Jeszcze spokojnie w naszej części Europy, pozostajemy pod wpływem rozległego i dość stabilnego układu wysokiego ciśnienia rozciągającego się od Wysp Azorskich aż po Finlandię. Z południowego-zachodu napływa bardzo ciepła masa powietrza pochodzenia polarno-morskiego. Stabilna sytuacja pogodowa nie potrwa jednak długo. Na schyłek piątkowego dnia spodziewane jest wkroczenie frontu chłodnego od zachodnich sąsiadów, za którym napłynie o kilkanaście stopni chłodniejsze powietrze. Spodziewane jest duże ochłodzenie od weekendu, silny wiatr i burze. Stery nad pogodą przejmie wyraźna strefowa cyrkulacja atmosfery. Natomiast coraz wyraźniej modele sugerują pojawienie się silnej wichury pod koniec bieżącego i na początku przyszłego tygodnia.

Topografia baryczna dla poziomu 500 hPa na dzień 20.09.2018 r. godzina 18 UTC

Piątek ostatnim dniem ze stabilną pogodą

Jeszcze tylko w piątek termometry na obszarze Polski pokażą od 27°C do 30°C. Nieco chłodniej będzie w centrum, południu oraz na wschodzie w przedziale 24°C/27°C. Praktycznie przez cały dzień bez opadów. Pod wieczór nad zachodnie dzielnice kraju zacznie zbliżać się aktywny i rozległy front chłodny położony w mocno pogłębionej zatoce niżowej. Spodziewane są zarówno opady deszczu, jak i też burze.

Proces wymiany powietrza doskonale widać na wysokości izobarycznej 850 hPa (1550 m.n.p.g) na okres od piątkowego wieczora do soboty rana

Gdzie największe ryzyko burz?

Wygląda na to, że burze możliwe są późnym popołudniem, bądź pod wieczór i wczesną nocą w zachodniej i północno-zachodniej części Polski

Spodziewane obszary konwergencji wiatru w piątek oraz w nocy z piątku na sobotę według modelu GFS w dolnych dwóch kilometrach troposfery

 

Zalegać ma na tym obszarze słabo chwiejny sektor powietrza, przed frontem powstanie wyraźna linia zbieżności wiatru o osi południkowej. To właśnie na niej spodziewana jest główna aktywność burza, w tym samym czasie na froncie chłodnym spodziewane są ulewne opady deszczu, przemieszczające się z biegiem nocy z piątku na sobotę w kierunku wschodniej Polski, tutaj również prawdopodobne są burze, ale ich aktywność powinna być zauważalnie niższa.

Silne obszary wznoszenia, nawet o charakterze liniowym sugeruje model GFS także na wysokości izobarycznej 700 hPa ( 3 km n.p.g) prognoza piątek i noc z piątku na sobotę

Głównym zagrożeniem będzie wiatr

Podstawowym zagrożeniem ze strony piątkowy burz będą bardzo silne porywy wiatru od 70 km/h do punktowo 90 km/h. Niewykluczone są rozległe struktury liniowe, przepływ mas powietrza na rożnych poziomach będzie wyraźnie wzmożony, pionowe uskoki wiatru mają być podwyższone.

Spodziewany obszar opadów na okres od piątku do soboty. Front chłodny w nocy z piątku na sobotę wędrować będzie na wschód, powodując zmianę warunków pogodowych. Od południowego-zachodu na moment rozbudowywać będzie się w chłodniejszym powietrzu klin wyżowy.

Na Bałtyku sztorm, silniejszy wiatr na zachodzie Polski

Już w piątek nasilać będzie się wiatr m.in na wodach Morza Bałtyckiego, jak i też w zachodniej połowie kraju.

Prognozowane maksymalne porywy wiatru w piątek i noc z piątku na sobotę według modelu GFS

Weekend z dużym ochłodzeniem, wystąpi efekt morza

Już w pierwszy dzień weekendu odczujemy wpływ dużo chłodniejszego powietrza.Napływ odbywać będzie się z północnego-zachodu, północy, będzie to masa pochodzenia zarówno polarno-morskiego, jak i też arktycznego morskiego. Na poziomie izobarycznym 850 hPa, czyli 1500 m.n.p.g spodziewane są wartości ujemne.

