Weekend przebiega nam pod znakiem świetnej pogody w Polsce. Wyż zapewnia nam mnóstwo słońca, a do kraju napływa ciepłe powietrze z południa. Czy pogoda na niedzielę to kontynuacja pogodowej sielanki, czy może jednak czas na załamanie aury? Zapraszam na szczegółową prognozę pogody na 21 lipca 2024.
Pogoda na niedzielę. Sytuacja synoptyczna
Wciąż znajdujemy się pod wpływem klina wyżowego. Obszar wysokiego ciśnienia skutecznie zablokował wędrówkę niżów atlantyckich w nasz region. Spójrzmy na mapę synoptyczną.
Patrząc na powyższą mapę synoptyczną widzimy, że sytuacja w naszym regionie zaczyna ulegać zmianie. Rozległy wyż z Europy Centralnej odsuwa się powoli na północ i wschód jednocześnie tracąc na sile. Na horyzoncie pojawia się już niż atlantycki, którego centrum znajdzie się w niedzielę w okolicach Wysp Owczych. Sam niż nie wpłynie na pogodę w naszym regionie w żaden sposób. Przynajmniej bezpośrednio, ponieważ jak najbardziej na pogodę wpływ będą mieć fronty atmosferyczne, które z niżem tym są związane. Chłodny front atmosferyczny w niedzielę znajdzie się nad Francją, Belgią, Holandią, w drugiej części dnia nad Niemcami. U naszych zachodnich sąsiadów rozwinie się dość silna zbieżność wiatru. Pojawią się burze i nawałnice, które lokalnie mogą być bardzo silne. Czy będzie miało to wpływ na pogodę w kraju? Czy pogoda na niedzielę przyniesie burze również u nas w kraju. O tym w części prognozy poświęconej opadom. Przeczytaj również: Pogoda do końca lipca 2024. Będziemy zoskoczeni?
Zanim jednak o ewentualnych burzach, to skupmy się na temperaturach powietrza. W nasz region napływa bardzo ciepłe, zwrotnikowe powietrze z południa kontynentu. Skutkowało będzie to dość silnym wzrostem temperatury w kraju.
Pogoda na niedzielę przyniesie upał w Polsce
Wiemy już, że do kraju napłyną bardzo ciepłe masy powietrza. Spowodowane będzie to zbliżającym się do Europy niżem, po którego wschodniej stronie masy powietrza wędrują z południa na północ. Proces ten wspomaga odsuwający się na wschód wyż za którym, zgodnie z ruchem wskazówek zegara również napływa do nas ciepłe powietrze zwrotnikowe. Jak wpłynie to na temperatury w kraju ?
Widzimy, że w pasie od lubuskiego i Wielkopolski, przez centrum, po wschód Polski pojawi się upał. Temperatury w tych regionach sięgały będą nawet 32-34 stopni Celsjusza. Temperatura zatem znów zrobi się nieznośna. Na jak długo? Zdradzę Wam, że w poniedziałek na zachodzie kraju będzie już poniżej 25 stopni Celsjusza. Wróćmy jednak do tego co przyniesie nam pogoda na niedzielę. Podczas gdy w pasie centralnym kraju upał, na północy i południu Polski poniżej 30 stopni. Modele pogodowe widzą burze na terenach podgórskich. Stąd niższe temperatury w Małopolsce. Nad morzem powyżej 25 stopni, więc również tutaj zanotujemy dzień gorący.
Czy burze dotrą w niedzielę do Polski?
Powyżej pisałem, że na zachód od kraju rozwinie się silna, przedfrontowa zbieżność wiatru. Pisałem również o tym, że w poniedziałek pogoda w części kraju pogoda będzie już zupełnie inna. To oczywiście oznacza jedno. Z zachodu do Polski zbliża się front atmosferyczny. Czy dotrze do Polski ? Sprawdźmy.
Powyżej mapa z prognozą opadów na noc z niedzieli na poniedziałek. Pokazałem akurat tak późną mapę, aby pokazać Wam, że jeszcze w pierwszej części nocy z niedzieli na poniedziałek front i burze nie dotrą do Polski. Tym bardziej nie dotrą też do kraju w dzień. W większości regionów kraju pogoda na niedzielę przyniesie zatem mnóstwo słońca i bezchmurnego nieba. Amerykański model GFS widzi co prawda burze i opady w Małopolsce, jednak już europejski ECMWF nie podziela tej prognozy. Również jej nie podzielam i uważam, że również w Małopolsce niedziela przyniesie nam sporo słońca. Dobrej, udanej niedzieli. Pogoda z pewnością pomoże nam w super samopoczuciu.