Do Europy zbliża się bardzo aktywny, głęboki niż atlantycki. Analizowałem tą sytuację pod kątem silnego, lokalnie niszczącego wiatru. Teraz czas na analizę załamania pogody pod kątem opadów. Zarówno na zachodzie Europy, jak i w naszym kraju niż przyniesie ulewy, które lokalnie będą bardzo intensywne. W połączeniu z napływem cieplejszych mas powietrza, czekają nas również burze. O tym wszystkim w dzisiejszej prognozie pogody, na którą serdecznie zapraszam.
Ulewy w Europie i w Polsce. Sytuacja synoptyczna
Już w środę znad Atlantyku do Europy zbliżać będzie się niż baryczny. Co ciekawe, ośrodek ten mocno pogłębi się docierając w region Wysp Brytyjskich. Ciśnienie w centrum niżu w czwartek spadnie nawet w okolice 960-970 hPa, co jest wartością bardzo rzadko spotykaną tak blisko Europy. Przy tak niskim ciśnieniu w niżu w regionie dojdzie do bardzo dużej różnicy ciśnienia. Co za tym idzie, na kontynencie pojawią się wichury, których przebieg opisałem we wczorajszej prognozie. Dziś zajmiemy się ulewami, które również przyniesie opisywany niż.

Ośrodkowi niżowemu towarzyszą rozległe fronty atmosferyczne. Fronty również przyczynią się do silnych opadów w wielu regionach Europy. W najbliższych godzinach silne ulewy spodziewane są w pasie od Wysp Brytyjskich, przez północ Francji, po Niemcy i Danię. W Alpach spodziewamy się potężnych śnieżyc, które przyniosą nawet kilkadziesiąt centymetrów świeżego śniegu w kilkadziesiąt najbliższych godzin.

W piątek centrum niżu znajdzie się nad Danią, a rozległy pas intensywnych opadów deszczu rozciągać będzie się od Skandynawii, przez Niemcy i Polskę, aż po Węgry, Rumunię i Bałkany. Lokalnie opady nadal będą bardzo intensywne. W weekend niż zacznie się wypełniać wędrując dalej na wschód i północ. Jednak ulewy pojawiać będą się w regionie jeszcze w sobotę. Sprawdźmy szczegóły.
Silne ulewy na zachodzie. Duże sumy opadowe do końca tygodnia
Przebieg zdarzeń pogodowych w najbliższych dniach zarysowałem już w poprzednim akapicie. Teraz jednak sprawdźmy szczegółowo prognozę opadów na najbliższe dni dla Europy. Poniżej animacja opadów deszczu w okresie od środy 22 października do początku przyszłego tygodnia.
W nocy ze środy na czwartek ulewy obejmą znaczny obszar zachodniej Europy. Intensywnie padać będzie na północy Hiszpanii, w całej Francji i w wielu regionach Wysp Brytyjskich. Sporych sum opadowych spodziewamy się również w krajach Beneluksu. W czwartek silne ulewy szalały będą w pasie od Skandynawii, przez Danię, Niemcy, aż po południe Europy. Tutaj ponownie ulewy będą lokalnie bardzo intensywne. Strefa bardzo silnych opadów deszczy w nocy z czwartku na piątek przesunie się nadal na wschód, ku Polsce, Czechom i Słowacji. Bardzo mocno padać będzie w tym okresie również w Skandynawii, czy na południe od Czech i Słowacji. To będzie bardzo rozległa strefa opadów związana bezpośrednio z chłodnym frontem atmosferycznym. W piątek strefa opadów przesunie się na wschód i przede wszystkim północ Europy.

Widzimy, że do końca weekendu w Europie spadnie mnóstwo deszczu. Ulewy przyniosą nawet 200-250 litrów wody na metr kwadratowy w przeciągu najbliższych dni i nocy. W górach i na obszarach podgórskich może to być nawet 300 litrów wody na metr kwadratowy.
Gdzie i kiedy najmocniej popada w naszym kraju?
Wiemy już, gdzie i kiedy ulewy będą najsilniejsze na całym kontynencie. Pora teraz zajrzeć z prognozą już konkretnie do naszego kraju. Strefa opadów związana z niżem oraz frontem towarzyszącym wkroczy na zachód Polski w czwartek w okolicach godzin południowych. Opady dość szybko przemieszczać będą się na wschód, by w nocy z czwartku na piątek objąć już większość regionów w pasie centralnym kraju.

Strefa opadów dotrze w piątek rano na wschód Polski i wedle obecnych prognoz w wielu regionach na wschodzie pojawią się ulewy. Deszcz padać może z intensywnością kilkudziesięciu litrów wody na metr w dobę. Jednak nie spodziewamy się w Polsce zagrożenia hydrologicznego. Opady będą zbyt krótkotrwałe. W piątek po południu i w sobotę opady nad Polską zaczną zanikać i ograniczać się wyłącznie do regionów północnych. Na koniec weekendu po ulewach nie będzie już śladu, ponieważ intensywne opady przesuną się już na północ i wschód kontynentu.

