We wczorajszej prognozie pisałem Wam, że pogoda nieco uspokoi się w niedzielę. Kraj i region dostawać zaczną się pod wpływ ośrodka wysokiego ciśnienia. Nie myślmy jednak, że oznacza to koniec ataku zimy jaki trwa w Polsce od ostatniej dekady grudnia. Okazuje się, że w przyszłym tygodniu do Polski dotrze potężna śnieżyca. Tym razem zwiazana nie z nurkującymi z północy niżami, a z niżem z południa Europy. Z racji regionu, w którym niże takie powstają, nazywane są niżami genueńskimi. Niże powstałe w regionie włoskiej Genui zawsze przynoszą mnóstw opadów. Zimą śniegu. Tak będzie i tym razem. Zapraszam na prognozę.
Silna śnieżyca w regionie. Sytuacja synoptyczna
Przez weekend zmagamy się z ośrodkiem niskiego ciśnienia, którego centrum znajduje się nad Bałtykiem. Niż, wraz z frontami atmosferycznymi przynosi mnóstwo opadów śniegu w Polsce. Może nie jest to rozległa na kilka województw śnieżyca, ale śniegu przybywa za sprawą często przelotnych, acz intensywnych opadów śniegu. W niedzielę Polska zacznie dostawać się pod wpływ ośrodka wysokiego ciśnienia z centrum blisko południowych granic kraju.
Na początku przyszłego tygodnia, nasz region pozostawał będzie jeszcze pod wpływem ośrodka wyżowego. Pokazują tą mapę jednak nie bez powodu. Spójrzmy na południe Europy, dokładniej nad północne Włochy, gdzie powstawać zaczyna ośrodek niskiego ciśnienia. Z powodu regionu powstania niże takie nazywamy genueńskimi (miasto Genua leżące na północnym zachodzie Włoch). Niże te zawsze są bardzo zasobne w wilgoć, gdy wkraczają nad wychłodzone masy powietrza w miesiącach zimowych zawsze niosą ze sobą potężne opady śniegu. Tak będzie i tym razem. Od wtorku niż ten ruszy ma północ i północny wschód Europy, by w środku dotrzeć w nasz region.
Powyżej rozkład mas powietrza nad Europą. Widzimy, że w całej Europie Centralnej zalegać będą bardzo chłodne masy powietrza arktycznego. Po wschodniej stronie niżu genueńskiego napływać będą znacznie cieplejsze masy powietrza z południa. Dlatego też na południowym wschodzie i częściowo wschodzie Europy w środku tygodnia temperatury staną się dodatnie. To nas jednak nie dotyczy, my pozostaniemy w chłodnych masach powietrza. Zima utrzymywać będzie się w Polsce w najlepsze.
Śnieżyca przemieszczała będzie się przez Europę. Mnóstwo opadów śniegu
Wiemy już, co będzie przyczyną synoptyczną tego, że przez region przetoczy się silna śnieżyca. Teraz spójrzmy na dokładniejsze prognozy opadów na przyszły tydzień, by sprawdzić gdzie i kiedy w regionie śniegu spadnie najwięcej.
Powyżej animacja prognoz opadów. Widzimy, że w niedzielę pogoda w naszym regionie będzie się uspokajać. Opadów w regionie zrobi się mniej. Mocno sypać będzie w pasie od Węgier po Rumunię i Ukrainę. To pierwszy niż z południa Europy, który nie dotrze w nasz region blokowany przez coraz silniejszy wyż. Sytuacja zmieni się we wtorek, kiedy to blokujący wyż szybko zacznie odsuwać się na wschód kontynentu tworząc miejsce dla śnieżnych niżów z południa. Potężne śnieżyca of wrotku przejdzie w pasie od północy Włoch, przez Austrię, Węgry, następnie Czechy i Słowację. W środę opady te, wedle najnowszych prognoz wkroczą nad południowo wschodnią i wschodnią Polskę. O tym pisał będę w kolejnej części prognozy. Teraz pozostańmy jeszcze w Europie. Niż genueński przyniesie potężne opady śniegu na wschodzie Europy w drugiej części tygodnia.
Od środy do przyszłego weekendu na wschodzie Europy spadnie prawdopodobnie kilkadziesiąt centymetrów świeżego śniegu. Pod koniec przyszłego tygodnia aktywizuje się zachodnia cyrkulacja strefowa. Do zachodniej Europy docierać zaczną potężne niże atlantyckie niosąc dynamiczną pogodę i silne opady choćby w Niemczech. W przyszły weekend jeden z takich niżów dotrze również do naszego kraju. O tym poniżej.
Niż genueński uderzy w część Polski
Teraz przejdźmy do tej części prognozy, która jest nieco nieobliczalna. Zawsze zjawiska związane z niżem genueńskim niosą pewną dozę niepewności, ponieważ są ściśle związane z trajektorią przejścia niżu z południa na północ i północny wschód. Wystarczy, że niż zmieni trajektorię o kilkaset kilometrów na wschód, a śnieżyca przejdzie przez Ukrainę i Białoruś. Z kolei zmiana trajektorii o kilkaset kilometrów na zachód skutkować będzie tym, że wschód kraju znajdzie się w ciepłym sektorze powietrza i zamiast śniegu padać będzie deszcz. Na ten moment jednak prognozy wyglądają jednoznacznie.
Powyżej prognoza opadów na drugą część nocy z wtorku na środę. Widzimy, że strefa bardzo silnym opadów śniegu wkroczy w tym czasie nad południowy wschód Polski. Najsilniejsza śnieżyca miałaby przetoczyć się nad Małopolską, Podkarpaciem, Lubelszczyzną i częścią Ziemi Świętokrzyskiej. Śnieżyca przynosiłaby kilka centymetrów śniegu w godzinę, co uwzględniając kilkugodzinne trwanie zjawiska pokazuje, że w południowo wschodniej ćwiartce kraju przyrost pokrywy śnieżnej w środku tygodnia może osiągnąć kolejne kilkanaście centymetrów.
Widzimy więc, że zima nie zamierza wcale odpuszczać. Po kilkudziesięciu godzinach spokoju (od niedzieli do wtorku), do kraju nadciągnie kolejna śnieżyca, która może być jedną z silniejszych w tym sezonie w południowej połowie kraju. Jednak mamy tu do czynienia z zawsze niestabilnym niżem genueńskim. Dokładną trajektorię niżu należało będzie sprawdzić jeszcze w okolicach wtorku rano. Tymczasem życzę Wam udanego, spokojnego weekendu.