Pogoda na piątek 12 lipca 2024. Kolejne niszczące zjawiska wtargną do kraju

Obserwuj w Google

Jesteśmy w okresie letniej, słonecznej, lecz mimo wszystko nieprzyjemnej aury. Chodzi tu przede wszystkim o silne burze i nawałnice, które przetaczają się nad krajem. Chodzi również o upał, który wykańcza nas za dnia i nie pozwala spać nocami. Czy pogoda na piątek przyniesie nam zmiany? Po części tak. Zobaczmy.

Pogoda na piątek. Sytuacja synoptyczna

Na wstępie sprawdźmy jak wygląda sytuacja synoptyczna na dziś dla Polski. Poniżej mapa synoptyczna, na której widzimy dzieje się naprawdę sporo.

Pogoda na czwartek. Sytuacja synoptyczna
Pogoda na piątek. Sytuacja synoptyczna

Niż który wraz z frontem przynosił nam nawałnice i burze przez ostatnie dwie doby jest już na wschodzie Bałtyku. Z zachodu w nasz region zbliża się kolejny ośrodek niskiego ciśnienia. Oba te niże łączy system frontów atmosferycznych, którego ciepły sektor znajdzie się dziś nad krajem. Po kilku godzinach spokoju, pogoda na piątek przyniesie nam kolejne burze i nawałnice. Jednak o tym za chwilę. Tymczasem spójrzmy jeszcze na rozkład mas powietrza nad Europą.

Pogoda na piątek. Rozkład mas powietrza nad Europą
Pogoda na piątek. Rozkład mas powietrza nad Europą

Widzimy, że nic nie zmieni się, jeśli chodzi o napływ gorących mas powietrza do Polski. Wciąż w nasz region napływa gorące, zasobne w wilgoć i chwiejne powietrze pochodzenia zwrotnikowego. Dlatego też w kraju w dalszym ciągu panował będzie upał. Może nie aż tak silny jak miało to miejsce w środę i czwartek, jednak temperatury w kraju wciąż będą dawały się we znaki.

Pogoda na piątek. Upał w Polsce nie odpuści

Skoro wiemy już, że do kraju napływają gorące, zwrotnikowe masy powietrza, spójrzmy jak przełoży się to na temperatury powietrza przy powierzchni Ziemi.

Pogoda na piątek. Upał nad Polską
Pogoda na piątek. Upał nad Polską

Widzimy, że temperatury powyżej 30 stopni Celsjusza znów pojawiały będą się w kraju. Pogoda na piątek najwyższe temperatury przyniesie nam na wschodzie i południowym wschodzie Polski. W tych regionach termometry znów pokazywały będą 32-33 stopnie powyżej zera. Powyżej 30 stopni Celsjusza będzie w piątek w całej południowej Polsce z wykluczeniem oczywiście wyższych partii gór. Tylko nieco chłodniej, do 25-26 stopni Celsjusza na północy kraju. Nad samym morzem termometry wskażą w okolicach 24 stopni Celsjusza. Lokalnie oczywiście temperatury mogą być niższe. To ze względu na zachmurzenie po nocnych burzach, a także zachmurzenie związane z frontem atmosferycznym, który po południu dotrze do nas z zachodu. Wiatr przez większość dnia praktycznie nieodczuwalny. Dopiero po południu i wieczorem wietrznie zrobi się na zachodzie Polski. To będzie jednak związane z burzami, o czym poniżej.

Kolejne burze i nawałnice w Polsce w piątek 12 lipca

Nie wiem jak Wy, ale ja nawałnic mam dość. Może nie dotknęły mnie tym razem osobiście, jednak wracając z podróży służbowej widziałem połamane uprawy i zalane pola. Silne burze i nawałnice to nigdy nic dobrego. Mimo miłości do burz i wyładowań atmosferycznych (zachęcam do zakupu mojej książki) nigdy nie chcę by burza była silna, ponieważ to zawsze oznacza czyjeś straty i problemy. Niestety od burz nie odpoczywamy długo, ponieważ po południu i wieczorem na zachód Polski dotrze kolejna strefa burzowa.

Burze w piątek na zachodzie kraju
Burze w piątek przede wszystkim na zachodzie Polski

W pierwszej części piątku burze możliwe będą również na wschodzie. Będą to pozostałości po burzach nocnych. Jednak będą to zjawiska zanikające i odsuwające się na wschód. Spokojnie nad Polską zrobi się na zaledwie kilka godzin. Wieczorem na południowy zachód (a może zachód) Polski prawdopodobnie wkroczy większy układ burzowy, być może nawet w formie MCS. Burze szalały będą w piątkowy wieczór praktycznie na całym zachodzie Polski. Szczegółową prognozę odnośnie burz wydamy oczywiście w piątkowy poranek.