Dobiega końca jeden z najcieplejszych marców w historii pomiarów instrumentalnych na ziemiach polskich. Jednak zmiana miesięcy zakończy się wejściem w bardziej zmienny kwiecień, podczas którego cieplejsze dni będą mieszać się z chłodniejszymi epizodami, co jest typowe dla pory przejściowej. W kolejnych tygodniach wiosna może jeszcze przynosić pogodowe niespodzianki, jednak najnowsze prognozy coraz śmielej pokazują zbliżanie się trwałego ciepła i epizodów o niemal letnim charakterze. Aczkolwiek pierwszy upał w kwietniu wydaje się mało prawdopodobny.
Prognozowana wstępnie anomalia temperatury na kwiecień 2026 r. według modelu CFSv2 dla Europy i obszarów przyległych
Przez kilka najbliższych dni pogoda pozostanie chłodna. Dodatkowo we wtorek i środa przyniosą dodatkowo opady deszczu i śniegu w górach oraz rejonach podgórskich. Także tym razem to właśnie południowy wschód Polski znajdzie się pod wpływem najsilniejszych i najbardziej uporczywych opadów.
Prognozowana anomalia ciśnienia na kwiecień 2026 r. według modelu CFSv2 dla Europy i obszarów przyległych
Nowe prognozy pokazują jasny trend. Suchy okres synoptyczny
Modele prognostyczne z wiodących ośrodków meteorologicznych pokazują, że w świąt nadejdzie większe ocieplenie, a temperatura w Wielkanoc bądź tuż po niej może osiągnąć 20 st. C, a nawet przekroczyć tę granicę. Ociepleniu może towarzyszyć wiele chwil ze słońcem i małe zachmurzenie.
Zobacz: To będą najcieplejsze dni od początku roku. Nawet 25℃ w Polsce, prognozy pogody nagle się zmieniły
Pierwsze dni nowej pory roku nie muszą jeszcze przynieść stabilnej aury. Kiedy jednak wiosna rozgości się na dobre, przyniesie więcej ciepła i częste rozpogodzenia. Pierwsze dwa tygodnie kwietnia mogą zaskoczyć bardzo przyjemną aurą, ponieważ temperatura często ma osiągać 15 st. C, a okresami nawet 20 st. C lub więcej. Będą to najcieplejsze dni od początku roku. W sąsiedztwie naszego kraju mają pojawić się również układy wysokiego ciśnienia, a to zazwyczaj oznacza pogodniejsze niebo i mniej deszczu.
Prognozowana anomalia opadów według modelu CFSv2 dla Europy i obszarów przyległych na kwiecień 2026 r.
Będą pierwsze dni komfortowo ciepłe i gorące w Polsce. Wystąpią pierwsze gwałtowne burze
Mniej optymistycznie wyglądają prognozy na drugą połowę nowego miesiąca, kiedy temperatury mogą ponownie obniżyć się do poziomów typowych dla tej pory roku lub lekko poniżej normy z lat 1991-2020 r. W tym okresie zamiast bardziej wiosennego ciepła możliwy jest powrót chłodniejszej aury, z temperaturą maksymalną na poziomie 10–15 st. C, przy pochmurnym niebie i opadach. Najprawdopodobniej dni upalnych w kwietniu nie będzie, ale pierwsze dni gorące z temperaturą na poziomie 25 st.C i wyższą są możliwe w naszej części Europy. Niewykluczone będą nawet krótkie okresy z temperaturą dla lata termicznego, lecz tylko przejściowo.
Prognozowany trend maksymalnej temperatury powietrza w okresie od 31.03.2026 r. do 9.04.2026 r. według modelu ECMWF dla Polski
Mimo postępującej wiosny, kwiecień może jeszcze zaskakiwać nagłymi zmianami pogody, ale najchłodniejsze dni wiosny prawdopodobnie już za nami. Niepokój może wzbudzać to, że w większości Polski opadów będzie po prostu zbyt mało. Problemu nie rozwiążą opady konwekcyjne i burze. Taki układ pogody, wspierany przez prognozowane ciepło, będzie sprzyjać pogłębianiu się zagrożenia suszą i możliwym wzrostem zagrożenia pożarowego po śnieżnej i mokrej zimie. Wzrastać ma parowanie wody z gleby.
Prognozowana rodzaj i wysokość opadów w okresie od 31.03.2026 r. do 9.04.2026 r. według modelu ECMWF dla Polski
Dużo słońca w prognozach pogody. Burze wiosenne i częstsze ciepłe dni w Polsce
Szczególnie na południu kraju pogoda od kilku dni nie rozpieszcza, ponieważ zrobiło się mokro, chłodno, a miejscami wręcz zimowo. W górach i na obszarach podgórskich mamy wyjątkowo dużo śniegu jak na początek sezonu wiosennego. Towarzyszy temu również odczuwalny spadek temperatury. Z nowych prognoz wynika, że chłodna i mokra aura ustąpi miejsca znacznie cieplejszej odsłonie wiosny. Zmiana zacznie być widoczna już w czasie świąt, jednak niewykluczone, że dopiero po Wielkanocy pokaże pełnię swojego potencjału. Miejmy na uwadze, że tak odległe prognozy służą raczej do pokazania trendu niż dokładnego przebiegu pogody, dlatego mogą się jeszcze zmienić. Na wyraźniejsze ciepło trzeba będzie jeszcze chwilę poczekać, bo najpierw utrzyma się kilka bardziej zimnych pogodowo dni.
