Dotarliśmy do weekendu. Wiem, że dla wielu z czytelników piątek to środek długiego weekendu. Jednak nie wszyscy mieli ten zaszczyt odpocząć tak długo. Dla mnie piątek to początek weekendu. Dziś jeszcze pracuję i mam pełno obowiązków. Mam nadzieję, że Wy będziecie mieli dziś luźniej i znajdziecie czas na szybką prognozę pogody na najbliższe dni.
Pogoda na weekend. Sytuacja synoptyczna
Na początek prognozy sprawdźmy co czeka nas w sytuacji synoptycznej w regionie. Mapy synoptyczne wyjaśnią nam sporo, jeśli chodzi o sytuację pogodową w weekend w Polsce. Poniżej mapa synoptyczna na piątek 5 czerwca.
Powyższa sytuacja synoptyczna na piątek wygląda nieco groźnie. Nad Polską znajdował będzie się falujący front atmosferyczny. Front oddzielał będzie gorące, wilgotne masy powietrza ze wschodu, od tych znacznie chłodniejszych, które znajdują się na zachód od frontu. Wymiana mas powietrza i ochłodzenie odbywać będą się w sposób dynamiczny. We wschodniej Polsce oraz na wschód od kraju, piątek przyniesie silne burze. O tym za chwilę. Po dynamicznym piątek, w sobotę Polska dostanie się pod wpływ ośrodka wysokiego ciśnienia. Pogoda powinna się uspokoić, a w kraju pojawią się chwile ze słońcem.
Niestety, w niedzielę region znajdzie się ponownie pod wpływem ośrodka niskiego ciśnienia. Niż przemieszczał będzie się nad północną połową kraju i to właśnie w części północnej pogoda w niedzielę będzie gorsza. Sprawdźmy szczegóły.
Pogoda na weekend. Gdzie i kiedy spodziewać się opadów?
Skoro wiemy już jaka czeka nas sytuacja synoptyczna, sprawdźmy jak przełoży się to bezpośrednio na pogodę w Polsce. Zacznijmy od prognozy opadów. Deszczu w Polsce w weekend nie zabraknie. Padać będzie zarówno na początku, jak i w ostatni dzień weekendu. Spójrzmy na animację prognoz opadów deszczu.
Jeszcze dobrze od Polski nie odsunie się strefa opadów związana z „czwartakowym” frontem atmosferycznym, a już do zachodnich regionów wkraczać będzie kolejny front atmosferyczny i kolejna strefa opadów deszczu. Front, a wraz z nim aktywny ośrodek niskiego ciśnienia przed południe znajdowały będą się na zachodzie kraju. Pojawią się tu opady deszczu, które lokalnie mogą być intensywne. W drugiej części dnia front przeniesie się do centrum kraju i tutaj występować mogą już gwałtowne zjawiska pogodowe. Burze i nawałnice lokalnie mogą być bardzo groźne. Do wieczora niż przemieści się nad północno wschodnią część kraju. Wraz z niżem na wschód Polski przeniosą się burze i intensywne opady deszczu. Pogoda w piątek może być lokalnie bardzo groźna. W sobotę za to pogoda na weekend przyniesie nam nieco spokoju i odpoczynku od opadów. Znajdziemy się pod wpływem wyżu, choć na północy kraju opady będą się jeszcze pojawiały.
W niedzielę nad północną Polską znów przemieszczał będzie się niż baryczny. Wraz z niżem nad krajem przechodzić będą burze i ulewne opady deszczu. Pogoda w niedzielę znów będzie lokalnie niebezpieczna. Jak widzimy pogoda na weekend przyniesie nam sporo opadów i burz. O tym w jakich regionach i kiedy wystąpią danego dnia burze i nawałnice ostrzegał będzie Arek w codziennych wpisach z prognozą konwekcyjną.
Jakie czekają nas temperatury w weekend?
Wiemy już, że sporo opadów czeka nas w weekend zwłaszcza w piątek i w niedzielę. Sprawdźmy teraz jakie pogoda na weekend przyniesie nam temperatury powietrza. W piątek Polska podzieli się na gorącą (prawie upalną) część wschodnią oraz znacznie chłodniejsze zachód kraju. Na wschód od frontu temperatury sięgać będą 27 stopni Celsjusza. Na zachodzie, za frontem atmosferycznym temperatury będą nawet o kilkanaście stopni niższe. Ochłodzenie nie potrwa jednak długo. W sobotę w całym kraju termometry znów pokażą ponad 20 stopni Celsjusza. Będzie ciepło, a w wielu regionach temperaturę odczuwalną podnosić będzie słońce, którego w sobotę nad Polską powinno być pod dostatkiem. Bardzo ciepłe będą również noce podczas nadchodzącego weekendu. Temperatury podczas najbliższych nocy nie będą spadać w Polsce poniżej 10-12 stopni Celsjusza.
W niedzielę dość przyjemne temperatury panowały będą na wschodzie i południu kraju. W tych regionach termometry wskazywały będą nawet do 25 stopni Celsjusza. Znacznie gorzej wyglądać będzie to w północnej połowie Polski, gdzie przemieszczał będzie się niż baryczny i związana z nim strefa zachmurzenia. W regionach północnych temperatury w niedzielę nie przekroczą prawdopodobnie 15-16 stopni Celsjusza. Widzimy więc, że pogoda na weekend może nie przyniesie jakiegoś drastycznego ochłodzenia, jednak nie będzie nas również rozpieszczać bardzo wysokimi temperaturami powietrza. Przeczytaj również: Afrykański żar zaleje Europę. Fala upałów na południu