Dotarliśmy szczęśliwie do piątku, więc na naszym portalu czas sprawdzić co przyniesie nam pogoda na weekend. A będzie działo się w pogodzie w najbliższych kilkudziesięciu godzinach. Początkowo, już od piątku wróci do nas upalne lato. Jednak nie na długo. Upał zostanie brutalnie przerwany już w niedzielę. Zapraszam na szczegółową prognozę pogody na najbliższe trzy dni.
Pogoda na weekend. Sytuacja synoptyczna
Zacznijmy od sytuacji synoptycznej. Sprawdzimy dlaczego na weekend w Polsce zrobi się upalnie? Co spowoduje, że pogoda na weekend załamie się w niedzielę? Zacznijmy od sytuacji synoptycznej na piątek 14 sierpnia.

Widzimy, że w piątek Polska całkowicie znajdzie się pod wpływem wyżu. Jego centrum znajdowało będzie się nad naszym krajem. Ponieważ masy powietrza krążą wokół wyżu zgodnie z ruchem wskazówek zegara, to najcieplejsze masy powietrza napływać będą w piątek na zachód od Polski oraz do regionów zachodnich naszego kraju. Z każdą godziną jednak wyż przesuwał będzie się na wschód, więc i napływ powietrza przesunie się w sobotę i niedzielę bardziej centralnie do naszego kraju. Warto zwrócić uwagę na zachód Europy. Tutaj znajduje się niż, który, po pierwsze wspomaga napływ ciepłych mas powietrza w nasz region, a po drugie przyczyni się do załamania aury, jakie pogoda na weekend przyniesie nam w niedzielę.

Na koniec weekendu niż z zachodu znajdzie się już nad Bałtykiem i południową Skandynawią. Z niżem związany będzie chłodny front atmosferyczny i to właśnie front przyniesie nam załamanie pogody poczynając od niedzielnego popołudnia. O tym za moment. Zacznijmy od temperatur powietrza.
Pogoda na weekend przyniesie nam upał w Polsce
We wstępie nieco już pisałem o tym, że weekend przyniesie nam upał w Polsce. Już w piątek zaczną napływać do nas gorące, zwrotnikowe masy powietrza z kierunków południowych. Przyniesie to na zachodzie kraju temperatury zbliżające się do 30-32 stopni Celsjusza.
Podczas gdy w piątek na zachodzie pojawiać zacznie się lokalny upał, w pozostałych regionach w piątek jeszcze tak gorąco nie będzie. Na północy i wchodzie kraju termometry w piątek pokażą maksymalnie 23-24 stopnie Celsjusza. Inaczej będzie w sobotę, kiedy to upał rozleje się już praktycznie na wszystkie regiony kraju. Na zachodzie i południowym zachodzie termometry wskazywać mogą nawet 34-36 stopni Celsjusza. Nieco chłodniej, ale również w okolicach trzydziestek w centrum, na południu i na wschodzie. Poniżej trzydziestu stopni wskazywać będą termometry wyłącznie na północy Polski. Niedziela przyniesie kontynuację upału w Polsce.

Widzimy, że w niedzielę upał nie będzie występował już jednak w całym kraju. Podczas gdy gorące, zwrotnikowe masy powietrza występowały będą jeszcze w całej wschodniej Polsce, na zachodzie zrobi się już znacznie chłodniej. Spowodowane będzie to wspomnianym powyżej chłodnym frontem atmosferycznym, który wypychać będzie w niedzielę upał na wschód. Prócz tego front atmosferyczny przyniesie znaczny wzrost dynamiki w pogodzie.
Wspaniała pogoda w Polsce. Jednak niedziela przyniesie załamanie
O piątku, czy sobocie nie bardzo mam co rozpisywać się w dzisiejszej prognozie. Polska znajdowała będzie się pod wpływem ośrodka wysokiego ciśnienia, którego centrum w pewnym momencie znajdzie się centralnie nad Polską. Zapewni nam to mnóstwo słońca i pogodnego nieba. Wysokie temperatury powietrza plus doskonała pogoda to świetna zachęta, byśmy sobotę i część niedzieli spędzili aktywnie na świeżym powietrzu. W pierwszej połowie dnia, również w niedzielę niebo będzie całkowicie bezchmurne w większość (poza zachodem) regionów Polski. Dopiero w drugiej części dnia, front atmosferyczny dotrze również do centrum, a pod wieczór również na wschód Polski.

Na ten moment nie napiszę Wam jeszcze gdzie i kiedy zjawiska pogodowe w niedzielę będą najsilniejsze. Jednak już teraz pewnym jest, że w niedzielę czeka nas załamanie pogody i ochłodzenie. Nie zmienia to faktu, że pogoda na weekend przyniesie nam bardzo wysokie temperatury i przez większość czasu mnóstwo słońca i pogodnego nieba. Korzystajmy z tego. Dobrego weekendu!

