Od początku tygodnia rozpoczęliśmy falę upałów w Polsce. Teraz dodatkowo weszliśmy w okres, w którym pogoda będzie dodatkowo dynamiczna i niebezpieczna. W regionie będzie nie tylko gorąco, ale przetaczały będą się również silne burze. Pogoda na czwartek doskonale wpisze się w ten trend. Zapraszam na szczegółową prognozę pogody na 11 lipca 2024.
Pogoda na czwartek. Sytuacja synoptyczna
Na początek sprawdźmy, dlaczego w Polsce i regionie będzie upalnie i niebezpiecznie. Poniżej mapa z sytuacją synoptyczną dla Europy.
Wyż, który zapewniał nam dobrą pogodę od początku tygodnia przesunął się na wschód jednocześnie słabnąć. Otworzyło to drogę dla niżu atlantyckiego, który z łatwością wtargnął w nas region przynosząc załamanie aury. W czwartek centrum niżu znajdzie się na południu Skandynawii. Z niżem związane są fronty atmosferyczne, które przynoszą w regionie kolejne linie silnych, lokalnie niszczących burz. W czwartek front atmosferyczny znajdzie się nad Polską. W związku z tym pogoda na czwartek będzie bardzo groźna w wielu miejscach Polski.
Wiemy już, dlaczego groźne zjawiska będą występowały w czwartek nad Polską. Teraz sprawdźmy, dlaczego nadal będzie bardzo gorąco. W nasz region wciąż napływają bardzo ciepłe, zasobne w wilgoć masy powietrza zwrotnikowego. Powyżej mapa rozkłady mas powietrza na 11 lipca. Widzimy, że pogoda na czwartek nie przyniesie tu większych zmian. Nadal, szerokim pasem napływają do nas gorące masy powietrza z kierunków południowych.
Wiemy już zatem zarówno dlaczego w Polsce będzie nadal bardzo gorąco. Wyjaśniłem również, dlaczego w kraju pojawią się bardzo silne burze. Przejdźmy więc do szczegółów prognozy pogody na czwartek 11 lipca. Zacznijmy od temperatur powietrza.
Kolejny upalny dzień w tym tygodniu
Powyżej pisałem o zwrotnikowych masach powietrza docierających szerokim strumieniem do Polski i w nasz region. Jednak pisałem również o froncie atmosferycznym, który w czwartek przemieszczał będzie się nad Polską z zachodu na wschód. Front ma charakter chłodny, więc nieść powinien ochłodzenie. I niesie. Jednak przy tak silnym napływie mas zwrotnikowych ochłodzenie to nie będzie bardzo odczuwalne.
Widzimy, że najwyższe temperatury panowały będą w czwartek przed frontem, czyli na wschodzie kraju. Tutaj również nagromadzi się najwięcej wilgoci przez co powietrze będzie ciężkie i sprawi nam dodatkowy dyskomfort w przebywaniu poza domem. Temperatury na wschodzie kraju sięgać będą w czwartek 32-33 stopni Celsjusza. Lokalnie możemy mieć do czynienia z temperaturami nawet na poziomie 34 stopni powyżej zera.
Najchłodniej w czwartek będzie w pasie środkowym kraju. Jest to strefa frontowa, w której przetaczały będą się burze i nawałnice. Z tego powodu temperatury będą tu znacznie niższe niż na wschodzie. Jednak nie mówimy tu o znacznych spadkach temperatur. W strefach burz nadal odnotujemy znacznie powyżej 20 stopni Celsjusza. Strefa ta, z biegiem godzin przesuwała będzie się na wschód. Pogoda na czwartek przyniesie chwilowy odpoczynek od upałów na zachodzie Polski. Za frontem zrobi się delikatnie chłodniej, jednak wciąż mówić będziemy tu o dniu gorącym, ponieważ temperatury powietrza przekroczą tu 25 stopni. Najchłodniej nad samym Bałtykiem, gdzie temperatury w czwartek spadną w okolice 22-23 stopni Celsjusza.
Pogoda na czwartek przyniesie silne nawałnice w Polsce
Niestety przejść musimy do najgorszej część prognozy pogody na czwartek 11 lipca. Otóż przed nami kolejne silne, lokalnie niszczące burze. Najgroźniejszych zjawisk burzowych spodziewać możemy się w czwartek we wschodniej i częściowo centralnej części kraju. Front atmosferyczny około południa znajdzie się nad pasem centralnym Polski. Na przedfrontowej linii zbieżności wiatru dojdzie do szybkiego uformowania się burz.
W pierwszej fazie rozwoju burz, w pasie centralnym bardzo możliwe są superkomórki burzowe przynoszące duży grad i nawalne opady deszczu. Burze superkomórkowe wciąż będą możliwe także na wschodzie kraju, jednak w godzinach popołudniowych burze prawdopodobnie łączyć będą się w większy układ burzowy i właśnie w formie układu wielokomórkowego burze ruszą wraz z frontem na wschód Polski. Lokalnie burze mogą nieść w czwartek olbrzymi grad i silne, lokalnie niszczące porywy wiatru. Ze względu na dużą wodność troposfery burze będą wydajne opadowo. W wyższych partiach troposfery temperatury będą bardzo wysokie. Dlatego burze w czwartek będą bardzo aktywne elektrycznie.
Podsumowując, pogoda na czwartek przyniesie nam kontynuację gorące, burzowej i letniej aury. Z centrum na wschód kraju przesuwał będzie się aktywny front atmosferyczny. Przed frontem dojdzie do nagromadzenia się gorącego, zasobnego w wilgoć powietrza zwrotnikowego. W regionach wschodnich czwartek przyniesie silny upał. Na froncie dojdzie w czwartek do rozwoju burz, które najsilniejsze będą w centrum i na wschodzie kraju. Za frontem nieco chłodniej. Tu burze również mogą wystąpić, jednak nie powinny być już tak silne.