Witajcie w nowym tygodniu. Będzie to ostatni tydzień przed Świętami Wielkanocnymi. Czeka nas zatem sporo dodatkowych zajęć. Bez zbędnego rozpisywania się zobaczmy zatem, co przyniesie nam pogoda na 5 dni w Polsce. Oczywiście, tradycyjnie, rozszerzam naszą prognozę również o przyszły weekend. To będzie już bezpośrednio „świąteczny” weekend, wiec tym bardziej interesującym jest co przyniesie nam pogoda w tym czasie. Zapraszam na dzisiejszą prognozę pogody na cały tydzień dla Polski.
Pogoda na 5 dni. Sytuacja synoptyczna
Sytuacja synoptyczna na początku tygodnia będzie bardzo dynamiczna. Z zachodu do Polski wkroczy strefa frontu atmosferycznego. Front związany będzie z aktywnymi niżami z północy i północnego zachodu kontynentu. Spójrzmy na mapę synoptyczną na poniedziałek 30 marca.
Front atmosferyczny był bardzo aktywny poza zachodnimi granicami Polski. Przynosił burze w Niemczech w niedzielę. Do Polski wkroczył w nocy z niedzieli na poniedziałek przynosząc na zachodzie kraju lokalne opady.. śniegu (ehh). W poniedziałek strefa frontowa przemieszczać będzie się ku centrum kraju. Jednak front wyraźnie tracił będzie na impecie. Opady będą zanikać, choć o tym dokładniej za chwilę. Bardzo ciekawie wygląda sytuacja synoptyczna na okolice środka tygodnia. W tym czasie najprawdopodobniej w kraj uderzy bardzo aktywny niż z południowego wschodu Europy. Niż ten przemieszczał będzie się w dość ciepłych, wilgotnych masach powietrza.
Niż ten przyniesie ze sobą więcej wilgoci (powietrze czarnomorskie), ale i sporo opadów deszczu. Wschód Polski znajdował będzie się pod wpływem tego niżu również w czwartek i w piątek. W przyszły weekend do Polski zbliży się niż z zachodu Europy przynosząc kolejną porcję bardziej dynamicznej pogody. Widzimy więc, że pogoda na 5 dni oraz przyszły weekend zerwie z obrazem spokojnej, wyżowej aury. Przełom marca i kwietnia będą w pogodzie naprawdę dynamiczne.
Pogoda na 5 dni. Ciepło blisko Polski. Prognoza temperatury
Wiemy już, że sytuacja w najbliższym czasie w pogodzie będzie dynamiczna. Zanim pisał będę o opadach i silniejszym wietrze, zajmijmy się na moment temperaturami powietrza. Poniżej sprawdzamy co pogoda na 5 dni oraz przyszły weekend przyniesie nam w sferze temperatur powietrza.
Cały rozpoczynający się tydzień będzie cieplejszy na wschodzie kraju. Podczas gdy temperatury w dzień na wschodzie lokalnie dochodziły będą do 14-15 stopni, na zachodzie będzie to ledwo 10 stopni. Nocami w zachodniej części kraju pojawiać będą się lokalne przymrozki. Nie będą to bardzo silne spadki temperatury, ale jednak. Termometry nocami mogą na zachodzie notować w okolicach zera. W środku tygodnia, pomimo braku znacznego wzrostu temperatury, odczujemy nieco wilgotniejsze, „przyjemniejsze” w odczuciu powietrze z południowego wschodu. To za sprawą niżu, który zbliżał będzie się do Polski. W środę przyniesie on ochłodzenie na południowym wschodzie. Jednak będzie to ochłodzenie związane z zachmurzeniem i opadami, a nie spływem chłodniejszych mas powietrza.
Cieplejsza będzie za to końcówka tygodnia. W piątek i w sobotę odczujemy napływ wilgotniejszych, ciepłych mas powietrza z południowego wschodu. Wszystko wskazuje na to, że w Wielką Sobotę w wielu regionach kraju temperatury przekroczą 15 stopni Celsjusza. Niestety w Niedzielę Wielkanocną temperatura nieco spadnie. Pogoda na 5 dni plus przyszły weekend przyniosą nam raczej umiarkowane temperatury powietrza. Nie przyniosą większych zmian w jedną czy drugą stronę.
Pojawią się konkretniejsze opady
Marzec upływał nam pod znakiem raczej wyżowej, spokojnej pogody. No to końcówka miesiąca nieco zmienia ten stan rzeczy. Już w drugiej połowie weekendu przez kraj przemieszczał sie front atmosferycznych przynosząc liczne opady i silniejsze porywy wiatru. Arek pisał o burzach, ale chłop ma nieco życzeniowe myślenie w tej strefie. Jak zajawiony łowca burz, wyładowania atmosferyczne widziałby nad Polską najchętniej codziennie od marca do listopada. Ale przestańmy robić podśmiechujki z Arka. Burz w weekend w kraju nie było, ale faktem jest, że przez Polskę przemieszcza się aktywny front atmosferyczny. Opady z nim związane zanikną nad centrum kraju. Jednak już od wtorku od wschodu dostawać zaczniemy się pod wpływ niżu z południowego wschodu kontynentu. Będzie to niż, który zbliżał będzie się w nasz region znad Morza Czarnego. Będzie to niż, który przyniesie sporo opadów nad Polską.
W mojej opinii to właśnie masy czarnomorskie, które dotrą do nas w środku tygodnia mogą przynieść nam burze. Lokalnie mocniej popada (może nawet zagrzmi) w okresie od środy do piątku we wschodniej połowie kraju. Szczegółowe prognozy oczywiście przedstawiali będziemy bliżej tych dni. W weekend z kolei dotrze do nas kolejny niż atlantycki przynosząc załamanie pogody tym razem w zachodniej Polsce. Przez kraj w przyszły weekend przejdzie kolejna strefa opadów. Lokalnie padać będzie dość intensywnie. Przeczytaj również: Czy prognozy oszalały? To w końcu mróz, czy uderzenie ciepła w Święta?