W związku z napływem bardzo chłodnego powietrza nad stosunkowo ciepłe po lecie wody Morza Bałtyckiego wystąpi stromy pionowy gradient temperatury. Bieżące prognozy numeryczne modelu GFS jednoznacznie wskazują, że wartości temperatury powietrza na wysokości izobarycznej 500 hPa  około 5,5 km n.p.g. będą oscylować w granicach zaledwie -27 °C/-25 °C. Tak mocno wychłodzone warstwy środkowej troposfery przyczynią się do wystąpienia potężnego pionowego kontrastu termicznego, który między powierzchnią wody (temperatura na poziomie 15 °C/18 °C!) a 5550 m n.p.g. wyniesie aż 42 °C/45 °C. Prognozowany jest rozwój chmur burzowych Cummulonimbus zarówno w formie pojedynczych komórek, jak i też większych pasm konwekcyjnych.

Rozproszonym burzom towarzyszyć będą silne porywy wiatru do 90 km/h, krótkotrwałe opady ulewnego deszczu. Nisko położona izoterma 0 stopni sprzyjać ma występowaniu licznych przypadków opadów drobnego gradu, jak i też drobnej krupy lodowej. Istnieje niskie prawdopodobieństwo pojawienia się trąb wodnych wzdłuż linii brzegowej polskiego morza. Ich ryzyko powstania może obniżyć istotnie nasilony przepływ mas powietrza.

Prognozowany obszar konwekcji i prawdopodobnych burz według modelu UMPL 4 km, źródło ICM-UW na sobotę

Obecna anomalia temperatury względem okresu referencyjnego CFR 1981-2010 przyjmuje dodatnie wartości, przekraczające miejscami 5

W kolejnych dniach anomalia temperatury względem okresu referencyjnego 1981 – 2010 przyjmie ujemne wartości.

Spodziewane wartości temperatury minimalnej w sobotę na obszarze Polski. Doskonale widać, że w całym kraju będzie poniżej 20 °C, najcieplej będzie na zachodzie, gdzie w najcieplejszym momencie dnia termometry wskażą około 15 °C.

Ciepły wycinek groźnego niżu w niedzielę nad Polską

W niedzielny dzień według obecnych prognoz zaczniemy dostawać się pod wpływ pogłębiającego i przemieszczającego się po południowej stronie układu niskiego ciśnienia, który wykształci swój własny system frontów atmosferycznych. Niedziela będzie dość chłodnym dniem, na termometrach na ogół poniżej 15°C.

Prognozowane wartości temperatury na niedzielę, spodziewane wartości minimalne według modelu GFS

Najprawdopodobniej późnym popołudniem, bądź pod wieczór nad południowo-zachodnie dzielnice Polski zacznie napływać coraz cieplejsze powietrze polarno-morskie, które w kolejnych godzinach wędrować ma w głąb kraju. Jego okres zalegania nie będzie długotrwały, dostaniemy się pod wpływ ciepłego wycinka niżu, który w nocy z niedzieli na poniedziałek dość szybko powinien się zwężać.

Proces napływu dużo cieplejszej masy na poziomie izobarycznym 850 hPa (1500 m.n.p.g) doskonale obrazują poniższe grafiki. Jak widać w poniedziałek nad ranem będzie już najprawdopodobniej poza Polską.

Układowi niskiego ciśnienia towarzyszyć ma dobrze wykształcony układ frontów atmosferycznych. Najpierw zaznaczy się wpływ ciepłego frontu atmosferycznego, na którym spodziewane są opady deszczu, tuż za nim podążać będzie dużo cieplejsze powietrze, które zostanie z nami tylko na kilkanaście godzin. Ciepły wycinek niżu zamykać ma front chłodny, to właśnie przed czołem frontu chłodnego, w dynamicznym środowisku spodziewane są nawet burze z silnym wiatrem. Ryzyko zaistnienia głębokiej, wilgotnej konwekcji wskazuje coraz więcej modeli numerycznych zwłaszcza w nocy z niedzieli na poniedziałek, ale także w poniedziałek. W tylnej części niżu spływać ma dużo chłodniejsze powietrze .

