Bardzo nielubię przynosić Wam takich informacji pogodowych. Otóż pogoda postanowiła nas nieco zszokować. Od poniedziałeku przez kraj przemieszcza się front atmosferyczny. Wraz z frontem z zachodu na wschód przemieszcza się silne ochłodzenie. Temperatury runęły w dół. Wczoraj na zachodzie. We wtorek również na wschodzie kraju. W niektórych regionach temperatury spadły tak bardzo, że prawdopodobnie dziś spadnie tam śnieg. Sprawdźmy szczegóły oraz popatrzmy na mapy, kiedy temperatur wrócą do wiosennych norm?
Silne ochłodzenie w Polsce i w regionie. Czym jest spowodowane?
Na początek sprawdźmy czym spowodowane jest ochłodzenie w Polsce i nie tylko w Polsce. Wspomniałem o tym we wstępie do dzisiejszej prognozy. Z zachodu, na wschód Europy przemieszcza się bardzo aktywny front atmosferyczny. W poniedziałek front ten wkroczył na zachód Polski. We wtorek będzie już opuszczał nasz kraj. Poniżej mapa z sytuacją synoptyczną na wtorek 12 maja.
Front rozpościera się od północnych krańców Europy po Francję i północ Hiszpanii. Oddziela on bardzo ciepłe, wilgotne masy powietrza (po wschodniej stronie frontu) od powietrza znacznie chłodniejszego o pochodzeniu morskim, a nawet arktycznych. Różnica temperatury przed i za frontem wynosić może nawet 15-20 stopni Celsjusza. O tym z jaki silnym ochłodzeniem mamy do czynienia w Europie Centralnej niech świadczy mapa pokazująca anomalię temperatur powietrza na poziiomie 2 metrów n.p.m.
Szczerze, patrząc na powyższą mapę jestem nieco zszokowany, ponieważ temperatury choćby dziś, czy jutro będą niższe w większości regionów Europy nawet o kilkanaście stopni względem lat ubiegłych. Warto zauważyć, że ujemna anomalia występuje praktycznie w całej Europie, prócz krańców wschodnich i południowo wschodnich.
Jak długo potrwa ochłodzenie? Prognoza temperatury do połowy maja
Wiemy już czym spowodowane będzie ochłodzenie, dlatego sprawdźmy teraz jak i gdzie będzie najsilniejsze oraz kiedy w naszym regionie ponownie zrobi się cieplej. W tym celu zerknijmy na animację prognoz temepratury.
I tutaj mam dla Was nieco pozytywnych informacji, ponieważ ochłodzenie nie będzie trwało w naszym regionie długo. Właściwie to najchłodniejszym dniem będzie wtorek. W związku z tym, że większość Polski znajdzie się za frontem atmosferycznym, w kraju notowali będziemy dziś szczyt ochłodzenia. Najchłodniej na zachodzie i południowym zachodzie Polski, gdzie temperatury spaną nawet kilkanaście stopni względem choćby niedzieli. Na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie temperatury powietrza nie osiągną 8-10 stopnie Celsjusza. W środę będzie jeszcze chłodno, jednak w większości regionów Polski temperatury przekroczą już 10-12 stopni Celsjusza. Ochłodzenie zakończy się w czwartek, kiedy to temperatury przekroczą już 15 stopni praktycznie w całym kraju.
Już w piątek temperatury powietrza osiągną w Polsce 20-22 stopnie Celsjusza. W weekend wzrost temperatury będzie jeszcze większy. W związku z tym śmiało można napisać, że ochłodzenie, pomimo, że będzie silne, lokalnie nawet szokujące, to nie potrwa długo. Dlaczego napisałem, że ochłodzenie może być szokujące? Popatrzmy na prognozy opadów.
Gdzie może spaść śnieg? Prognoza opadów do końca tygodnia
Przejdźmy teraz do prognoz opadów. W poniedziałek bardzo mocno padało na zachodzie kraju. Nocą z poniedziałku na wtorek oraz we wtorek od rana intensywne opady deszczu przeniosły się na wschód kraju. W prognozach na dzisiejszy dzień są silne burze. Jednak z obecnej lokalizacji frontu wszystko wskazuje na to, że zdąży opuścić on nasz kraj zanim dojdzie do inicjacji zjawisk burzowych. Szokujące jest jednak co innego. W chłodnych masach powietrza za frontem atmosferycznym dochodzić zacznie do powstawania chmur kłębiastych. Najwięcej opadów konkwekcyjnych pojawiać będzie się w Czechach, ale również na Dolnym Śląsku, czy Opolszczyźnie. I teraz uwaga, na obdszarach podgórskich i w górach mogą to być opady śniegu.
To nie żart. Bieżące ochłodzenie może przynieść opady śniegu w Polsce. Oczywiście temperatury w tym regionie, mimo że niskie nie pozwolą na dłuższe utrzymywanie się pokrywy śnieżnej. Szczęśliwie ochłodzenie (a wraz z nim możliwe opady śniegu) od środy zacznie powoli wycofywać się z naszego regionu. Opady pojawią się w Polsce również w czwartek, ale w związku z rosnącymi już temperatrurami powietrza, w kraju padał będzie już tylko deszcz.