Zbliżamy się do maja. Trzeba przyznać, że prognoza sezonowa na kwiecień całkiem nieźle się sprawdziła. Zarówno ta europejska, jak i amerykańska pochodząca z modelu CFS. Deficyt opadów jak najbardziej występuje, anomalia temperatury jest dużo niższa niż rok temu. Dodatkowo dominuje silny wyż znad Skandynawii.

Według prognoz amerykańskiego modelu CFS miesiąc ten zapisze się z niewielką dodatnią anomalią temperatury w okolicach 1 stopnia. Oczywiście nie oznacza to, że nie pojawią się cieplejsze okresy. Odległe i mocno nieprecyzyjne prognozy wskazują, że w wielu miejscach Polski w ostatniej dekadzie maja może być nawet 30 stopni.

Jest to całkiem prawdopodobne, mając na uwadze, że to właśnie w maju do Polski docierają bardzo ciepłe masy powietrza z południa Starego Kontynentu i Morza Śródziemnego.

Ilość burz statycznie również jest dużo wyższa, co prawda model CFS prognozuje niewielki deficyt opadów, to jednak powinno być ich dużo więcej niż w kwietniu. Obecnie utrzymująca się od dłuższego czasu blokada antycyklonalna, nie pozwala dotrzeć znad Oceanu Atlantyckiego niżom wraz z frontami do naszej części Europy. Wczoraj śladowe opady przyniósł front ciepły niżu znad Morza Czarnego, jednak nie spowodowało to rozwiązania problemu.

W maju bardzo dużo opadów jest pochodzenia konwekcyjnego, dlatego są one mocno punktowe. Burze w maju bywają gwałtowne i niejednokrotnie są dużo groźniejsze niż te w lipcu.

Szczególnie groźne burze mogą pojawić się w sytuacji napływu z południa, gdy do Polski dotrze powietrze pochodzenia zwrotnikowego bogate w wilgoć. Na skutek dynamicznego wypierania mas powietrza prawdopodobne są silne burze, nawet w formie systemów burzowych czy też superkomórek burzowych.

W maju, zwłaszcza w okolicach “zimnej Zośki” czy też “Zimnych Ogrodników” mogą zdarzyć się epizody z napływem chłodnych mas powietrza z północy kontynentu europejskiego. Na szczęście Słońce znajduje się już się wysoko, dlatego w ciągu dnia będziemy mieć do czynienia, nawet, jeśli taki spływ wystąpi z wysokimi temperaturami. Nocami możliwe są lokalne przygruntowe przymrozki.

Model CFS co prawda sugeruje na wschodzie ujemną anomalię temperatury punktowo, co może wskazywać na możliwe epizody z zaleganiem chłodnych mas powietrza.

Opady śniegu w maju poza obszarami górskimi również się zdarzają, ale są dużo mniej prawdopodobne niż w kwietniu. Zgodnie z naszą prognozą sezonową na kwiecień deszcz ze śniegiem i śnieg padał poza obszarami górskimi w kraju. Również co warto powiedzieć trafnie wskazaliśmy na problem z deficytem opadów w kwietniu i z długą dominacją wyżów barycznych.

W maju niejednokrotnie w naszej części Europy pojawiają się niże z rodowodem śródziemnomorskim, takie ryzyko również istnieje. Wtedy szczególnie obfite opady deszczu obejmują południu i wschód Polski.

Jednak czy niż, bądź układy niskiego ciśnienia się pojawią, będzie można stwierdzić dopiero pod koniec kwietnia, jak i też w nowym miesiącu. Więcej informacji w linku poniżej.

https://fanipogody.pl/pogoda-na-maj-2019-dla-polskii/

Arkadiusz Wójtowicz

Skomentuj

Kochamy pogodę i wszystko co z pogodą jest związane. Burze, upały, czy prognozy pogody.

Strona internetowa FaniPogody używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close