Coraz bardziej zadziwiają mnie prognozy zjawisk pogodowych na drugą połowę maja. Silne wichury i tąpnięcia w pogodzie są na jesieni bardzo normalne i oczywiste. Jednak to, co widać na mapach barycznych na najbliższy czas naprawdę wzbudza nie tylko moje zainteresowanie, ale również trochę mnie przeraża. Otóż do Europy dotrze załamanie pogody związane z tym bardzo głębokim niżem. W dzisiejszym wpisie popatrzymy kiedy to nastąpi i gdzie uderzenie tego głębokiego cyklonu będzie najsilniejsze.
Załamanie pogody sunie na Europę. Potężne niże jeden po drugim suną na kontynent
We wstępie nieco nastraszyłem Was, że pogoda w części Europy będzie w najbliższym czasie niszcząca. Sprawdźmy teraz po pierwsze ile głębokich niżów dotrze do Europy w najbliższym czasie oraz jak będzie wyglądała sytuacja synoptyczna w okresie, gdy nad nasz kontynentu dotrze najsilniejszy z niżów, w sile cyklonu.

Powyżej mapa z bieżącą sytuacją synoptyczną. Mapa dotyczy niedzieli 18 października i jasno pokazuje, że załamanie pogody w tym okresie z pewnością nie jest możliwe w naszym regionie. Wszystko przez rozległy obszar niskiego ciśnienia, który rozciąga się od Skandynawii po granicę Francji i Hiszpanii. Wyż ten nie dość, że zapewnia nam, w centrum Europy dość stabilną, spokojną aurę, to jednak mocno przyczyni się do tego, że załamanie pogody będzie w innej części Europy tak silne. Otóż wyż, swoim położeniem prowadzi do bardzo dużego gradientu ciśnienia. Gdy w region, blisko którego stacjonuje wyż z ciśnieniem 1030 hPa, dotrze niż z ciśnieniem w centrum na poziomie 950 hPa, to uwierzcie, będą kłopoty, a załamanie pogody w rejonie niżu będzie naprawdę silne.

Powyżej sytuacja synoptyczna na przyszłą sobotę 24 października. Widzimy, że wyż który obecnie rozciąga się między innymi nad Polską będzie znajdował się już na wschodzie Europy. Jednocześnie na zachodzie kontynentu rozciągnął się kolejny wyż, przez co gradient ciśnienia nad Europą jeszcze się powiększy. W takich warunkach do Europy dotrze bardzo głęboki niż baryczny. Różnica ciśnienia w regionie niżu przekraczać będzie 70-80 hPa. To bardzo dużo. Zobaczmy jak taki gradient baryczny przełoży się na pogodę w regionie.
Załamanie pogody w Europie. Gdzie i kiedy pogoda będzie najgroźniejsza
Wiemy już, co będzie przyczyną, że załamanie pogody będzie aż tak groźne. Teraz sprawdźmy, jak dokładnie widzą to prognozy i wyliczenia modeli dla Europy. Zacznijmy od prognoz zachmurzenia i opadów dla Europy.
Zanim zacznę pisać o tym co działo będzie się na zachodzie Europy pokażę przykłąd tego jak prognozy i pogoda są niestabilne w dynamicznym okresie jesieni w jakim obecnie się znajdujemy. Otóż jeszcze kilka dni temu zanosiło się, że na wschodzie Europy przetoczy się silna śnieżyca. Teraz nie ma po niej nawet śladu. Tak mocno wyż, który obecnie jest nad nami zmienił warunki baryczne na naszym kontynencie. Bardzo ciekawie i niebezpiecznie wygląda załamanie pogody, które w okolicach wtorku pojawi się w regionie Włoch i Bałkanów. Otóż od weekendu nad Morzem Śródziemnym przemieszczał będzie się ośrodek niżowy. W okolicach połowy tygodnia niż ten utknie nad wspomnianym regionem przytrzymywany silnym wyżem z południa, o którym wspominałem powyżej. To bardzo groźna sytuacja pogodowa.
Niże na południu Europy są bardzo zasobne w wilgoć i stacjonując przez kilkadziesiąt godzin w jednym regionie mogą doprowadzić do dużych sum opadowych, a nawet powodzi. Wszyscy pamiętamy analogiczną sytuację sprzed kilka lat, kiedy to niż zaległ w podobny sposób nad Grecją prowadząc do wielkich powodzi w tym kraju. Oby nie tym razem.

Jednak to co najbardziej groźne, wydarzy się w pogodzie nad Europą w najbliższym czasie w regionie Wysp Brytyjskich. Otóż na początku przyszłego weekendu, w rejon dotrze bardzo głęboki ośrodek niskiego ciśnienia. Niż ten przyniesie wiatr wiejący z prędkością 120-130 km/h. Do tego pojawią się bardzo intensywne, lokalnie nawalne opady deszczu. Jednak jeszcze groźniejsze od tego niżu będzie załamanie pogody, które nadejdzie nad Wyspy wraz z niżem wtórym w okolicach przyszłej niedzieli. Wiatr, jaki będzie towarzyszył załamaniu pogody przekraczać może 150 km/h. Do tego ulewy, a nawet gwałtowne burze.
Pogoda w Polsce będzie zupełnie odmienna
Podczas gdy w różnych regionach Europy pogoda będzie bardzo dynamiczna i niebezpieczna, w naszym regionie jesień przebiegać będzie prawdopodobnie w bardzo spokojny sposób. Do połowy przyszłego tygodnia kraj znajdował będzie się pod wpływem ośrodka wysokiego ciśnienia. Będzie to co prawda niż zgniły, nie będzie przynosił nam dobrej, słonecznej pogody. Jednak zapewni spokój i brak wiatru, opadów czy innych, dynamicznych zjawisk pogodowych.

W poniedziałek dotrze do nas niż z południa i południowego wschodu Europy. A w zasadzie dotrze do nas to co z niego zostało, ponieważ z groźnego, śnieżnego niżu z prognoz sprzed tygodnia nie pozostało w Polsce prawie nic. Strefa opadów związana z tym niżem dotrze na wschód Polski w poniedziałek z rana. Nie będzie to z pewnością załamanie pogody, ani atak zimy. Opady związane z tym, wypełniającym się niżem pozostaną z nami również we wtorek i w środę. Będą to jednak opady słabnące, w środę wręcz zanikające. Kolejny niż dotrze do nas z południa w okolicach czwartku. Przyniesie więcej opadów deszczu, a lokalnie w Polsce popada całkiem mocno. Pogoda w najbliższym czasie stanie się znacznie bardziej dynamiczna, ale pod żadnym pozorem pogoda nie będzie niebezpieczna, tak jak na zachodzie Europy.

