W ostatnim czasie dominuje napływ gorącego, przetransformowanego powietrza o cechach polarnych. Na wysokości 1500 m n.p.g powietrze do Polski napływa znad Rosji, pokonując drogę przez Morze Bałtyckie, natomiast na poziomie 950 hPa, czyli nieco wyżej niż powierzchnia Ziemi, ale dużo niżej niż góry z rejonu Wysp Brytyjskich. Natomiast na 700 hPa (około 3 km n.p.g) z rejonu Zatoki Biskajskiej. Trajektoria wsteczna mas powietrza dla miasta Warszawa dostępna poniżej.

Na dzień 24.07.2018 r. godzina 00 UTC dla Warszawy

Gorący okres w pogodzie, miejscami pojawią się burze z ulewnymi opadami deszczu

Wygląda na to, że ostatnie dni lipca i początek sierpnia przyniosą wyjątkowo gorący czas w pogodzie. Nie zabraknie wysokich temperatury, ale szczególnie upalnie może zrobić się w weekend, gdy termometry na przeważającym obszarze kraju pokażą ponad 30°C. Lokalnie nawet 33°C –  34°C. Mowa tu oczywiście o wartościach w cieniu.

W środę przeważający obszar Polski znajdzie się pod wpływem zatoki niżowej związanej z niżem znad Morza Czarnego. Nad zachodnimi dzielnicami zaznaczy się wpływ klina wysokiego ciśnienia. Jednak w wyższych partiach troposfery pojawi się niewielki niż górny, który przemieszczać ma się z północy na południowy-zachód kraju.

Można uznać, że będzie to słabogradientowy obszar obniżonego ciśnienia, w którym dominować ma niewielka różnica ciśnienia w naszej części Europy. Dynamika w troposferze będzie mała, zatem przepływ mas powietrza przyjmie niskie wartości, co sprzyjać ma formowaniu się na ogół pojedynczych, bądź słabo zorganizowanych burz w czasie środowego dnia. Głównym ich jednak zagrożeniem będą ulewne opady deszczu, prowadzące do lokalnych podtopień, lokalnie spaść może grad do 2 cm, wystąpić silniejszy wiatr do 80 km/h.

Prognozowany obszar burz w czasie środowego dnia według IMGW-PIB prognoza Mateusza Barczyka

Spodziewane wartości temperatury maksymalnej w środę według modelu GFS dla Polski na jutro

Coraz goręcej w kolejnych dniach, nie zabraknie jednak lokalnych gwałtownych burz

Po przejściu frontu chłodnego przez Skandynawię w czwartek zacznie powstawać wyż, który w kontekście wydarzeń pogodowych dla Polski odegra kluczowe znaczenie w ostatnich dniach lipca. W czwartek, w nieco chłodniejszym powietrzu na północy Europy zacznie formować się wyż  Jego rozwój spowodowany będzie wtargnięciem zimniejszego powietrza znad Grenlandii, co utworzy korzystne warunki do uformowania się antycyklonu. Następnie omawiany wyż połączy się z wyżem znad Rosji, tworząc rozległy obszar wysokiego ciśnienia. Na południowy-wschód od Polski w dalszym ciągu obecny będzie niż z okolic Morza Czarnego.

My natomiast znajdziemy się w słabogradientowym polu ciśnienia. Pomiędzy wyżem znad północnej, północno-wschodniej Europy i rozległym obszarem obniżonego ciśnienia znad Morza Czarnego. Taka konfiguracja pola barycznego warunkować będzie napływ do nas wyjątkowo ciepłego powietrza ze wschodu, południowego-wschodu Starego Kontynentu. Obszarem źródłowym masy będą okolice Morza Czarnego, co zapewni nam nie tylko wyjątkowo wysokie temperatury, ale także burze, które formować mają się na przeważającym obszarze kraju na lokalnych strefach zbieżności wiatru. Zarówno w ciągu dnia, jak i też w nocy.

Rozwój wyżu za frontem chłodnym doskonale widoczny jest na poniższych rycinach

Spodziewany obszar burz w czwartkowy dzień nad Polską

Prognozowana temperatura powietrza w czwartek. Spodziewane wartości maksymalne według modelu GFS. Grafiki klikalne

Upalny piątek, ale także burzowy

W przeddzień weekendu zrobi się jeszcze cieplej niż w czwartek i na przeważającym obszarze Polski termometry pokażą ponad 30°C. Na przeważającym obszarze kraju masa charakteryzować będzie się dużą zawartością wilgoci, co sprzyjać ma formowaniu się burz na lokalnych strefach konwergencji wiatru. Przepływ mas powietrza będzie niewielki, zatem pionowe ścinanie wiatru przyjmie niskie wartości, zatem dominować będą na ogół pojedyncze komórki burzowe, bądź też słabo zorganizowane struktury multikomórkowe. Duża wodność atmosfery sprzyjać będzie licznym zalaniom spowodowanych burzami. Mogą formować się już od pierwszej części dnia, lokalnie utrzymywać po zachodzie słońca.

Wyż nad Skandynawią będzie się umacniał, co zapewni nam coraz silniejszy napływ rozgrzanego powietrza ze wschodu kontynentu europejskiego. Doskonale widać, że stanowić będzie on barierę dla niżów atlantyckich. Można dostrzec, że długa fala górna, w której ulokowane układy niskiego ciśnienia wraz z frontami znajdzie się z dala od Polski. Taka blokada powoduje zablokowanie napływu powietrza atlantyckiego dużo chłodniejszego.

Prognoza topografii barycznej dla poziomu 500 hPa na piątek. Doskonale widać silny wyż nad Skandynawią, który połączy się z wyżem znad Rosji. Na południowy-wschód od Polski będzie natomiast zatoka niskiego ciśnienia wraz z płytkimi niżami w jej obrębie. Na zachód od Wysp Brytyjskich znajdzie się niż. Taka konfiguracja pola barycznego warunkować ma napływ wyjątkowo ciepłego powietrza.

Weekend upalny, ale i burzowy

W ostatni weekend lipca w wielu miejscach Polski termometry pokażą ponad 30°C. Nie zabraknie lokalnych burz formujących się na strefach zbieżności wiatru zarówno za dnia, jak i też w porze nocnej. Głównym zagrożeniem będą ulewne opady deszczu prowadzące do miejscowych podtopień.

Prognoza temperatury powietrza na 2 m n.p.g w okresie od soboty do niedzieli

Niewykluczone ochłodzenie na początku sierpnia

Najprawdopodobniej w pierwszych dniach przyszłego miesiąca czeka nas zauważalne ochłodzenie. Temperatura i tak utrzymywać ma się powyżej średniej wieloletniej względem okresu referencyjnego 1981 – 2010.

Prognoza wiązek ensemble modelu GFS na okres najbliższych kilkunastu dni dla Warszawy i Lublina. Wysokość 1500 m n.p.g

Dla wysokości 2 m.n.p.g wiązki ensemble dla Lublina i Warszawy

BIEŻĄCE POŁOŻENIE BURZ I OPADÓW TUTAJ

Arkadiusz Wójtowicz

Skomentuj

Kochamy pogodę i wszystko co z pogodą jest związane. Burze, upały, czy prognozy pogody.