Prognozowana usłonecznienie w godzinach na okres od 31.03.2026 r. do 9.04.2026 r. według modelu ECMWF HRES 0.1 dla Polski
W najbliższych dwóch dniach najgorzej pod względem pogody zapowiada się południowo-wschodnia część kraju. W prognozie dla tego regionu dominują chmury, deszcz, śnieg w górach i mało wiosenne wartości na termometrach. Dzienna temperatura okaże się bardzo niska i wyniesie 5–9 st. C, a na Podhalu ledwie 0–3 st. C. Szykuje się bardzo wyraźna zmiana pogodowego scenariusza. Wielkanoc ma przynieść początek wyraźnej poprawy pogody. Do dyspozycji są już najnowsze wyliczenia najlepszych ośrodków meteorologicznych. Od czwartku do soboty utrzyma się jeszcze umiarkowana i dość zwyczajna aura jak na wiosnę. Potem czeka nas pogodowy szok z biegiem kwietnia.
Prognozowana anomalia średnia temperatury powietrza w kolejnych tygodniach według ECMWF EPS dla Polski
Przymrozki, a potem wielkie ocieplenie i najcieplejsze dni od początku roku
Aura zapowiada się dość pogodnie, a wszelkie opady mają być raczej symboliczne, przelotne i występujące tylko miejscami. Niewykluczone, że będą pojawiać się burze. Na większe ciepło jeszcze za wcześnie — maksymalnie będzie 8–14 st. C, a nad morzem oraz w pobliżu gór zrobi się chłodniej. Mimo postępującej wiosny nocami nadal możliwe będą spadki temperatury do -6/-2 st. C, a przy gruncie miejscami do ok. -5 st. C. W czasie świąt pogoda zacznie wyraźnie zmieniać swój charakter. W świąteczną niedzielę większe ciepło obejmie cały kraj, przy czym na zachodzie temperatura może zbliżyć się już do 20-23 st. C.
Niewykluczone, że będzie to wstęp do bardziej ciepłej pogody. Choć im bliżej wschodniej Polski, tym aura będzie mniej ciepła, to nawet tam wartości rzędu 12–16 st. C pozostają realne. Ważnym elementem tej poprawy będzie również słoneczna aura. Drugi dzień świąt nie zapowiada się już tak korzystnie, bo może pojawić się miejscami więcej opadów konwekcyjnych i burz.
Prognozowana wstępnie anomalia sumy opadów względem lat 1991-2020 r. dla Polski według ECMWF
Sucha pogoda początkowo i potem więcej burz
Mimo chwilowego pogorszenia aura nie ma wejść ponownie w dłuższy okres nieprzyjemnej pogody. W prognozach coraz mocniej zarysowuje się scenariusz z kilkudniową falą niemal letniego ciepła po świętach. Antycyklony przyniosą stabilną, suchą aurę, sporo słońca na obszarze całego kraju i szybki wzrost temperatury. W pierwszej dekadzie kwietnia możliwy jest bardzo ciepły epizod, podczas którego po południu niemal wszędzie odnotujemy około 20 st. C, a lokalnie nawet blisko 25 st. C. Nie można wykluczyć, że lokalnie także nocami utrzyma się minimum na poziomie 7-10 st. C lub wyższym. Ciepło ma być tak duże, że anomalia temperatury wzrośnie powyżej 10-15 st. C. Na razie brak sygnałów, aby w kolejnych dniach pojawiły się w Polsce istotniejsze sumy opadów. W tej części kraju opady potrwają jeszcze do środy, lecz ich siła będzie wyraźnie maleć.
Prognozowana suma opadu w kolejnych tygodniach według ECMWF EPS dla Polski, uwzględniając okres bazowy 1991-2020 r.
Prognozy zakładają jasny trend i częstsze wiosenne burze
W dalszej części okresu znów dominować zacznie wyżowa pogoda. Prognozowana sytuacja oznacza sporo pogodnego nieba, a wszelkie opady będą miały raczej marginalny i punktowy lokalny. Taki układ pogody będzie sprzyjać narastaniu zagrożenia pożarowego i dalszemu obniżaniu stanów wód w rzekach po śnieżnej i mroźnej zimie. Najmniej problemów należy oczekiwać na południu, ponieważ tam aktualne opady częściowo łagodzą niedobory. Co więcej w wielu regionach do około 10 kwietnia sumy opadów ograniczą się do kilku milimetrów, a lokalnie może jedynie lekko pokropić. Problem z suszą może w czasie tegorocznej wiosny zaostrzać się. Jedynie strefy przygraniczne na wschodzie, zachodzie i południu mają szansę zebrać ponad 10-15 mm opadu, co nadal należy uznać za niewiele. Miejscami zdarzyć mogą się intensywniejsze wiosenne burze. Na precyzyjne prognozy zjawisk burzowych musimy poczekać.
Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że w przeważającej części Starego Kontynentu kwiecień okaże się miesiącem bardziej suchym od normy klimatycznej. Deficyt opadów ma być szczególnie widoczny w pierwszej połowie kwietnia. Istnieje ryzyko, że z czasem opadów i burz zacznie przybywać. Jednak obecnie to wciąż scenariusz obarczony dużą niepewnością. Po 15 kwietnia może pojawić się wilgotniejszy okres, który zapoczątkuje bardziej opadową część wiosny z większą aktywnością burzową. Gdyby te prognozy znalazły potwierdzenie, zagrożenie poważną suszą obejmującą duży obszar kraju zostałoby ograniczone. O tym, czy ten scenariusz się potwierdzi, zdecydują najbliższe prognozy i rozwój sytuacji.
Prognozy mają charakter orientacyjny i mogą ulec zmianie.
Źródło: Fanipogody.pl, modele.imgw.pl, copernicus.eu, tropicaltidbits.com