No i dotarliśmy do ostatniego weekendu października. Dziś mamy piątek, wiec najwyższy czas, by sprawdzić co przyniesie nam pogoda na weekend. Tym bardziej, że to weekend ważny, rodzinny, świąteczny. 1 listopada jest świętem, podczas którego po pierwsze dużo podróżujemy, a po drugie spędzamy mnóstwo czasu na świeżym powietrzu. Dlatego też do dzisiejszej prognozy muszę przyłożyć się nie na 100, a na 120%. Zapraszam zatem. Zacznijmy, tradycyjnie od sytuacji synoptycznej, jaka przed nami.
Pogoda na weekend. Sytuacja synoptyczna
Poniżej znajdziecie mapę z bieżącą sytuacją synoptyczną na piątek 30 marca. Widzimy, że po froncie atmosferycznym, który przemieszczał się nad Polską w środę i część czwartku nie ma już śladu. Rozpoczynamy okres królowania wyżu, a jednocześnie przebudowy pola barycznego, co w dłuższej perspektywie skutkowało będzie znacznym ochłodzenie, a w wielu regionach Europy nawet pierwszym powiewem zimy.

Widzimy, że centrum wyżu znajdzie się w piątek nad Danią. Z każdą kolejną godziną i z każdym olejnym dniem wyż ten będzie się umacniał i obejmował coraz większy region naszego kontynentu. Wraz z rozrastaniem się wyżu, coraz silniejszy stanie się również jego wpływ na pogodę w naszym regionie. Wyż zacznie rozbudowywać się i przesuwać na północ i północny wschód. Spowoduje to dwa, decydujące fakty wpływające na pogodę na weekend w Polsce i naszym regionie. Pierwszym jest, że wyż zamknie drogę niżom atlantyckim w nasz region. Z jednej strony spowoduje to, że pogoda będzie mniej dynamiczna. Fakt drugi jest taki, że po północnej i wschodniej stronie niżu, do całej Europy Wschodniej coraz szerszym i silniejszym strumieniem zaczną spływać do nas chłodne masy powietrza z północy.

Powyżej mapa obrazująca sytuację synoptyczną na niedzielę. Widzimy, że w tym dniu wyż, zgodnie z prognozami będzie już rozległy na powierzchni całej Europy Północno zachodniej. Ciśnienie w jego centrum sięgać będzie 1040 hPa, co jak na rejon Wysp Brytyjskich jest wartością bardzo wysoką. Zobaczmy teraz jak ta zmieniająca się sytuacja synoptyczna przełoży się na faktyczną pogodę na weekend w Polsce.
Konwekcja w chłodnych masach powietrza. Możliwy pierwszy śnieg na nizinach w Polsce
Powyżej wspominałem, że wyż zablokuje docieranie gwałtownych niżów atlantyckich w nasz region. Pogoda owszem stanie się mniej dynamiczna. Jednak nie oznacza to wcale, że przed nami piękny, słoneczny i spokojny weekend. Spójrzmy na mapy opadów dla naszego kraju.
Słabe, przelotne opady deszczu i mżawki pojawiały będą się nad Polską już w piątek. Przy czym większe szanse na deszcz i mżawkę mają mieszkańcy wschodu kraju. Te dzielnice znajdowały będą się w piątek dalej od ośrodka wysokiego ciśnienia z zachodu Europy. W sobotę przelotne opady konwekcyjne pojawią się praktycznie w całym kraju. Mapy pogodowe pokazują co prawda, że będą to opady deszczu, jednak ja wcale nie jestem przekonany, że faktycznie tak będzie. W górach padał będzie śnieg.

Niedziela w kraju nie powinna przynosić nam już opadów. Dostaniemy się pod wpływ wyżu z północnego zachodu Europy. Jednak nie oznacza to wcale, że pogoda nie będzie już utrudniała życia kierowcom. Opady może zanikną, za to, zwłaszcza w pierwszej części dnia czekają nas mgły. Lokalnie widoczność może być mocno ograniczona w godzinach porannych w niedzielę.
Pogoda na weekend. Ochłodzenie nadciąga do Polski
Powyżej pisałem, że wyż który rozbuduje się nad Europą przyniesie spływ chłodnych mas powietrza do wschodniej Europy, w tym Polski. Sprawdźmy teraz, czy pogoda na weekend przyniesie nam silne ochłodzenie już teraz? Jeszcze kilkanaście dni temu, w Polsce notowaliśmy temperatury nawet w okolicach 15-17 w dzień. W weekend nocami temperatury spadać będą już w okolice zera. Za dnia, nie ma szans, by termometry pokazały więcej niż 7-8 stopni w najcieplejszym momencie dnia. Dodatkowo znajdowali będziemy się pod wpływem chłodnych, arktycznych mas powietrza z północy. Dlatego też temperatury odczuwalne w weekend będą znacznie niższe od tych, które pokazywać będą nam termometry.

Nocami temperatury spadały będą w okolice 2-3 stopni, co z pewnością przełoży się na przygruntowe przymrozki, zamarznięte szyby w autach i lokalnie śliskie drogi (zwłaszcza, że prognozowane są mgły). Pogoda na weekend przyniesie nam tak naprawdę początek coraz chłodniejszego okresu w pogodzie. Atak zimy w naszym regionie widać w prognozach na przyszły weekend. W tym okresie, według dzisiejszych prognoz krajobrazy w Polsce i w regionie mogą się już zdecydowanie zabielić, choć to wstępne prognozy pogody.

