Po okresie względnie spokojnej pogody w Europie, dynamika znów wzrasta. Wracają wichury i zachodnia cyrkulacja powietrza. Już w nocy z piątku na sobotę wiatr w kraju wiał zdecydowanie mocniej. Wiem, że wielu z Was boi się silnego wiatru, dlatego od razu na wstępie uspokajam. W naszym kraju siła wiatru nie powinna być niszcząca. Wiało będzie mocno, jednak to nic w porównaniu do silnego załamania pogody jakie czeka mieszkańców części Europy. Od tego zaczniemy, a w drugiej części wpisu przypatrzę się prognozom pogody dla Polski.
Niszczące wichury na zachodzie. Czym spowodowane?
Obecnie na zachodzie Europy stacjonuje jeszcze słabnący wyż. Dlatego też bezpośrednio w region Polski nurkują niże z północy przynosząc śnieżyce i silniejszy wiatr (o tym w dalszej części prognozy). Jednak sytuacja zacznie zmieniać się w kolejnych dniach stycznia.

Powyżej sytuacja synoptyczna na końcówkę drugiej dekady miesiąca. Do Europy zbliża się potężny cyklon atlantycki. Ciśnienie w jego centrum spadnie w okolice 930 hPa. To sytuacja bardzo rzadko notowana w naszej części Świata. Niż przemieszczał będzie się z zachodu na wschód. Minie Wyspy Brytyjskie i oczywiście już w nieco osłabionej formie uderzy w zachodnią Skandynawię. Jednak najsilniejszej wichury spodziewamy się po południowej stronie niżu, ponieważ to właśnie w konfrontacji z wyżami europejskimi różnica ciśnienia na południu niżu będzie najsilniejsza.

Powyżej prognoza siły wiatru na dzień 20 stycznia 2024. Według modelu GFS wichura nieść może wiatr wiejący z prędkością ponad 140 km/h. Europejski model ECMWF prognozuje wiatr wiejący z prędkością 150-160 km/h. Szczęśliwie wartości te prognozowane są na otwartym Atlantyku. Nie oznacza to, że mieszkańcy Wysp Brytyjskich mogą odetchnąć z ulgą.
Wichura i załamanie pogody w części Europy. Przebieg zjawiska
Wiemy już, że przyczyną silnego załamanie pogody i uderzenia strefy niszczącego wiatru będzie bardzo głęboki niż. Teraz czas na prognozę przebiegu zjawiska. Poniżej animacja z prognozą wiatru dla regionu Europy.
Początek animacji to niże wędrujące znad Skandynawii w nasz region. Powodują one podwyższony gradient ciśnienia, a co za tym idzie wiatr między innymi nad Polską jest znacznie silniejszy niż w ostatnich dniach. O prognozach dla Polski pisał będę jednak w dalszej części tekstu. Przenieśmy nasz wzrok na mapy dla zachodu kontynentu. Tak jak wspominałem, w okolicach 20 stycznia znad Atlantyku do Europy dotrze bardzo głęboki niż. Wraz z nim dotrze wichura z wiatrem o sile ponad 140-150 km/h. Na lądzie nie będzie wiało tak mocno, lecz porywy wiatru w Irlandii, czy Szkocji z pewnością przekroczą na nizinach 120 km/h.

Uwagę zwraca również nadciągający do Europy kilka dni później niż wtórny, który przyniesie równie dynamiczne zjawiska pogodowe. W okolicach 23-24 stycznia na zachodzie kontynentu znów widać wiatr wiejący z prędkością ponad 140 km/h. Wichura tym razem przemieszczać ma się nieco bardziej na południe, przez co zagrożone są również północne regiony Hiszpanii, czy zachód Francji. Prócz potężnych uderzeń wiatru przed mieszkańcami zachodu kontynentu również bardzo silne ulewy.

Do końca miesiąca w wielu regionach Europy Zachodniej spadnie kilkaset litrów wody na metr kwadratowy. To bardzo dużo. W tym wpisie nie będę analizował możliwości wystąpienia lokalnych powodzi na zachodzie Europy, jednak temat jest coraz bardziej warty obserwacji. Przeczytaj również: Mróz zaleje Europę. Silne ochłodzenie. Szok na południu
Dynamiczna pogoda w Polsce, jednak nie mamy powodów do obaw?
Czasem piszecie do mnie wiadomości, że za bardzo straszę ludzi wiatrem. Staram się nie straszyć. Nawet przy nagłówku prognozy krzykliwym jak ten dzisiejszy (takie czasy), zawsze w treści prognozy piszę co i jak z dokładnością do nawet regionów naszego kraju. Tak jest i dziś. Opisałem sytuację dla zachodniej Europy, gdzie nadchodząca wichura, a nawet dwie wichury mogą mieć niszczącą siłę. Teraz zajmiemy się Polską, ponieważ tutaj wiatr również wiał będzie mocniej niż w ostatnich dobach. Wspominałem powyżej, że weekend upłynie nam pod znakiem niżów wędrujących blisko Polski z północy na południe. Przynosi to nam opady śniegu (we wschodniej połowie kraju) oraz silniejszy wiatr.

Powyżej mapa z siłą wiatru na niedzielny poranek. Widzimy, że wiało będzie dość mocno, jednak nie jest to silna wichura. Porywy wiatru nie powinny przekraczać w kraju 70 km/h. Odczuwalny, porywisty wiatr pozostanie z nami praktycznie przez cały kolejny tydzień stycznia. W górach powyżej 100-140 km/h. Przeglądam kolejne mapy wiatru i moją uwagę przykuwa prognoza na początek trzeciej dekady stycznia.

Oczywiście, do terminu tej prognozy pozostaje prawie 10 dni. Nie straszę więc, że w Polsce z pewnością wystąpi wichura z wiatrem ponad 90 km/h. Jednak warto mieć na uwadze, że pogoda w regionie będzie dość dynamiczna praktycznie do końca stycznia.
