Dzisiaj Polska pozostaje w obszarze siodłowym, który charakteryzuje się występowaniem niewielkich różnic ciśnienia na kontynencie. Będziemy pomiędzy rozległym i głębokim niżem atlantyckim „JULI” ulokowanym pomiędzy Islandią a Wyspami Brytyjskimi i płytszym niżem czarnomorskim znajdującym się na południowy-wschód od naszego kraju. W rejonie Azorów obserwowany jest natomiast niema stały wyż, natomiast nad północno-zachodnią Rosją ulokowany jest kolejny antycyklon o imieniu „iNGOLF”. W związku z tym na niemal wszystkich poziomach troposfery dominować ma niewielki przepływ mas powietrza. Pozostaniemy w tej samej gorącej i wilgotnej masie powietrza zwrotnikowego jak w poprzednich dniach.
Dzisiaj szczególnie niebezpieczna aura wystąpić może w pasie od Kujaw i Warmii, przez Ziemię Łódzką po Małopolskę i Górny Śląsk. Jednak burz nie można wyklucza się w całym kraju. Oprócz zachodniej części Polski.
Kluczowym czynnikiem wymuszającym rozwój konwekcji będzie konwergencja w dolnych warstwach troposfery wymuszająca powstawanie komórek burzowych. Wystąpi umiarkowanie/duża chwiejność termodynamiczna od 800 J/kg do 1800 J/kg. Duża wodność atmosfery w pionowym słupie powietrza sprzyjać ma ulewnym opadom deszczu, które miejscami prowadzić mogą do podtopień. Prawdopodobne są sumy opadów od 10 mm do 50 mm w krótkim czasie. Możliwy jest także wiatr do 80 km/h i grad do 2 cm.
Burze zaczną formować się już koło południa, ale szczytowa aktywność konwekcyjna przypadnie na godziny popołudniowe. Lokalnie burze utrzymają się po zachodzie słońca.
Prognozowany obszar burz według IMGW-PIB w poniedziałek
BIEŻĄCE POŁOŻENIE BURZ I OPADÓW TUTAJ
Wieloletni pasjonat meteorologii, zjawisk konwekcyjnych z głównym naciskiem na burze. Interesuje go również metrologia i wiarygodne pomiary wielkości fizycznych w meteorologii. Oprócz tego jest wieloletnim operatorem drona z uprawnieniami nadanymi przez ULC