Pozmieniały nam się prognozy pogody dla Polski i Europy. Przez długi czas wydawało się, że dynamiczna, lecz ciepła pogoda związana z niżami z zachodu będzie trwała nieprzerwanie. Tymczasem sytuacja synoptyczna ulegnie znacznym zmianom. Do znacznej części Europy spływać zacznie chłodne powietrze z północy. Mróz coraz śmielej pojawiał będzie się na kontynencie, a na mapach prognoz opadów widać opady samego śniegu. Również w Polsce. Dziś zajmę się zimowym incydentem w listopadzie, jednak, by dobrze wejść w klimat, to przenieśmy się na moment do Azji, gdzie mróz i zima szaleją już w pełni.
Mróz na dalekim wschodzie jest już siarczysty. Ten chłód zacznie spływać do Europy?
Trochę nietypowo, jednak dzisiejszy wpis zaczniemy w Azji. Tak dla rozgrzewki (a raczej ochłodzenia) przed tym co czeka nas w kolejnych częściach dzisiejszej prognozy. Ponieważ tematem głównym dzisiejszego wpisu jest mróz, to spójrzmy na temperatury minimalne z ostatniej doby dla Azji.

Widzimy, że mróz w Azji jest już naprawdę silny. Są miejsca, w których temperatury spadają poniżej -30 stopni Celsjusza. Oczywiście, jakby inaczej, najsilniejszy mróz panuje obecnie w Rosji. Wszystkie 10 lokalizacji z powyższego zestawienia znajduje się na terenie Rosji. Bardzo zimno jest obecnie również w Chinach i w Mongolii. Aby zobaczyć skalę chłodu w Azji, spójrzmy na mapę z prognozą temperatury dla tego regionu.

Tam, gdzie na powyższej mapie widzimy kolor niebieski lub biały, tam panuje mróz. To całkiem pokaźny obszar tego kontynentu. Ujemne temperatury panują n południowym zachodzie Chin. Najsilniejsze obecnie spadki temperatury, obok Rosji panują obecnie w Mongolii. Spowodowane jest to silnymi wyżami w regionie, które sprowadzają tu chłodne masy powietrza z północy oraz do wychładzania dolnych partii troposfery nocami. Spójrzmy teraz jak wyglądają prognozy temperatury dla Europy.
Mróz w Europie będzie obejmował coraz więcej obszarów
Fajnie (lub nie), że silny mróz i zima szaleją już w Azji. Wiem doskonale, że jednak najbardziej interesuje nas prognoza dla naszego regionu. W tej części prognozy zajmę sie jeszcze prognozami dla Europy. Spójrzmy na animację map temperatury, by widzieć jak mróz rozlewał będzie się po naszym kontynencie.
Bieżący tydzień przynosi już powiew chłodu w całej Europie Wschodniej i Północnej. Odczuwamy to choćby w Polsce, kiedy to wczorajsza i dzisiejsza noc spowodowała poranne skrobanie szyb w samochodach zaparkowanych na świeżym powietrzu. W kolejnych dniach i nocami temperatury spadały będą coraz bardziej. Wschód Europy, to mróz już nawet do -5 stopni Celsjusza. Po weekendzie spływ arktycznych mas powietrza z północy będzie jeszcze bardziej odczuwalny. Poniżej prognoza temperatury na 7 listopada dla naszego kontynentu.

Widzimy, że kolejny weekend listopada będzie już naprawdę mroźny w wielu regionach naszego kontynentu. To, że mróz (nawet poniżej -10 stopni) pojawi się w Rosji, to mnie wcale bardzo nie dziwi. Nie dziwi mnie również, że temperatury dość mocno spadać będą również w Polsce (o tym za moment). Jednak warto odnotować, że silny spływ chłodnych mas powietrza sięgnie aż południa Europy. Ujemne temperatury prognozowane są w Grecji, czy Włoszech. Pamiętamy wszyscy sprzed kilku lat co dzieje się w Grecji przy ujemnych temperaturach i 2-3 cm śniegu? Paraliż całego kraju. Oby tym razem obyło się bez śniegu. Zobaczmy co czeka nas w Polsce.
Powiew zimy w Polsce. Co mówią najnowsze prognozy?
Wczoraj pisałem o możliwym ataku zimy w Polsce. Dlatego dziś nie będę już tak bardzo skupiał się na opadach. Zaznaczę tylko, że od weekendu w kraju może pojawiać się śnieg. Początkowo tylko lokalnie i przelotnie, jednak już w kolejnym tygodniu listopada opady mogą być bardziej wielkoskalowe. Co do temperatur powietrza. Przez następne 6-8 dni niewiele zmieni się, jeśli chodzi o temperatury w Polsce. Za dnia temperatury rosły będą w okolice 10-11 stopni Celsjusza. Na słońcu temperatury odczuwalne mogą być jeszcze wyższe. Jednak nocami pogoda będzie nam przypominać jaką mamy datę w kalendarzu. Przymrozki przygruntowe możliwe będą praktycznie w każdym regionie kraju. Jednak mróz zacznie pojawiać się dopiero w okolicach weekendu 7-8 listopada.

Widzimy, że w opisywanym okresie w górach i na terenach podgórskich temperatury spadać mogą nawet w okolice -10 stopni Celsjusza. To jest już mróz siarczysty, jakiego nie powstydziłby się nawet styczeń, czy luty. Ujemne temperatury nocami w tym okresie panować mają niemal w całym kraju, prócz regionów północnych. Ten mróz widać nad Polską do okolic 10 listopada. W drugiej dekadzie miesiąca do głosu prawdopodobnie dojdą znów niże z zachodu Europy. To jednak odległy termin, będzie jeszcze czas napisać. Skala i długość tego ochłodzenia może jeszcze się zmienić.

