Pogoda długoterminowa na 16 dni dla Polski. Najpierw 28°C, potem gwałtowne burze i atak zimy

Obserwuj w Google

Najnowsze prognozy modeli pogodowych nie pozostawiają złudzeń. Czeka nas gwałtowne ochłodzenie na początku przyszłego tygodnia. W poniedziałek przed aktywnym frontem występować ma jeszcze napływ z sektora południowego. We wtorek już cały kraj znajdzie się w masie arktycznej płynącej znad Grenlandii. Przynajmniej do połowy maja na nizinach nocami występować mają przymrozki. Silne ocieplenie prognozowane jest dopiero na ostatnią dekadę miesiąca.

Prognozowana średnia anomalia temperatury na najbliższe 10 dni nie napawa optymizmem. W całym kraju temperatura ma być kilka stopni poniżej normy wieloletniej. Na początku nadchodzącego tygodnia odchylenie temperatury sięgnie nawet 8-12 stopni poniżej normy.

Jeszcze w poniedziałek przez Polskę z północnego-zachodu na południowy-wschód przemieszczać ma się strefa frontu polarnego. Prognozowany jest bardzo duży kontrast termiczny. Na południowym-wschodzie będzie nawet 26-28 stopni przed frontem, gdy w tym samym czasie na północy i północnym-zachodzie zaledwie 6-8 stopni w najcieplejszym momencie dnia.

Sytuacja synoptyczna na dzień 11.05.2020, 12 UTC

Prognozowany bardzo duży kontrast termiczny na obszarze Polski w poniedziałek, który sięgnąć może aż 20 stopni.

Opady atmosferyczne, a także lokalne burze obejmą przeważający obszar Polski w drugiej części dnia i stopniowo mają przemieszczać się na południowy-wschód. Wieczorem i w nocy zaczną przechodzić w opady deszczu ze śniegiem i śniegu wraz z adwekcją coraz chłodniejszej masy powietrza pochodzenia arktycznego. Powietrze zwrotnikowe ma być w dalszym ciągu wypierane z kraju i pozostanie najprawdopodobniej na krańcach wschodnich jeszcze w nocy z poniedziałku na wtorek.

Miejscami dojdzie do utworzenia się na nizinach na kilka godzin pokrywy śnieżnej, co może przyczynić się do szkód w energetyce i rolnictwie. Utrudniać ma również ruch kołowy i kolejowy. Obszar opadów śniegu i wysokość pokrywy śnieżnej ulec może jeszcze zmianie.

W czasie przechodzenia frontu oraz lokalnych burz wzrośnie prędkość wiatru do 80 km/h – 90 km/h. Jeśli chodzi o obszar wystąpienia zjawisk konwekcyjnych, to pomiędzy modelami występują duże rozbieżności. Najprawdopodobniej burze pojawią się w centrum, na południowym-wschodzie i wschodzie.

Jeszcze tylko w nocy z poniedziałku na wtorek ciepłe powietrze pozostanie najprawdopodobniej na południowym-wschodzie i wschodzie Polski.

Pogoda. We wtorek ochłodzenie w całym kraju

12 maja cała Polska znajdzie się już w dużo chłodniejszej masie powietrza napływającej z północnego-zachodu. Nasz kraj znajdzie się pomiędzy wyżem rozciągającym się od Wysp Brytyjskich przez Islandię aż po Grenlandię a niżem ze wschodu Europy. Temperatura w wielu miejscach nie przekroczy 10 stopni. Opady jednak w większości kraju zanikną. W centrum, zachodzie i na wschodzie mogą być pochodzenia konwekcyjnego.

We wtorek temperatura ma być niższa o kilka, a nawet kilkanaście stopni poniżej normy.

Noc z wtorku na środę będzie zimna w całym kraju. Wystąpią przygruntowe przymrozki w całej Polski. Na 2 m temperatura ma być w okolicach 0, bądź nieco powyżej.

Miejscami do połowy maja temperatura ma być ujemna nocami, ale z każdym dniem ma być coraz cieplej.

Już w środę na termometrach w wielu miejscach będzie nawet 13-14 stopni. Deszcz spadnie w wielu rejonach Polski, miejscami popada krupa śnieżna. Możliwe burze adwekcyjne.

Powyżej 10 stopni będzie 14 maja na przeważającym obszarze Polski.

Temperatura poniżej 15 stopni ma być w przyszły piątek na sporym obszarze Polski.

Powolne ocieplenie ma nadejść w okolicach przyszłego weekendu.

W przyszłą niedzielę może być około 20 stopni, ale do tego czasu prognozy mogą ulec jeszcze zmianie.

Przyszły poniedziałek przyniesie temperaturę w okolicach 20 stopni na południu. Na przeważającym obszarze Polski ma być około 15-17 stopni, ale ze względu na odległy termin wyliczenia te mogą ulec zmianie.

Modele pogodowe prognozują, że dopiero w ostatniej dekadzie maja mamy szanse na wysokie temperatury powyżej 25 stopni. Lokalnie rozwiną się jednak gwałtowne burze. Sukcesywnie po 16 maja temperatura rosnąć ma do coraz wyższych wartości, a nadzwyczaj wysokie temperatury zobaczymy dopiero w ostatnich dniach miesiąca. Przynajmniej do końca przyszłego tygodnia występować będą przymrozki w kraju.

Dopiero ostatnia dekada maja przyniesie znaczne ocieplenie w Polsce, co widać na rycinach poniżej, gdy temperatura wzrosnąć ma powyżej normy termicznej.

Model CFS prognozuje, że maj będzie miesiącem zimnym w naszej części Europy. Z temperaturą kilka stopni poniżej normy wieloletniej.

Prawdopodobnie tylko na wschodzie ilość opadów ma być w normie. Natomiast na przeważającym obszarze Polski występować ma deficyt opadów, co pogłębiać będzie suszę.