Niestety po raz kolejny dziennikarze wielkich portali informacyjnych wyolbrzymiają zagrożenie w związku z przejściem frontu chłodnego, który powodować ma wymianę masy powietrza na kilkanaście stopni chłodniejszą. Określenie typu “rózga burzowa”, trzęsienia ziemi i potężny front mają na celu nic innego jak zwiększenie klikalności danego wpisu na dużych portalach informacyjnych. Z punktu widzenia osób zajmujących się tą branżą omawiane artykuły nie mają na celu poinformowania społeczeństwa o zbliżającej się zmianie pogody. Ich celem jest wyłącznie zasianie paniki i  zwiększenie przychodu wydawcy. Najgorsze jest w tym to, że zaczęło się od wielkiego portalu informacyjnego, który miesięcznie ma dziesiątki milionów odsłon, następnie inni witryny zaczęły przepisywać te fałszywe informacje.

Z przykrością musimy po raz kolejny stwierdzić. Po wielkiej nawałnicy, która przybrała ostatecznie formę dobrze zorganizowanego systemu burzowego w formie bow echo z końcową klasyfikacją derecho z 11 sierpnia 2017 r. zagrożenie burzowe w dużych portalach informacyjnych jest zazwyczaj wyolbrzymiane. Wydawcy zdali sobie sprawę, że straszenie pogorszeniem pogody przynosi im duże zyski. Clickbaitowe nagłówki, dziwne określenia sprzyjają zwiększeniu przychodów wydawców.

Skąd to wiemy. Niejednokrotnie odbieramy od dużych redakcji w Polsce telefony. W końcowej fazie otrzymują oni tekst od nas. Czy to w formie elektronicznej na emaila, czy też słownie przez telefon. Warto ująć o dużej niekompetencji pewnego dużego portalu. Dziennikarze pracujący tam mają problem z przeredagowaniem tekstu, mylą położenia poszczególnych państw na mapie, pomijając już duże błędy merytoryczne w terminologii meteorologicznej.

Doświadczyliśmy to na własnej skórze, gdy wielki portal informacyjny przekręcił nasze słowa. Redaktorka, która prowadziła z nami rozmowę pomyliła położenia państw europejskich czy też umiejscowienie poszczególnych wyżów i niżów. Mieliśmy wrażenie, że osoby, jakie przygotowują omawiany tekst nie posiadają nie tylko wiedzy meteorologicznej na poziomie podstawowym, ale także nie wiedzą gdzie jakie państwa w Europie są położone, pomińmy już fakt licznych błędów gramatycznych i składniowych w tekstach. Często wpisy w dużych portalach wyglądają tak jakby były przygotowane przez dzieci z podstawówki.

Wczorajszy przypadek z wpisem na jednym z największych portali informacyjnych w Polsce, czyli WP.pl przekroczył granicę dobrego smaku. Podziwiamy tak silne straszenie społeczeństwa zagrożeniem burzowym. Jednak najbardziej zastanawiający jest fakt użycia określenia “rózgi burzowej”, która wystąpić ma przed frontem chłodnym. O rózdze słyszeliśmy, ale tylko na Mikołajki, gdy możemy ją dostać “prezencie” od rodziców czy Mikołaja. W terminologii meteorologicznej takiego określenie nie ma.

Kolejna kwestia to możliwość wystąpienia trzęsienia ziemi. Od kiedy burze mogą spowodować trzęsienia ziemi, chyba od wczoraj, czytając wpis na Wirtualnej Polsce. Takiego zagrożenie nie było, nie ma i nie będzie.

Wczoraj wieczorem wiele portali przepisało te nieprawdziwe informacje z tego dużego serwisu w kraju. Przepisały je m.in strony NaTemat.pl, epoznan.pl, innyexpress.pl. Najmniej dziwimy się pikio.pl, natomiast najbardziej tych pierwszych wymienionych. Wydawcy wstydźcie się.

Dzisiaj dużą część tekstu na WP.PL uległa zmianie, nadal występuje jednak zabawne i nieprofesjonalne określenie “rózgi burzowej”. Znikło tąpnięcie, trzęsienie ziemi. Nadal jednak pozostał potężny front.

Na smaczek zobaczcie tylko jak portale bezmyślnie poprzepisywały informacje o “rózdze burzowej”

Z otrzymanych informacji od kolegów z branży wiemy, że portal WP.pl, który jako pierwszy zamieścił te informacje chce wprowadzić sprostowanie. Brawo, dopiero po fakcie, gdy dziesiątki tysięcy internautów przeczytało o możliwym armagedonie w piątek.

Wczorajszy wpis dużego portalu WP.pl skrytykowali również nasi koledzy Polscy Łowcy Burz. Bardzo dobrze, że tak nieprawdziwe informacje są dementowane przez stowarzyszenie Skywarn Polska.

Arkadiusz Wójtowicz

2 Comments

  • Karol
    Posted 23 sierpnia 2018 14:26 0Likes

    Rózga burzowa nie wzięła się znikąd. Określenie zostało użyte w oficjalnym komunikacie wydanym przez IMGW. Nie wińcie dziennikarzy, że nie są z wykształcenia meteorologami. A skąd mają czerpać wiedzę o pogodzie, jak nie z IMGW?
    http://www.imgw.pl/2018/08/22/komunikat-imgw-pib-zalamanie-pogody/

    • Fani Pogody
      Posted 23 sierpnia 2018 16:17 0Likes

      Takie określenie nie pojawią się w żadnej literaturze meteorologicznej. Wiemy co autor komunikatu miał na myśli. Określił tak inaczej strefę przedfrontowej zbieżności wiatru (wyglądem na mapach synoptycznych przypomina rózgę). Zamiennie jednak lepiej używać konwergencję wiatru. Oznacza to samo co pierwsze pojęcie i występuje powszechnie w literaturze i licznych opracowaniach naukowych.

Skomentuj

Kochamy pogodę i wszystko co z pogodą jest związane. Burze, upały, czy prognozy pogody.