Pogoda. Gwałtowne burze uderzą znów w Polskę. Zalania, grad 4 cm, a nawet trąby powietrzne

Po dwóch dniach spokoju. Od wtorku ponownie wkraczamy w dynamiczny okres w pogodzie. Szczególnie groźne burze wystąpią w środę i czwartek. Jutro na wschodzie, natomiast w czwartek na zachodzie. Niemal do końca miesiąca w wielu miejscach kraju występować będą burze o różnej intensywności.

We wtorek burze o słabej/umiarkowanej intensywności są prognozowane na wschodzie i południowym-wschodzie. Miejscami we wschodniej części Polski utrzymają się także w nocy. Zdecydowanie groźniejsze zjawiska wystąpią w środę. W nocy ze środy na czwartek burze możliwe są na zachodzie.

Jutro burze prognozowane są w ciągu dnia zwłaszcza na wschodzie i centrum. Niskie prawdopodobieństwo burz będzie w Sudetach. We wschodniej części Polski burze będą gwałtowne. W czasie burz opady od 10 mm do 30 mm, miejscami z powodu przechodzenia kilku komórek burzowych nad jednym obszarem do 50 mm. Możliwe opady gradu do 4 cm, wiatr do 80 km/h. Niewykluczone są trąby powietrzne niezwiązane z mezocyklonem, czyli (ang. land spout).

Prognozowany obszar burz w środę przez synoptyka IMGW-PIB, Mateusza Barczyka

Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowy Instytut Badawczy

W środę nasza część Europy znajdzie się pod wpływem niżu znad Beskidów Wschodnich. Znad Bałkanów i Morza Czarnego napływać ma wilgotna i ciepłe masa polarno-morska. Przez niektórych błędnie nazywana masą czarnomorską. Na zachodzie RP zaznaczy się chłodniejsze powietrze polarne. Z zachodu na wschód wędrować ma front ciepły, za którym nad coraz większy obszar kraju napływać ma powietrze z sektora południowo-wschodniego i wschodniego.

Sytuacja synoptyczna na dzień 17.06.2020, 12 UTC

Na wschodzie Polski zaznaczy się napływ ciepłej i wilgotnej masy z południowego-wschodu. Początkowo rozwój konwekcji będzie ograniczony dużym zachmurzeniem piętra niskiego oraz średniego (wpływ ciepłego frontu atmosferycznego), który ograniczy ogrzewanie planetarnej warstwy granicznej, dlatego wzrost temperatury w pierwszych godzinach po wschodzie słońca może być mocno ograniczony, co skutkować ma mniejszym pionowym gradientem temperatury i mniejszą chwiejnością.

Prawdopodobnie większe rozpogodzenia wystąpią około południa, skutkując nagrzewaniu (PBL), czyli przypowierzchniowej warstwy granicznej.

Zapas wody w pionowym słupie powietrza ma być znaczny i wyniesie od 32 mm do 40 mm. Prognozowana energia dostępna drogą konwekcyjną różni się pomiędzy modelami i wyniesie przeważnie od 900 J/kg do 1800 J/kg. Według niektórych modeli nawet 2500 J/kg.

Rozwój burz następować ma na lokalnych strefach zbieżności wiatru. Znaczne zasoby wilgoci zgromadzone będą w dolnych warstwach troposfery, ale dokonując przeglądu pionowego przekroju troposfery wychodzi na jaw, że masa znad Morza Czarnego ma być zasobna w wilgoć również w środkowych i górnych warstwach troposfery.

Chwiejność termodynamiczna będzie znaczna, co może skutkować występowaniem silnych prądów wstępujących w chmurach Cumulonimbus, skutkując ich mocnym wypiętrzeniem, miejscami dużą aktywnością elektryczną. Ponadto duża chwiejność skutkować może opadami większego gradu o średnicy od 1 cm do 4 cm.

Niestabilność powietrza ma być umiarkowana, miejscami duża. Przepływ umiarkowany głównie ze wschodu i południowego-wschodu. Ścinanie wiatru ze względu na obszar słabogradientowy ma być niewielkie, co nie powinno skutkować dobrą organizacją środowych burz.

Ze względu na niewielki przepływ na poziomie sterującym podstawowym zagrożeniem będą ulewne opady deszczu, prowadzące miejscami do znacznych akumulacji i zalań. Burzom towarzyszyć ma również wiatr od 40 km/h do 80 km/h. Ze względu na dużą chwiejność termodynamiczną w warstwie 0-2 km i niski poziom kondensacji niewykluczone jest powstawanie zalążków trąb powietrznych, a w sprzyjających warunkach możliwe są 1-2 przypadki lejów niezwiązanych z mezocyklonem, czyli rotującym prądem wstępującym.