Silne załamanie pogody uderzy z zachodu. Ulewy do 80 litrów na m2. Burze i nawałnice. Zrobi się chłodniej

Obserwuj w Google

Od kilku dni znajdujemy się pod wpływem ośrodka wysokiego ciśnienia. Wyż zapewnia nam świetną, słoneczną pogodę. Jednak sytuacja ta zacznie się zmieniać. Z zachodu sunie do nas załamanie pogody. W dzisiejszej prognozie sprawdzimy co przyniesie nam pogorszenie aury oraz czy zjawiska pogodowe nad Polską będą groźne. Zapraszam do lektury.

Załamanie pogody w regionie. Czym będzie spowodowane ?

Tradycyjnie, aby sprawdzić z czego wynikały będą dane zjawiska pogodowe, zaproszę Was do mapy synoptycznej kontynentu.

Załamanie pogody w regionie. Czym spowodowane ?
Załamanie pogody w Polsce. Czym będzie spowodowane ?

Widzimy, że wyże zapewniające nam świetną pogodę odsuną się na wschód jednocześnie tracąc na sile. Dzięki temu niż, który powstał kilka dni temu na Atlantyku z większą werwą wkroczy do Europy. W niedzielę centrum niżu znajdzie się w rejonie Wysp Owczych. W poniedziałek niż znajdzie się już nad Bałtykiem. Z niżem za zachodu na wschód podąża system frontów atmosferycznych. Przed frontem rozciąga się linia zbieżności wiatru, nazywana również konwergencją wiatru. To właśnie front i zbieżność wiatru są i będą zapalnikiem dla groźnych zjawisk pogodowych towarzyszących załamaniu pogody.

Za frontem atmosferycznym spływa sporo chłodniejsze powietrze z północnego zachodu. Przyniesie to dość duże spadki temperatury na zachodzie kontynentu. W okolicach wtorku, ochłodzi się również w naszym kraju. Jednak o tym za moment. Zostańmy jeszcze na moment w Europie.

Załamanie pogody na zachodzie kontynentu. Silne burze i ulewy

Groźnie w Europie Zachodniej i częściowo w centralnej zrobi się już w niedzielę. Front atmosferyczny rozciągał będzie się na linii zachód Skandynawii, granice Francji i Niemiec, Francję po wschód Hiszpanii. We wszystkich z tych regionów niedziela przyniesie dość silne załamanie pogody. Zacznijmy od północy.

Załamanie pogody w wielu regionach kontynentu
Załamanie pogody w znacznej części Europy

Na zachodzie Skandynawii w niedzielę i w poniedziałek przejdą silne ulewy. Lokalnie spadnie kilkadziesiąt litrów wody na metr kwadratowy w kilkadziesiąt godzin. Burze raczej tu nie wystąpią. Co innego we Francji, w krajach Beneluksu, czy na zachodzie i w centrum Niemiec. Załamanie pogody z pewnością przyniesie tu bardzo gwałtowne zjawiska pogodowe. Możliwe są zarówno superkomórki niosące duży grad i niszczące porywy wiatru, jak i rozległy układ burzowy w formie MCS, który bardzo prawdopodobny jest w godzinach popołudniowych w niedzielę i w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Bardzo trudne warunki pogodowe panowały będą w Alpach. Załamanie pogody przetaczające się przez Europę przyniesie tu potężne ulewy, które lokalnie przynieść mogą nawet 100 litrów wody na metr kwadratowy w kilkadziesiąt godzin. Warunki w górach będą bardzo trudne. W Alpach możliwe są nawet lawiny błotne i powodzie błyskawiczne. Jeśli wybieracie się w ten region, zachowajcie szczególną ostrożność.

Załamanie pogody przyniesie spore sumy opadowe w Europie
Załamanie pogody przyniesie spore sumy opadowe w Europie

Powyżej prognoza sum opawych do przyszłego czwartku. Ten termin wybrałem ze względu na Polskę, jednak do Polski wrócimy za moment. Widzimy, że najwięcej deszczu w Europie spadnie na południowym zachodzie Skandynawii oraz we wspominanych Alpach, gdzie warunki w najbliższym czasie zrobią się naprawdę trudne.

Co front atmosferyczny przyniesie w Polsce ?

W kraju panuje obecnie silny upał. Niedziela przyniesie nam wartości temperatury nawet do 33 stopni powyżej zera. Jednak zgodnie z tym co opisywałem powyżej, z zachodu w nasz region zbliża się front atmosferyczny. Co nam przyniesie? Sprawdźmy prognozy zaczynając od temperatury.

Załamanie pogody przyniesie ochłodzenie w Polsce

Widzimy, że upał utrzyma się w większości regionów kraju również w poniedziałek. Jednak od zachodu temperatury będą gwałtownie spadać. To efekt przechodzenia z zachodu na wschód strefy frontu atmosferycznego. Za frontem do Polski spływać będzie chłodniejsze powietrze. Temperatury od wtorku spadną. Nie wszędzie, ponieważ na krańcach wschodnich nadal będzie gorąco. Jednak w centrum i na zachodzie kraju w przyszłym tygodniu zdarzały będą się dni, podczas których temperatury nie wzrosną powyżej 20 stopni Celsjusza. Upał prawdopodobnie wróci do nas dopiero z początkiem sierpnia.

Wiemy już jak front i załamanie pogody wpłyną na temperatury w Polsce. Zobaczmy teraz czego spodziewać się w pogodzie w kraju podczas przechodzenia frontu przez nasz kraj.

Burze wracaja do Polski. Lokalnie groźna aura
Burze w Polsce w poniedziałek

Deszczowy przyszły tydzień w Polsce ?

Burze pojawią się w Polsce w poniedziałek. Oczywiście związane będzie to z wkroczeniem do Polski strefy frontu atmosferycznego. Przed frontem przemieszczać będzie się strefa zbieżności wiatru. Przed frontem zalegać będzie gorące, zasobne w wilgoć powietrze pochodzenia zwrotnikowego. Burze zatem będą miały doskonałe warunki zarówno pod kątem inicjacji (front, zbieżność), jak i paliwa do dalszego rozwoju (wysoki CAPE, wilgotność). W poniedziałek w pierwszej kolejności burzowo zrobi się na zachodzie Polski. W kolejnych godzinach załamanie pogody będzie kroczyło z zachodu na wschód. Burze, lokalnie nadal bardzo silne dotrą na wschód Polski w godzinach wieczornych w poniedziałek.

Bardzo burzowo na wschodzie kraju będzie również we wtorek. Nie chcę na tym etapie rozstrzygać gdzie dokładnie i kiedy pojawią się burze za kilkadziesiąt godzin w Polsce. Jeszcze o tym napiszemy w prognozach dniowych lub konwekcyjnych. Ne tę chwilę bardzo źle (lub właśnie dobrze) wyglądają prognoz opadów na przyszły tydzień. Deszcz, przelotnie padał w środę praktycznie w całym kraju. Jeśli prognozy sprawdzą się, to w czwartek zawita do nas płytki ośrodek niskiego ciśnienia przynosząc opady deszczu, a nawet lokalne ulewy. Oczywiście opady mocno poprawiłyby sytuację hydrologiczną w kraju. Mniej z takiego stanu rzeczy z pewnością zadowoleni byliby turyści, którzy spędzają wakacje w kraju. Tak, czy inaczej, przed nami załamanie pogody. Nadchodzący tydzień będzie znacznie różnił się od tego, który się dziś kończy. Słońca będzie mniej, temperatury poszybują w dół, a w kraju będzie więcej opadów.