Przez kilka ostatnich tygodni pisaliśmy o silnych upałach, jakie nawiedzają Australię. W kolejnych dniach końcówki grudnia w Australii padały między innymi rekord średniej temperatury dobowej, czy rekord temperatury maksymalnej.

Potężna fala upału, nieliczne i mocno lokalne burze musiały skończyć się pożarami. Ryzyko wystąpienia pożarów rosło z każdym dniem, aż w końcu na wschodzie kraju doszło do poważnego incydentu związanego z ogniem.

Pożary wybuchły na wchodzie kraju. W tej części Australii wybuchło już ponad 200 pożarów. Sytuacja jest dynamiczna. Ogień rozprzestrzenia się w bardzo szybkim tempie. Walkę z ogniem utrudnia (w wielu regionach uniemożliwia) silny wiatr. Dodatkowo, w Australii nadal panują ekstremalnie wysokie temperatury. 40 stopni upału jest normą.

Najgorsza sytuacja panuje w stanach Wiktoria oraz Nowa Południowa Walia. Władze drugiego stanu wprowadziły od dziś stan wyjątkowy w regionie. W wyniku pożarów całkowitemu zniszczeniu uległo setki domów mieszkalnych. Pożary w Australii pochłonęły już ponad 130 tysięcy hektarów buszu. Władze informują, że pożar pochłonął nawet pół miliona dzikich zwierząt.

W stanie Wiktoria na jednej z plaż przed ogniem skryło się ponad 4000 ludzi. Ludzie tkwią tam bez jedzenia i wody pitnej od ponad doby. Ich ewakuacja, z powodu bardzo trudnych warunków planowana jest dopiero na dziś.

Pożary, które od kilku dni występują w Australii doprowadziły do śmierci kilku osób. W sumie od października w pożarach w Australii zginęło już 18 osób. Niestety, sytuacja w Australii jest tak zła, że liczba ofiar z pewnością będzie rosła z każdym dniem.

.

Skomentuj

Kochamy pogodę i wszystko co z pogodą jest związane. Burze, upały, czy prognozy pogody.