Odsunął nam się upał od Polski. Co ciekawe, prognozy do końca lipca nieco zaskakują. Będę o tym pisał całkiem sporo. Jednak zanim szczegółowo omówię prognozę pogody dla Polski, na kilka zdań przeniesiemy się na Bliski Wschód, ponieważ tam temperatury będą w najbliższym czasie bardzo wysokie. Poszukamy rekordów temperatury, a wracając z prognozą do Polski zajrzę do prognoz dla naszego kontynentu. Zobaczymy, gdzie lato przynosi najsilniejsze temperatury w Europie.
Potężny upał na Bliskim Wschodzie. Czy padną tam rekordy temperatury?
Podczas gdy lato odsunęło się od Polski, nic nie zmienia się w tej materii na Bliskim Wschodzie, gdzie wciąż panuje nieziemski upał. Temperatury praktycznie codziennie przekraczają tu 50 stopni Celsjusza. Co równie ciekawe, najwyższe temperatury padają w Iraku, czy Iranie. Kraje znane z najwyższych temperatur, jak Arabia Saudyjska, Kuwejt, czy Oman wcale nie są obecnie najcieplejszymi w regionie.
Widzimy, że ostatniej doby zarówno w Iraku, jak i w Iranie termometry pokazały powyżej 50 stopni Celsjusza. Jakie są oficjalne rekordy temperatury za miesiąc lipiec w opisywanym regionie? Według Wikipedii najsilniejszy upał w historii Azji padł w roku 1942 w (co ciekawe) Izraelu. W miasteczku Tirat Cwi tegoż roku termometry pokazały aż 54 stopnie Celsjusza. Przeglądając obecne prognozy temperatury niewiele wskazuje na to, by rekord ten mógł zostać pobity.
Widzimy, że w kolejnych dniach na Bliskim Wschodzie temperatury znów przekroczą 50 stopni Celsjusza. Upał sięgnie 51, może lokalnie 52 stopni Celsjusza. Jednak do rekordu temperatury Azji będzie jeszcze brakować. Region Indii obecnie z niższymi temperaturami. Na Półwyspie Indyjskim temperatury oczywiście przekraczają 30-35 stopni Celsjusza, ale o wartościach choćby z Półwyspu Arabskiego w najbliższym czasie nie będzie tu mowy.
Upał w Europie. Gdzie podziały się wysokie temperatury powietrza?
Podczas gdy w Azji pogoda idzie normalny, lipcowym krokiem, nieco niepokojąco wyglądają ostatnie i przyszłe dni w prognozach temperatury dla naszego kontynentu. Rzućmy okiem na animacje prognoz temperatury dla Europy na najbliższe dni.
W środę upał wypchnięty został na południe Europy. Powyżej 30 stopni Celsjusza ujrzą na termometry mieszkańcy południa Hiszpanii, Francji, Włoch, czy Grecji. Gorąco jest oczywiście również na południu Turcji, ale tam docierają masy powietrza z Bliskiego Wschodu, o których pisałem w poprzednim akapicie. Podczas gdy na południu temperatury wciąż są bardzo wysokie, w centrum kontynentu już tak gorąco nie jest. W Polsce ostatni upał notowaliśmy kilkanaście dni temu. Jednak o naszym kraju za moment. Wróćmy do Europy, ponieważ bliżej weekendy gorące, zwrotnikowe masy powietrza wrócą na cały zachód Europy.
Nie na długo, ponieważ już w niedzielę nad kontynent wkroczy kolejny niż baryczny. Jednak choć przez dwa dni upał odczują również Francuzi, czy Niemcy.
Powyżej prognoza pogody na początek przyszłego tygodnia. Upał pojawi się na całym wschodzie Europy. Jednak jak można się domyślić na podstawie silnego kontrastu temperatury, zwrotnikowe powietrze będzie szybko wypychane na wschód przez front atmosferyczny związany z niżem atlantyckim. Przeglądając mapy temperatury na ostatnią dekadę miesiąca, to naprawdę nie widać, by lato miało na poważniej rozkręcić się poza południowymi regionami naszego kontynentu. Nie widać fali upałów. Mało tego, bezpośrednio w regionie Polski, czy całej Europy Centralnej, wygląda to co najmniej średnio.
Powyżej prognoza na sobotę 26 lipca dla Europy. Upał widać tylko na południu kontynentu. Nawet w gorącej zazwyczaj Turcji temperatury wcale nie będą bardzo wysokie. Sprawdźmy teraz co druga połowa lipca przyniesie w temperaturach dla Polski. Oczywiście wedle obecnych wyliczeń modeli pogodowych.
Prognoza temperatury dla Polski na drugą połowę lipca trochę szokuje?
Wiemy już, że upał na Bliskim Wschodzie ociera się o rekordy. Wiemy również, że upał wycofał się na południe Europy. Sprawdźmy teraz jakie dokładnie prognozy temperatury widzą modele pogodowe dla Polski.
W środę i czwartek temperatury będą co najwyżej poprawne jeśli mówimy o początku drugiej połowy lipca. W większości regionów kraju temperatury oscylowały będą w okolicach 20 stopni Celsjusza. Tylko lokalnie, w centrum, na zachodzie i południu termometry wskazywać mogą do 24 stopni. Nieco cieplej zacznie robić się w weekend. W niedzielę w Polsce możliwy jest nawet słaby upał.
W niedzielę, 20 lipca na zachodzie kraju termometry pokażą 30-31 stopni Celsjusza. Będzie to upał, jednak nie mówimy tu o rozległym, silnym napływie gorących mas zwrotnikowych z południa Europy. Powyżej 30 stopni Celsjusza pokażą termometry w Polsce jeszcze w poniedziałek, jednak już w przyszły wtorek front atmosferyczny wypchnie gorące masy powietrza za nasze wschodnie granice. Front przyniesie silne załamanie pogody i ulewy, jednak o tym pisałem szerzej we wczorajszej prognozie pogody.
Patrząc na dalsze mapy z prognozą temperatury dla Polski, można nieco załamywać ręce. Na mapach temperatury pomiędzy 22, a 30 lipca próżno szukać jest wzrostów powyżej 22-24 stopni Celsjusza. Osobiście, nie przeszkadza mi to jakoś bardzo. Wróciłem już z urlopu i nie sprawia mi przyjemności jeżdżenie do pracy w trzydziestostopniowym upale. Jednak wiem, że wiele osób spędzi urlop w naszym kraju. A temperatury w okolicach 20 stopni na Bałtykiem nie wszystkim odpowiadają. Nic to. Miejmy jednak nadzieję, że modele nieco odmienią jeszcze swoje wyliczenia i zobaczymy jeszcze upał w Polsce w ostatniej dekadzie lipca. Dobrego dnia!