Adwekcja gorącego powietrza o cechach polarnomorskich ciepłych z domieszką zwrotnikowego nie tylko przyczyniła się do wystąpienia pierwszych na dużym obszarze Polski dni gorących, ale także dnia upalnego w mijającym sezonie wiosennym. W ostatnią niedzielę, 24 maja 2026 r. na stacji telemetrycznej IMGW-PIB w miejscowości Radzyń (woj. lubuskie) odnotowano 30.4℃ w klatce Stevensona na wysokości 2 metrów nad gruntem. To jak do tej pory był najcieplejszy dzień od początku roku. Dni gorące na chwilę ustąpią z powodu przejściowego spływu zimniejszego powietrza z wysokich szerokości geograficznych w tylnej części niżu oraz oddziaływania stref frontowych. Od piątku na zachodzie zacznie robić się gorąco. Jednak początek czerwca przyniesie na przeważającym obszarze Polski dni określane jako gorące i upalne.
Prognozowany zasięg opadów i burz na 30 maja 2026, 00 UTC według ECMWF dla Polski
SIlne burze na przełomie maja i czerwca w Polsce
Numeryczne prognozy pogody pokazują, że pogoda zacznie się gwałtownie zmieniać również pod względem opadów. W rezultacie częściej pojawią się ulewy konwekcyjne i burze. Dodatkowo z najsilniej rozbudowanych w pionie chmur cumulonimbus możliwy grad oraz porywy wiatru powyżej 70-90 km/h. Wiadomo już, które szczególnie regiony mogą doświadczyć dynamicznych zjawisk atmosferycznych, które są charakterystyczne dla półrocza ciepłego i potrafią stwarzać realne zagrożenie dla zdrowia, życia i mienia.
Spodziewany zasięg opadów i burz na 30 maja 2026 r., 03 UTC według modelu ECMWF dla Polski
Prognozy wskazują, że w ostatnich maja i na początku czerwca Polska znajdzie w obszarze pomiędzy niżem barycznym nad północno-wschodnią częścią Starego Kontynentu a antycyklonu sięgającym klinem wyżowym od północnego zachodu. Taki układ baryczny z uwagi na dużą różnicę ciśnienia oznacza okresowo silniejszy wiatr, głównie we wschodniej połowie kraju, natomiast opadów nadal będzie mało. Wystąpią one tylko miejscami, przelotnie i lokalnie z komórkami opadowymi oraz burzami, szczególnie w pasie dzielnic południowych oraz wschodzie.
Prognozowany zasięg opadów i burz na 31 maja 2026 r., 09 UTC według modelu ECMWF dla Polski
Niebezpieczna pogoda i zjawiska konwekcyjne nad Polską
Wyraźniejsza zmiana w kierunku częstszych i bardziej rozległych opadów zacznie się zaznaczać na przełomie maja i czerwca, kiedy to częściej warunki pogodowe będą kształtowane przez pole niżowe i fronty atmosferyczne związane z cyklonami umiarkowanych szerokości geograficznych.
Numeryczne prognozy pogody wskazują, że aktywniejszy front atmosferyczny związany z niżem barycznym zaznaczy się pobliżu Polski już na początku ostatniego weekendu mijającego miesiąca, czyli 30 maja. Prognozy wskazują, że wędrować ma od północy w kierunku wschodniej i południowo-wschodniej części Polski. Szczególnie, przynosząc miejscami przelotne opady i umiarkowane oraz intensywne burze.
Na przełomie maja i czerwca zacznie być przełamywana blokada wyżowa, co w konsekwencji doprowadzi do przechodzenia frontów atmosferycznych. Początkowo fronty atmosferyczne przemieszczać mają się przez pole podwyższonego ciśnienia, co może ograniczyć nieco aktywność opadową i burzową. Prognozy pokazują, że przełom maja i czerwca przyniesie wzrost aktywności konwekcyjnej z ryzykiem umiarkowanych oraz intensywnych burz. Niewykluczone, że w wielu regionach będą to najsilniejsze od początku tegorocznego sezonu burzowego, przyjmując formę układów wielokomórkowych oraz superkomórek burzowych.
