Ubiegłej nocy Polska została podzielona na strefy, w których występowała skrajnie inna pogoda. W zachodnich dzielnicach Polski do czynienia mieliśmy z potężną strefą opadów wielkoskalowych. Na wchodzie, opady co prawda również występowały, ale notowane były temperatury o kilkanaście stopni wyższe od tych na zachodzie.

Widać to doskonale na mapie rozkładu temperatury na godzinę 3 w nocy. We wschodniej części kraju temperatury sięgały kilkunastu stopni. Na zachodzie w tym czasie na 2m notowano zaledwie 2 stopnie Celsjusza.

Od rana prognozowaliśmy, że strefa opadów deszczu może przynosić między innymi w Sudetach opady deszczu ze śniegiem, a nawet śniegu. Wyliczenia modeli do końca nie były w stanie dokładnie określić dokładnie jak głęboko na niziny dotrze strefa opadów śniegu. Okazuje się, że śnieg padał nie tylko w górach. Poniżej nocny krajobraz Jeleniej Góry uwieczniony na fotografii wykonanej po godzinie 23.

W tum samym okresie w południowo-wschodniej części kraju wzmagał się wiatr halny. Warto wspomnieć, że ubiegłej nocy porywy wiatry na Kasprowym Wierchu były najsilniejsze od 16 lat. Pisaliśmy o tym tutaj. Wiatr fenowy wzmagał wzrost temperatury w regionie. A ta była tej nocy i tak wysoka za sprawą napływu ciepłych mas powietrza z południa kontynentu nad wschodnie regiony kraju. W czasie, gdy na Dolnym Śląsku padał śnieg, w Nowym Sączu termometry wskazywały, uwaga +16,4 stopni Celsjusza. To nieprawdopodobny jak na listopadową noc kontrast termiczny.

Z podobną sytuacją do czynienia będziemy mieli podczas obecnej doby. Podczas, gdy na południowym zachodzie kraju w dalszym ciągu możliwe są opady śniegu, na Podkarpaciu całkiem prawdopodobne są wzrosty temperatury do nawet 18 stopni Celsjusza.

Michał Kołodziejczyk

Skomentuj

Kochamy pogodę i wszystko co z pogodą jest związane. Burze, upały, czy prognozy pogody.