W sobotę miałem całkiem ciekawą przygodą pokazującą jak załamanie pogody może nadejść nawet w kilkadziesiąt minut. Otóż jeszcze około 13 pakowałem pod hipermarketem zakupu do samochodu. Ze spoconym czołem narzekałem, że jednak nienawidzę upału, gdy muszę spędzać go w mieście. Niespełna kwadrans później, już w domu pod miastem w pośpiechu składałem rzeczy z tarasu, ponieważ niebo zrobiło się czarne, a pioruny biły coraz bliżej mnie.
Załamanie pogody w Europie. Sytuacja uspokaja się
Ostatnie dni przyniosły bardzo ciekawą i niebezpieczną sytuację pogodową w Europie. Otóż codziennie ESTOFEX (organizacja zajmująca się groźnymi zjawiskami pogodowymi) wydawał 3, najwyższy stopień zagrożenia przed nawałnicami. Tak silnego incydentu burzowego w tym roku na kontynencie jeszcze nie było. Oberwało się również Polsce, a najbardziej burzowymi regionami było południe i południowy wschód. Załamanie pogody było silne, jednak niedziela przyniosła już uspokojenie w pogodzie. Polska dostała się pod wpływ wyżu. Podobnie jak cała Europa Centralna. Front odsunął się już na wschód i południowy wschód. Wraz z frontem z naszego regionu odeszły burze.
Jednak natura nie znosi próżni. Z zachodu do Europy nasuwać zacznie się niż. Skutki nadciągania niżu atlantyckiego, jako pierwsi odczują mieszkańcy Wysp Brytyjskich i Hiszpanii.
Załamanie pogody na zachodzie Europy. Ulewy i kolejne burze
W środku tygodnia centrum niżu znajdzie się na zachód od Wysp Brytyjskich. Z niżem związany będzie front atmosferyczny, który rozciągał będzie się od północnej Afryki, przez Półwysep Iberyjski, po Wyspy Brytyjskie. Przed frontem tworzyły będą się lokalne strefy zbieżności wiatru i to właśnie na zbieżnościach spodziewamy się najgroźniejszej pogody. Na zachodzie Europy znów utworzą się burze, które lokalnie mogą mieć niszczący charakter. Największym zagrożeniem podczas przechodzących burz będą opady bardzo dużego gradu oraz silny, lokalnie niszczący wiatr.
Jednak opady związane z frontem przyniosą również bardzo duże sumy opadowe. Widzimy, że w kilkadziesiąt godzin w przyszłym tygodniu, na zachodzie kontynentu będą miejsca, gdzie spadnie nawet 200 litrów wody na metr kwadratowy. Biorąc pod uwagę, że większość tych opadów, będą to opady pochodzące z konwekcji, bardzo prawdopodobnym jest, że załamanie pogody przyniesie w Europie liczne powodzie błyskawiczne. W drugiej połowie tygodnia niż zbliżał będzie się w naszym kierunku. Wraz z centrum niżu, ku Polsce zbliżał będzie się również front atmosferyczny. Sprawdźmy zatem co nam przyniesie. Przeczytaj również: Ochłodzenie w Polsce. Wiemy, kiedy do kraju wróci afrykański żar
Burze wrócą do Polski, ale nie będą to aż tak silne nawałnice
Dotychczas z prognozy dowiedzieliśmy się, że duża część Europy dostała się pod wpływ wyżu. Wiemy również, że sytuacja zacznie zmieniać się w środku tygodnia, kiedy to na zachód kontynentu zbliży się aktywny niż baryczny. Wraz z niżem do Europy wkroczy front atmosferyczny niosąc załamanie pogody. Zobaczmy teraz kiedy niż zacznie wpływać na pogodę w Polsce i czy zjawiska pogodowe w kraju będą równie groźne jak kilka dni temu. Pierwsze, słabe burze możliwe będą w Polsce już w czwartek. Niż powoli zacznie wpływać na pogodę w Polsce, jednak na terenie kraju ewidentnie brakowało będzie jeszcze czynników wspomagających mocniej zjawisko konwekcji (pionowego rozwoju chmur kłębiastych). Dlatego też w czwartek, czy w piątek burze pojawiały będą się w Polsce tylko na terenach podgórskich i w górach. Front atmosferyczny dotrze do Polski w sobotę. Przynajmniej według obecnych wyliczeń modeli pogodowych.
To jeszcze dość odległy termin w prognozach, jednak z obecnych map pogodowych widać, że załamanie pogody silne może być szczególnie w sobotę na zachodzie kraju. Burze ponownie mogą lokalnie przyjmować formę nawałnic i niszczących superkomórek burzowych. Nad krajem zalegać ma gorące, zwrotnikowe powietrze, które napędzało będzie burze. Jednak na ten moment wyliczenia modeli wyglądają tak, że nie będzie to aż tak silny incydent burzowy jak ten ostatni na terenie naszego kraju. Front przyniesie nie tylko burze, ale i ochłodzenie. Nie będzie ono jednak długie, ponieważ już od pierwszych dni lipca w Polsce zrobi się ponownie gorąco.
Fan pogody praktycznie od zawsze. Pogoda i prognozowanie pogody jest jego pasją. Dodatkowo kocha burze. Gdy burza nadciąga, bierze aparat w dłoń i goni za burzą. Na portalu zajmuje się wpisami w kategoriach groźnych zjawisk pogodowych, dniowych prognoz pogody oraz pisze o pogodzie na Świecie