodu arktycznego, ale w jednorodnej masie powietrza o znacznym potencjale chwiejności występować będą wspomniane zjawiska konwekcyjne, uaktywniające się bardziej w dniu jutrzejszym aniżeli dzisiaj.

Wiele wskazuje, że w najbliższych 10 dniach średnia dobowa temperatura wyniesie od 2°C do 4°C. Chłodniej będzie na obszarach podgórskich i górskich, tam możliwe są przez całą dobę przymrozki i mrozy okresami.

W najbliższych 10 dniach średnia anomalia temperatury nie będzie tak wysoka jak w poprzednich tygodniach i wyniesie około 1°C.

Nocami w całym kraju prognozowane są przymrozki w 3 dekadzie listopada. W polskich górach możliwe są dwucyfrowe mrozy. Na polskim wybrzeżu nie powinny one występować, gdyż odczuwalny będzie tutaj ciepłego Bałtyku.

Model GFS prognozuje, że w 3 dekadzie listopada maksymalna temperatura powietrza w ciągu dnia wyniesie od 6°C do 10°C. Najchłodniej ma być na północnym-wschodzie i wschodzie, natomiast najcieplej będzie w zachodnich województwach w nadchodzącym tygodniu.

W 3 dekadzie listopada najczęściej padać ma na północy Polski. Natomiast najmniej na zachodzie kraju.

Prognozowana orientacyjna suma opadów do końca listopada 2020 według modelu ECMWF i GFS.

W 3 dekadzie miesiąca wpływ na warunki pogodowe będzie mieć cyrkulacja zachodnia. Przez spory okres czasu znajdować będziemy się pod wpływem wyżów, okresami jednak swój wpływ zaznaczą niże baryczne wraz z frontami .

Spójrzmy, jak wygląda prognoza wysokości pokrywy śnieżnej do końca listopada, gdyż pomiędzy modelami pogodowymi występują całkiem spore rozbieżności. Model GFS wskazuje, że śnieg zalegać będzie tylko w polskich górach oraz na obszarach podgórskich i na krańcach północno-wschodnich. Przy czym w polskich górach będzie to stała pokrywa śnieżna. W szczytowych partiach gór zalegać ma kilkanaście centymetrów białego puchu.

Inaczej wygląda prognoza modelu ECMWF, która wskazuje, że w tym samym okresie śnieg zalegać może także w centrum i wschodzie oraz w polskich górach. Miejscami niewielka pokrywa śnieżna według europejskiego modelu może zalegać także w innych rejonach kraju.

Zaleganie pokrywy śnieżnej jest pewne w polskich górach do końca miesiąca. Niektóre modele sygnalizują utworzenie się cienkiej warstwy śniegu także na nizinach. Ze względu, że do końca miesiąca pozostało jeszcze trochę czasu, to prognozy te mogą ulec zmianie. Zatem z pewnością zweryfikujemy je w kolejnych dniach.

W pierwszej dekadzie grudnia decydujący wpływ na pogodę będzie mieć cyrkulacja atlantycka. Okresami jednak wpływ na warunki pogodowe będą mieć wyże. Niektóre modele sugerują możliwość wystąpienia lokalnych opadów śniegu na początku przyszłego miesiąca. Nie można wykluczyć silnego wiatru, gdyż blisko Polski mogą znaleźć się aktywne niże. Istnieje ryzyko burz. Zwłaszcza w chłodniejszych masach powietrza spływających w tylnych częściach niżów. Nocami okresami wystąpią przymrozki, ale całodobowe, dwucyfrowe mrozy na nizinach są mało prawdopodobne.

Wiązki modelu GFS na 16 dni ukazują, że temperatura na przełomie listopada i grudnia będzie w okolicach normy, bądź poniżej normy wieloletniej. Początek nowego miesiąca nie powinien być bardzo ciepły, ale wiązki na tak odległy okres są obarczone dużą niepewnością i trzeba je będzie zweryfikować w kolejnych dniach.