Miło mi powitać Was w ostatnim tygodniu kwietnia. Pomimo, że nowy tydzień przywitał nas dość niskimi temperaturami, już na początku prognozy pragnę Was zapewnić, że pogoda na 5 dni przyniesie nam silne ochłodzenie. Jeszcze w tym tygodniu temperatury powędrują znacznie ku górze. O tym oraz o opadach i wietrze pisał będę poniżej. Zacznijmy jednak od tego jak w tym tygodniu wyglądała będzie sytuacja synoptyczna.
Pogoda na 5 dni. Sytuacja synoptyczna w regionie
Na początek prognozy sprawdźmy co czeka nas w rozpoczynającym się tygodniu pod kątem sytuacji synoptycznej. Ta będzie bardzo klarowna i jasna do wytłumaczenia. Zacznijmy od mapy synoptycznej na początek tygodnia.
Sytuacja synoptyczna na początek tygodnia jest bardzo klarowna. Na wschodzie Europy wciąż znajduje się bardzo silny niż. To ten ośrodek był prowodyrem silnej wichury jaka panowała w niedzielę w części Polski. Niż ten obecnie nie wpływa już na pogodę w kraju bezpośrednio, ale jest winowajcą silnego spływu chłodnych mas powietrza z północy w nasz region. Spływ ten pogłębiany będzie przez wyż, który słabnie na północnym zachodzie Europy. Zanim jednak ten wyż osłabnie całkowicie i dopuści w nasz region niże atlantyckie, to minie jeszcze kilka dni. Odbije się to na temperaturach powietrza, ale o tym za chwilę. Zobaczmy teraz co spowoduje dość diametralną zmianę pogody w końcówce tygodnia.
Podczas gdy w pierwszej części tygodnia mamy do czynienia z sytuacją, w której szerokim strumieniem spływają do nas chłodne masy powietrza, tak na koniec obecnego tygodnia, w majówkę, sytuacja synoptyczną będzie zupełnie inna. W rejonie Morza Północnego znajdował będzie się głęboki, rozległy i bardzo aktywny ośrodek niskiego ciśnienia. Po południowej stronie niż „zaciągał będzie” bardzo ciepłe masy powietrza z południowego zachodu do centrum Europy. Proces ten wspomagany będzie przez wyż z południowego wschodu kontynentu. Czy to oznacza zdecydowane ocieplenie? Tak. Spójrzmy więc na prognozy temperatury.
Pogoda na 5 dni dla Polski. Nadciąga wybuch ciepła
Z tym wybuchem, to jak to ja, nieco przesadziłem. Nic na Świecie nie powinno wybuchać, nawet jeśli jest to przenośnia do silnego ocieplenia. Więc spójrzmy na prognozę temperatury, gdzie i kiedy to ocieplenie będzie najsilniejsze.
Poniedziałek nie będzie jeszcze aż tak chłodny. Na zachodzie kraju temperatury przekroczą 15 stopni Celsjusza. Chłodniej już na wschodzie i północy kraju, ponieważ to właśnie z północy nadciąga do nas ochłodzenie. Wtorek i środa z niskimi temperaturami powietrza. Bardzo chłodne będą również noce. Podczas najbliższych 2-3 nocy cała wschodnia Polska odczuje spadki temperatury poniżej zera. Czekają nas przymrozki, w wielu regionach silne. Cieplej zacznie robić się w drugiej połowie tygodnia. Wtedy to sytuacja synoptyczna powoli zacznie się zmieniać. Do głosu zaczną dochodzić niże z zachodu pchając w naszym kierunku cieplejsze masy powietrza. Napływ tych cieplejszych mas realnie odczuwać zaczniemy w okolicach piątku. Jednak prawdziwy „wybuch” ciepła (przepraszam, musiałem) nastąpi w Polsce w przyszły weekend.
Powyżej mapa z prognozą temperatury na sobotę 2 maja. Tak, dobrze widzimy. Na powyższej mapie widać temperatury dochodzące do nawet 24 stopni Celsjusza. Wedle najnowszych prognoz majówka przyniesie nam ocieplenie do praktycznie letnich temperatur powietrza. Trzymam kciuki, by to właśnie te wyliczenia prognoz sprawdziły się. Jeśli tak się stanie to pogoda na 5 dni, a przede wszystkim na przyszły weekend zapewni nam najcieplejsze dni od początku roku.
Czy czeka nas dużo opadów?
Wiemy już, że tydzień rozpocznie się chłodno, a skończy bardzo przyjemnymi temperaturami powietrza. Jak wyglądało będzie to pod kątem opadów? Tych nie będzie w Polsce dużo, ponieważ przez większość tygodnia znajdowali będziemy się pod wpływem ośrodka wysokiego ciśnienia. Dopiero w okolicach weekendu zbliżą się do nas ośrodki niżowe z zachodu. I to dopiero w weekend tak naprawdę możemy spodziewać się opadów w Polsce.
Powyżej mapa z prognozą opadów dla Polski na niedzielę 3 maja. Dopiero na koniec majówki z zachodu wkroczy do nas strefa frontu atmosferycznego, która przyniesie opady. To odległy termin, jednak pamiętajmy, że w tym czasie nad Polską zalegać będzie już ciepłe powietrze z południa. Czyżby front atmosferyczny w przyszłą niedzielę mógł przynieść pierwsze burze w ciepłych masach powietrza? Poczekajmy. Na razie w kraju jest jeszcze zimno. Liczę, że pogoda na 5 dni plus weekend utrzyma się i majówka przyniesie nam fajne, wysokie wartości temperatury.