Od wielu dni wspominam o niżu barycznym, który widać w regionie północno zachodniej Europy. Piszę o nim w kontekście napływu ciepłych, zwrotnikowych mas powietrza z południa kontynentu. Dziś przyjrzymy się temu ośrodkowi pod kątem dynamiki w pogodzie. Niż ten przynosi silne załamanie pogody w wielu regionach Europy. W dzisiejszej prognozie spojrzymy gdzie i kiedy padać będzie najwięcej oraz jak mocno niż wpłynie na pogodę również w naszym kraju.
Załamanie pogody w Europie. Aktywny, głęboki niż nie odpuści
Wspomniany niż „kręci się” nad Europą północno zachodnią od kilkudziesięciu godzin. Serwuje nam kolejne fronty atmosferyczne oraz nieco płytsze ośrodki niskiego ciśnienia, które wędrują z zachodu na wschód przez północ kontynentu. Poniżej sytuacja synoptyczna na noc z 2 na 3 września.
Widzimy, że wielocentryczny niż znajduje się obecnie na rozległym regionie pomiędzy Islandią, a Wyspami Brytyjskimi. Z niżem tym związane są systemy frontów atmosferycznych, które przecinają niemal cały kontynent. Pierwszy z frontów ciągnie się od Skandynawii, przez Polskę, Węgry, Bałkany, aż po południe Włoch. Drugi z systemów frontów w środę znajdzie się nad Francją i zachodnimi Niemcami. Fronty przyniosą załamanie pogody w środę w wielu regionach kontynentu. Sytuacja nie poprawi się w końcówce tygodnia. Dwa rozległe systemy frontów atmosferycznych rozciągać będą się na niemal cały kontynent.
Załamanie pogody również w drugiej połowie tygodnia również w Polsce
Powyżej mapa synoptyczna na czwartek 4 września. Systemy frontów atmosferycznych pokrywają niemal cały kontynent. W końcówce tygodnia będziemy mieli do czynienia z aż trzema systemami frontów, do doskonale widać na mapie powyżej.
Załamanie pogody w Europie. Gdzie deszczu spadnie najwięcej?
Wiemy już, że niże będą wpływały na znaczną część Europy w najbliższych dniach. Teraz sprawdźmy jak przełoży się to na opady nad kontynentem. W tej części prognozy zajmiemy się opadami w całej Europie. W dalszej części tekstu przybliżę sytuację bezpośrednio dla naszego kraju.
Już w środę, bardzo silnych opadów deszczu spodziewamy się w rejonie Wysp Brytyjskich oraz północnej Francji i krajów Beneluksu. Załamanie pogody związane z niżem przyniesie bardzo intensywne ulewy i lokalnie burze. Wiele wskazuje na to, że najbliższa doba w środę przyniesie w opisywanym regionie nawet ponad 100 litrów wody na metr kwadratowy. W czwartek, opady te przeniosą się na wschód, a najmocniej padać będzie u naszych zachodnich sąsiadów. O Polsce i pogodzie w naszym kraju pisał będę w następnym akapicie prognozy.
W nadchodzący weekend, w region Wysp Brytyjskich nasunie się kolejny aktywny niż atlantycki przynosząc kolejne załamanie pogody na zachodzie Europy. Silne opady w Europie Zachodniej notowane będą aż do poniedziałku włącznie. W okolicach połowy przyszłego tygodnia, głęboki, aktywny ośrodek niskiego ciśnienia dotrzeć ma również do centrum kontynentu, w tym Polski. Opadów w najbliższych kilkunastu dniach w Europie z pewnością nie zabraknie.
Powyżej mapa sum opadowych dla Europy na najbliższe 10 dni. Widzimy, że na zachodzie Europy spadnie mnóstwo deszczu. Nadchodzące załamania pogody związane z niżami przyniosą w tym okresie lokalnie prawie 500 litrów wody na metr kwadratowy. To bardzo dużo. Na powyższej mapie widzimy, że opady w najbliższym czasie będą pojawiać się również w Polsce. Sprawdźmy teraz szczegółową prognozę opadów również dla naszego kraju.
Prognoza opadów dla Polski na kolejne dni września
W dniu wczorajszym pisałem o tym, że upał wróci jeszcze do Polski. Jednak we wczorajszej prognozie dość pobieżnie potraktowałem sprawę opadów, a tych w kraju w najbliższym czasie nie zabraknie. Spójrzmy zatem co przyniesie nam pogoda w najbliższym czasie w zakresie opadów. Czeka nas silne załamanie pogody, czy raczej opady przelotne o charakterze lokalnym? W środę i czwartek opady deszczu i lokalne burze pojawią się nad Polską. Na chwilę obecną wygląda to tak, że więcej opadów i burz spodziewać możemy się we wschodniej połowie kraju. W piątek do Polski, z zachodu dotrze strefa frontu atmosferycznego przynosząc załamanie pogody na zachodzie kraju. W regionach tych pojawią się intensywne opady deszczu i burze, o czym pisać będziemy z pewnością, w piątkowej, porannej prognozie konwekcyjnej.
Początek weekendu upłynie nam pod znakiem opadów. Całkiem rozległa, strefa intensywnych opadów deszczu prawdopodobnie przemieszczać będzie się nad centrum kraju w nocy z piątku na sobotę. W sobotę w dzień sporo opadów na północy kraju. Przelotne opady deszczu możliwe będą w pierwszy dzień weekendu również na wschodzie. Od zachodu zacznie się wypogadzać. W niedzielę kraj dostanie się pod wpływ ośrodka wysokiego ciśnienia.
Kolejnych, bardziej intensywnych opadów deszczu spodziewać możemy się w okolicach połowy przyszłego tygodnia. Z zachodu, na wschód Europy przemieszczać będzie się kolejny front atmosferyczny. Przyniesie to załamanie pogody również w Polsce, jednak nie będzie to załamanie silne. Przynajmniej obecne prognozy na to nie wskazują. Jak widzimy, deszcz zacznie pojawiać się w Polsce, jednak nie będzie to załamanie pogody tak silne jak na zachodzie Europy, gdzie sumy opadowe na najbliższe kilkanaście dni wyglądają zdumiewająco.