Jesteśmy już w listopadzie. Mam nadzieję, że wczorajsze wojaże po cmentarzach bliżej i dalej zakończyły się bezpiecznie, a wyciągnięte z szaf futra zrobiły wrażenie, na spotykanej raz do roku przy grobie rodzinie. Oczywiście żartuję sobie nieco, jednak nigdy nie przestaną drwić z tych przedziwnych zachowań, jakie uruchamiają się, zwłaszcza u starszych osób w dzień 1 listopada. Zostawmy to, ponieważ przez północ Europy przejdzie silna śnieżyca. Niże atlantyckie niosły będą kolejne załamania pogody, które wraz z wiatrem i silnymi opadami uderzały będą z zachodu. Dziś o tym wszystkim. Oczywiście nie obędzie się również bez bardziej szczegółowej prognozy pogody dla naszego kraju. O tym w drugiej części dzisiejszej prognozy.
Śnieżyca w części Europy. Czym będzie spowodowana?
Wciąż piszę o niżach atlantyckich, które przynieść mają załamanie pogody. Tymczasem silna śnieżyca, jaka przejdzie przez część Europy wcale nie będzie spowodawana niżem z zachodu. Otóż na początku przyszłego tygodnia, niespodziewanie, z południa na północ kontynentu (w tym blisko Polski) przetoczy się dość aktywny i zasobny w wilgoć niż.
Centrum niżu we wtorek minie wschód Polski, jednak największe opady wędrował będzie wraz z frontem atmosferycznym, na którym niż ten się uformuje. Podczas gdy w nasz region napływają wciąż ciepłe masy powietrza, na północny wschód od nas spływają chłodniejsze masy powietrza z kierunków północnych. Dlatego też opady deszczu, które występowały będą na początku tygodnia w naszym regionie, na zachodzie Rosji przekształcą się w opady śniegu. Śnieżyca lokalnie będzie bardzo silna. W związku ze spływem chłodnych mas powietrza śnieg w Rosji będzie się utrzymywał.
Powyżej mapa rozkładu mas powietrza nad Europą. Widzimy, że do większości regionów kontynentu napływa ciepłe powietrze. Natomiast na północnym wschodzie kontynentu zalega nieco zimniejsze powietrze. To wystarczy, by pojawiła się tu silna śnieżyca.
Pierwsza, tak silna śnieżyca w Europie w tym sezonie. Przebieg zjawiska
Wiemy już, że śnieżyca na północnym wschodzie spowodowana będzie przejściem frontu atmosferycznego i niżu w chłodnych masach powietrza. Teraz spójrzmy jaki przebieg będzie miało zjawisko, które przyniesie nawet kilkadziesiąt centymetrów śniegu w części Europy.
Widzimy, że w poniedziałek niż wraz z frontem atmosferycznym przetaczał będzie się choćby przez nasz kraj. W Polsce przynosił będzie oczywiście opady deszczu, ponieważ wciąż zalegać u nas będzie ciepłe powietrze z południa. Jednak wraz z wędrówką na północny wschód niż wraz z frontem atmosferycznym wkraczał będzie nad coraz chłodniejsze masy powietrza. Opady deszczu powoli przechodzić będą w deszcz ze śniegiem, a nad Rosją sypał będzie już sam śnieg.
Śnieg zacznie sypać w Rosji już w poniedziałek, jednak najbardziej intensywna śnieżyca czeka mieszkańców tego kraju we wtorek 4 listopada. Wtedy to opady śniegu występowały będą z intensywnością nawet kilkunastu centymetrów na 2 godziny. W przeciągu, trwającej kilkadziesiąt godzin śnieżycy w Rosji pojawić może się nawet pół metra świeżego śniegu. To jak do tej pory najsilniejsza śnieżyca na nizinach w Europie w rozpoczynającym się sezonie zimowym.
Prognoza pogody dla Polski na początek listopada
Listopad zaczęliśmy od dużej, dodatniej anomalii temperatury. Termometry w części Polski wskazywały 1 i 2 listopada nawet do 18 stopni Celsjusza. W niedzielę, do kraju i w region dotrze chłodny front atmosferyczny przynosząc ochłodzenie oraz więcej zachmurzenia i opadów.
Do niedzielnego wieczora strefa opadów obejmie cały centralny pas Polski. Padać będzie od Śląska, Opolszczyzny i Małopolski przez Centrum po Warmię, Mazury i Podlasie. W nocy z niedzieli na poniedziałek strefa opadów obejmie również wschód kraju. Na froncie atmosferycznym dojdzie do powstania płytkiego, lecz aktywnego niżu barycznego. To właśnie ten niż przyniesie śnieżycę w Rosji, a u nas spowoduje intensyfikację zjawisk pogodowych (silniejszy wiatr, bardziej intensywne opady) w poniedziałek 3 listopada. Od wtorku Polska dostanie się pod wpływ ośrodka wysokiego ciśnienia. Przyniesie to znaczną poprawę pogody i więcej słońca za dni. Spowoduje to również, że podczas bezchmurnych nocy temperatury w kraju będą spadać w okolice zera. Za dnia za to, temperatury w Polsce w przyszłym tygodniu wzrastać będą w okolice 12-14 stopni Celsjusza.
Widzimy, że w Polsce zimy nie widać. Z pewnością nie grozi nam śnieżyca, jaka przetoczy się przez część Rosji. Temperatury w kraju będą jesienne, ale noce i poranki znów będą chłodne. Lokalnie w przyszłym tygodniu z pewnością pojawiać będą się przymrozki.