Groźna pogoda i burze w Polsce. Pierwsza dekada czerwca przyniesie dużą aktywność burzową
Na skalę synoptyczną wspomaganie konwekcji zapewni 1 czerwca 2026 r. wędrujący z zachodu na wschód płytki ośrodek niżowy z frontami atmosferycznymi, niosąc opady i burze charakterystyczne dla półrocza ciepłego. Podczas burz oprócz wyładowań atmosferycznych podstawowym zagrożeniem okaże się silny wiatr, grad i ulewne opady deszczu, które będą powodować podtopienia, zalania, a nawet punktowe powodzie błyskawiczne. Po krótkiej przerwie, już w okolicach 3 czerwca 2026 r. w naszej części Europy zaznaczy się następny aktywniejszy front atmosferyczny wędrujący z zachodu na wschód, który powinien być poprzedzony dolno-troposferyczną linią zbieżności wiatru. W jej obrębie utworzą się komórki burzowe, które mogą przybrać formę burz izolowanych, multikomórkowych i superkomórek burzowych.
Zobacz: Jest pogoda długoterminowa na czerwiec. Upał do 36°C w Polsce. Wiemy, czy uderzą groźne burze
Będą zalania, podtopienia i powodzie błyskawiczne
Burze mogą wykazywać się znaczną aktywnością elektryczną. Co więcej przynieść mogą też opady ulewnego deszczu, prowadząc do podtopień. Prawdopodobne są opady gradu i silny wiatr do około 90-100 km/h, powodując szkody. To będzie ważna zmiana w pogodzie, bo w ciągu najbliższego tygodnia miejscami częstsze staną się opady o podłożu głównie konwekcyjnym. To jest typowe dla półrocza ciepłego. Opady tego typu nie rozwiązują problemu suszy i mogą powodować poważne szkody materialne i utrudnienia komunikacyjne.
Prognozowany zasięg i intensywność opadów oraz burz na 4 czerwca 2026 r., 12 UTC według modelu ECMWF dla Polski
Podczas przemieszczania się aktywnych frontów atmosferycznych na przełomie maja i czerwca oraz w pierwszej dekadzie czerwca będą możliwe zjawiska burzowe o znacznej intensywności. Szczególnie częste burze powinny występować w okresie od 30.05.2026 r. do okolic 5.06.2026 r.. Wtedy to wzrośnie częstotliwość przechodzenia frontów atmosferycznych z zachodu na wschód. Powszechne wtedy staną się opady o podłożu konwekcyjnym, w tym również możliwy będzie większy grad i silny wiatr, który może powodować przerwy w dostawach prądu i wiatrołomy. Zanim nadejdzie dynamiczny okres w pogodzie, to opady będą jedynie punktowe i na krótkotrwałe. Wiele wskazuje, że będą to zjawiska najsilniejsze od początku sezonu burzowego.
Prognozowany zasięg i opadów na 5 czerwca 2026 r. według modelu ECMWF dla Polski
Burze spowodują szkody w naszym kraju
Najnowsze prognozy wskazują, że w pierwszych dniach czerwca utrzyma się znaczna dynamika w pogodzie. Dlatego, że aura dyktowana ma być na ogół przez aktywne niże wchodzące w skład cyrkulacji strefowej atmosfery. Modele numeryczne szacują, że spadnie od 3 mm do około 60 mm.
Prognozowany zasięg i wysokość opadów wstępnie do 7 czerwca 2026 r. według modelu ECMWF dla Polski
Opady będą głównie pochodzenia burzowego, a więc nierównomierne i ograniczone obszarowo. W konsekwencji miejscami może spaść tyle wody, ile zwykle przez kilka tygodni. W kolejnych dniach będziemy doprecyzowywać, gdzie i kiedy będą formować się najgroźniejsze komórki burzowe w ciepłych masach powietrza. Całkowicie problem suszy nie zostanie wyeliminowany, ale może ona zostać nieco złagodzona. Pierwsza dekada czerwca powinna przynieść częste zmiany pogody i silne burze w naszej części Europy.
Źródło: Fanipogody.pl, wxcharts.com, meteologix.com