Prognozy na ten okres są jeszcze stosunkowo niestabilne, ale jest wyraźna tendencja w wyliczeniach do pojawienia się tego głębokiego i niebezpiecznego układu niżowego, który przynieść może duże szkody na obszarze Polski.

Omawiany układ niskiego ciśnienia korzystać ma m.in z adwekcji wirowości cyklonalnej w formie prądu strumieniowego stale się pogłębiając. Poszczególne modele numeryczne sugerują, że znacznie wzmocnić może się on na obszarze Polski. Wyliczenia te będą jeszcze ulegać zmianie, mając na uwadze dynamiczną sytuacje prognostyczną. Po południowej, południowo-zachodniej stronie narastać ma gradient ciśnienia, dlatego prędkość wiatru będzie znaczna. Spodziewana jest wichura, ale także burze z porywami wiatru nawet przekraczającymi 100 km/h.

Przebieg warunków pogodowych, oczekiwane i ciągle zmieniające się centrum niżowe doskonale obrazują poniższe grafiki z modelu GFS na okres od niedzieli do poniedziałku. Literą L zaznaczone jest prognozowane ulokowanie centrum niżu

Prognozowane porywy wiatru przez model GFS w okresie od niedzieli do poniedziałku, nie uwzględniany jest tu czynnik konwekcji

Porównawcza prognoza ECMWF na okres od niedzieli do wtorku. Według modelu porywy wiatru przekroczyć mogą 100 km/h. Szczególnie silnie wiać może w poniedziałek, czas i miejsce ulegać będzie jeszcze zmianom.

Warto zwrócić uwagę na narastający gradient baryczny pomiędzy pogłębiającym się układem niskiego ciśnienia z rejonu państw bałtyckich i Białorusi a wyżem z okolic Wysp Brytyjskich. W centrum wyżu ciśnienie wynieść może aż 1040 hPa, gdy w niżu na wschodzie kontynentu europejskiego tylko 981 hPa. Tak duży gradient baryczny, jaki spodziewany jest przez modele numeryczne oznaczać może silne porywy wiatru m.in z gradientu ciśnienia, osiągające nawet 100 km/h, punktowo przekraczając tą wartość. Pogoda według obecnych prognoz uspokajać miałaby się dopiero we wtorek, gdy różnica ciśnienia zaczęłaby się zmniejszać.

Spodziewana topografia baryczna dla poziomu 500 hPa w okresie od niedzieli do wtorku. Widać m.in omawiany niż, który nasunie się nad Polskę i rozbudowujący się coraz mocniej wyż z okolic Wysp Brytyjskich.To mogą być ciężkie chwile w pogodzie na obszarze naszej części Europy.

Spodziewane wartości temperatury na poniedziałek według modelu GFS

We wtorek chłodniej

Według prognoz modeli numerycznych pozostaniemy w północno-zachodnim, północnym przepływie mas powietrza pomiędzy wyżem znad Wysp Brytyjskich a niżem ze wschodu kontynentu europejskiego. Wiatr według prognoz ma słabnąć, ciężko na ten moment odpowiedzieć, w której części dnia. Prognozy modeli ulegają dalszym zmianom, więcej będzie można powiedzieć w weekend.

Temperatura we wtorek, maksymalne wartości 

W kolejnych dniach informować będziemy Was o potencjalnej wichurze. Prognozy na ten okres są groźne, ale dalej ulegają kluczowym zmianom.

BIEŻĄCE PROGNOZY DLA MIAST TUTAJ

Najnowsze wpisy na stronie https://fanipogody.pl/

Arkadiusz Wójtowicz

Skomentuj

Kochamy pogodę i wszystko co z pogodą jest związane. Burze, upały, czy prognozy pogody.