Dotarliśmy szczęśliwie do końcówki skróconego tygodnia pracy i szkolnych obowiązków. Przed nami weekend, dlatego tradycyjnie już przygotowałem dla Państwa prognozę pogody na okres od piątku do niedzieli. Niestety nie będę miał dziś najlepszych wieści. Weekend przyniesie załamanie pogody. Przez Polskę przemieszczał będzie się polarny front atmosferyczny. Przyniesie on mnóstwo opadów atmosferycznych (różnego rodzaju) oraz silne ochłodzenie. Zapraszam na szczegóły.
Załamanie pogody w weekend. Sytuacja synoptyczna
Od kilku dni wspominam, że w weekend wyż przestanie „pilnować” spokojnej, mglistej pogody w Polsce. Ośrodek wysokiego ciśnienia odsunie się na wschód udostępniając tym samym więcej swobody dla niżów atlantyckich z zachodu Europy. Wynikiem tego będzie choćby nasunięcie się strefy frontu atmosferycznego nad nasz kraj w weekend, co przyniesie wspomniane załamanie pogody, a następnie ochłodzenie.
Powyżej mapa baryczna na piątek 14 listopada. Nad Europą widzimy odsuwający się na wschód wyż oraz dwa ośrodki niskiego ciśnienia, na zachodzie oraz północy kontynentu. Niże ta połączy front atmosferyczny, który oddzielał będzie cieplejsze masy powietrza z południa od tych znacznie chłodniejszych mas arktycznych z północy kontynentu. W weekend front ten znajdzie się między innymi nad Polską, przynosząc nie tylko załamanie pogody w postaci opadów, ale również sporego ochłodzenia. Widać to na mapach temperatury w wyższych partiach troposfery na końcówkę weekendu.
Widzimy, że cała Europa Centralna, w tym Polska znajdą się pod wpływem spływających z północy za frontem chłodnych mas powietrza. W regionie zrobi się zdecydowanie chłodniej i może od ochłodzenia właśnie zacznijmy prognozę.
Ochłodzenie w weekend w Polsce i w regionie
Przed frontem atmosferycznym doszło do nagromadzenia cieplejszych mas powietrza. Temperatury na południu kraju jeszcze w czwartek i w piątek do południa przekraczały 10 stopni. Dużo, czy nie dużo, pamiętajmy, że mamy prawie połowę listopada. Przez weekend przez kraj przemieszczał będzie się chłodny front atmosferyczny za którym dotrą do nas chłodne masy powietrza. Spójrzmy jak przebiegało będzie ochłodzenie w Polsce najbliższych dniach.
Widzimy, że jeszcze w piątek w południowej części kraju zalegały będą bardzo ciepłe (jak na listopad) masy powietrza. Lokalnie, zwłaszcza na południowym zachodzie termometry pokazywać mogą do 15 stopni Celsjusza! Niestety, załamanie pogody, które przemieszczać będzie się z północy na południa kraju przyniesie również ochłodzenie. Podczas gdy na południu będzie jeszcze bardzo ciepło, temperatury na północy jeszcze w piątkowy dzień spadną w okolice 5 stopni Celsjusza. Ochłodzenie z każdą godziną postępować będzie do centrum, a później również do Południowej Polski. Za dnia temperatury w weekend nie będą przekraczać już 10 stopni Celsjusza (na północy jeszcze mniej). Nocami, w północnej połowie kraju pojawiać zacznie się mróz i przymrozki.
Na początku przyszłego tygodnia w Polsce nadal utrzymywać będą się dość niskie temperatury powietrza. To już jednak temat na kolejne prognozy, choćby prognozę na cały przyszły tydzień, która ukaże się w poniedziałek. Przejdźmy do frontu atmosferycznego. Sprawdźmy, jakie opady i gdzie przyniesie nam załamanie pogody związane z tym frontem.
Załamanie pogody związane z frontem. Przebieg zjawisk
Jeszcze kilka dni temu prognozy jasno mówiły, że w weekend czeka nas atak zimy. Modele widziały, że arktyczne powietrze spłynie również bardziej na południe kraju i to właśnie tutaj pojawić miały się intensywne opady śniegu. Aktualne prognozy ograniczają spływ chłodnych powietrza do regionów północnych kraju. I to już po przejściu frontu atmosferycznego.
Intensywne opady deszczu nadciągną nad północną Polskę już w piątek po południu. Z każdą godziną strefa opadów wędrować będzie ku centrum kraju. W sobotę w dzień intensywne opady prognozowane są w pasie centralnym Polski od Ziemi Lubuskiej przez Wielkopolskę, Ziemię Łódzką, Mazowsze aż po Podlasie. Z każdą godziną strefa frontowa wraz z opadami wędrować będzie dalej na południu. We wschodniej połowie kraju, wskutek spływu coraz chłodniejszych mas powietrza opady deszczu przechodzić mogą w opady deszczu ze śniegiem, a w godzinach popołudniowych, po zachodzie słońca na Suwalszczyźnie i Podlasiu możliwe będą opady śnieg i mieszane. Choć to jeszcze nic pewnego. Apel do kierowców o zachowanie jeszcze większej ostrożności na drogach.
W niedzielę strefa opadów dotrze na południe Polski. Jednak obecne prognozy wskazują na to, że w regionach południowych załamanie pogody nie będzie już intensywne. Front atmosferyczny wytraci na aktywności, a opady będą zanikać. Przed nami jednak weekend z dość intensywnymi opadami w wielu regionach kraju. Bądźmy ostrożni. Nowy tydzień zwiększy ryzyko pierwszego ataku zimy na nizinach w kraju. Udanego weekendu wszystkim!
Fan pogody praktycznie od zawsze. Pogoda i prognozowanie pogody jest jego pasją. Dodatkowo kocha burze. Gdy burza nadciąga, bierze aparat w dłoń i goni za burzą. Na portalu zajmuje się wpisami w kategoriach groźnych zjawisk pogodowych, dniowych prognoz pogody oraz pisze o pogodzie na Świecie