Małymi kroczkami zbliżamy się do weekendu. W związku z tym sprawdzimy wspólnie co przyniesie nam aura podczas najbliższych dni. Będę miał o czym pisać, ponieważ pogoda na weekend przyniesie choć odrobinę większe zmiany. Nie będzie to jakieś silne załamanie pogody, jednak chwil ze słońcem i bezwietrznej pogody będzie już mniej niż w ostatnich dniach. Zapraszam zatem na weekendową prognozę pogogy na okres od piątku do niedzieli.
Pogoda na weekend. Dlaczego nadejdą zmiany? Sytuacja synoptyczna
W pierwszej części naszego wpisu sprawdźmy jaka będzie sytuacja synoptyczna w regionie w najbliższych dniach. Poniżej mapa z sytuacją synoptyczną na piątek. Mapa doskonale obrazuje, dlaczego pogoda w weekend nieco się popsuje.
Widzimy, że wyże, które tak długo zajmowały obszar całej południowej i wschodniej Europy tracą na sile i odsuwają się na wschód. Taka sytuacja robi miesjce dla niżów atlantyckich, które mają szanse wdzierać się i wpływać na pogodę również do centralnych i południowo zachodnich obszarów kontynentu. Sytuację tą doskonale obrazuje powyższa mapa synoptyczna. W okolicach Islandii znajduje się centrum głębokiego niżu atlantyckiego. Z niżem tym związany jest system frontów atmosferycznych. Front rozciąga się niemal przez całą Europę od granic Rosji z Finlandią, przez Republiki Bałtyckie, Bałtyk, Niemcy, Francję po Hiszpanię i Portugalię.
Front atmosferyczny wedle definicji to granica pomiędzy cieplejszymi i chłodniejszymi masami powietrza. Tak będzie i tym razem, jednak różnica temperatur pomiędzy masami powietrza przed i za frontem nie będzie wcale znaczna. Oznacza to, że w weekend, pomimo wzrostu dynamiki w pogodzie, nie spodziewamy się dużych zmian w obszarze temperatur powietrza. O tym pisał będę w ostatniej części wpisu. Teraz przeanalizujmy ten wzrost dynamiki w pogodzie na weekend, którym chwalę się od początku wpisu.
Pogoda na weekend. Pojawią się opady i silniejszy wiatr w części Polski
Powyżej pokazałem, że do Polski już w piątek po południu wkroczy strefa frontu atmosferycznego. Następnie pokazałem grafikę z rozkładem map temperatury, z której wynikało, że różnica temperatury pomiędzy strefą przed i za frontem nie będzie wcale duża. Oznacza to jedno. Front atmosferyczny nie będzie bardzo aktywny. W związku z tym nie będzie niósł ze sobą dynamicznych zjawisk atmosferycznych. Zacznijmy od opdów.
Powyżej animacja prognoz opadów dla Polski. Pogoda na weekend, owszem, przyniesie nam opady deszczu, jednak nie będą to opady intensywne. W nocy z piątku na sobotę deszcz pojawi się na zachodzie, północnym zachodzie i północy kraju. Z pewnością nie będą to opady silne, raczej mówimy tu o opadach słabych, a w wielu regionach padać będzie wręcz mżawka. W wielu regionach kraju, zwłaszcza na południu i wschodzie w nocy z piątku na sobotę pojawią się mgły. W połączeniu z temperaturami w okolicach zera (o tym za chwilę) na drogach może zrobić się ślisko. Uważajmy. Strefa opadów dotrze w sobotę do południa do pasa centralnego Polski. Tutaj w sobotę mogą pojawiać się słabe opady deszczu i mżawki. Mżawka pojawiać może się w sobotę i w niedzielę praktycznie w całym kraju.
To dlatego, że wyż pod którego wpływan nadal będziemy się znajdowali zacznie mieć tendencję do gnicia. Pogoda będzie szara, a w południowej części kraju do tego mglista. Dlaczego tylko w południowej części kraju?
Widzimy, że na północy i zachodzie kraju pogoda na weekend przyniesie nieco silniejszy wiatr. Na północy, w obszarze nadmorskim porywy wiatru w piątek i w sobotę do południa sięgać mogą 70-80 km/h. Nie jest to oczywiście wiatr niszczący, jednak po pierwsze, znacznie obniżał będzie on temperaturę odczuwalną. Po drugie (i to akurat dobrze) nie będzie pozwalał na powstawanie mgieł w tych regionach.
Jesienne temperatury w Polsce. Mróz tylko lokalnie
Powyżej pokazywałem, że nadejście frontu atmosferycznego w nasz region wcale nie spowoduje bardzo dużych spadków temperatury. Nie można właściwie nazwać, że pogoda na weekend przyniesie nam ochłodzenie. Temepratury nadal w większości regionów będą dodatnie przez całą dobę. Może prócz południa i wschodu, gdzie lokalnie, nad ranem będą pojawiać się przymrozki. W dzien, praktycznie w całej Polsce temperatury powietrza będą dodatnie. W niedzielę na południu kraju termometry wskażą nawet w okolicach 5-6 stopni powyżej zera.
Widzimy więc, że front atmosferyczny nie przyniesie większego ochłodzenia. Pogoda na weekend w tematach temperatury nie przyniesie większych zmian.
Podsumowując, pogoda na weekend przyniesie lekkie zmiany. W piątek po południu dotrze do nas strefa frontu atmosferycznego. Front przyniesie opady, zwłaszcza na zachodzie, północy i w centrum. Nie będą to jednak opady intensywne. Front docierając do linii Wisły, pratycznie straci na swej intensywności. Na wchodzie opady frontowe nie powinny się już pojawić. W całym kraju pojawiały będą się za to opady mżawki i zamglenia. Lokalnie, zwłaszcza na wschodzie i południu mżawka i mgły mogą stwarzać zagrożenie na drogach, ponieważ nad ranem mogą być marcnące. Uważajmy na drogach i chodnikach. W weekend nie ochłodzi się za bardzo, jednak większy mróz czeka nas jeszcze w tym roku. Udanego weekendu !