Wiem, że po wrześniowych wydarzeniach w Polsce ulewy to temat, który może wzbudzać niepokój wśród mieszkańców kraju. Dlatego też od razu napiszę, że poniższa prognoza dotyczyła będzie raczej zachodu i centrum Europy. Choć oczywiście sprawdzę również jak silne opady deszczu i w jakich regionach Polski widzą prognozy na najbliższy czas. Nie strasząc nikogo zapraszam więc na prognozę pogody dla Europy i Polski.
Ulewy w Europie. Czym będą spowodowane?
Wydaje mi się, że aby najlepiej zobrazować przyczyny tego, że Europę nawiedzą ulewy, należy przedstawić animację map synoptycznych.
Obserwując powyższą animację widzimy, że do Europy (zwłaszcza zachodniej) docierały będą kolejne niże baryczne. Wraz z niżami do Europy docierały będą ulewy. Zarówno wielkoskalowe, jak i bardziej lokalne, związane z konwekcją i zjawiskami burzowymi. Z niżami związane są oczywiście fronty atmosferyczne, na których dochodziło będzie do rozwoju chmur opadowych, a w południowych regionach Europy również burz. Rozwój burz wspierany będzie przez ciepłe, zasobne w wilgoć powietrze zwrotnikowe z południa Europy, a nawet znad Afryki. Te ciepłe masy powietrza zaciągane będą z południa na północ przed każdym nadchodzącym z zachodu niżem.
Ulewy w regionie. Gdzie i kiedy spadnie najwięcej deszczu?
Opady deszczu występowały w południowej połowie kraju w nocy z piątku na sobotę. Jednak o opadach w Polsce pisał będę w kolejnym akapicie. Teraz zostańmy jeszcze przy Europie, ponieważ na zachodzie kontynentu w najbliższym czasie przejdą silne ulewy. W niedzielę w region Wysp Brytyjskich zbliży się niż. Ciśnienie w jego centrum spadnie w okolice 970 hPa. Przyniesie on oczywiście silną wichurę na zachodzie. Jednak nie tylko wiatr będzie skutkiem nadejścia niżu do Europy.
Końcówka weekendu i początek przyszłego tygodnia przyniesie porcję solidnych ulew na koniec weekendu i na początku przyszłego tygodnia w Hiszpanii i Portugalii. Wystąpią tu opady ciągłe, wielkoskalowe, ale również konwekcyjne, ponieważ w regionie prognozowane są liczne burze. W tym samym czasie na południu kontynentu powstanie niż genueński. Przyniesie on silne ulewy na północy Włoch oraz na Bałkanach. W okolicach środy niż dotrze z zachodu do centrum Europy. Bardzo silne opady deszczu występować zaczną choćby we wschodniej Francji, czy w Niemczech. Scenariusz ten powtórzy się do połowy października przynajmniej trzykrotnie. Poprzedni niż jeszcze dobrze nie wypełni się w regionie Skandynawii, gdy z zachodu kontynentu nacierał będzie do nas kolejny ośrodek niskiego ciśnienia.
Powyżej mapa z prognozą sum opadowych do przyszłej niedzieli 13 października. Widzimy, że najwięcej opadów wystąpi przez ten okres na zachodzie oraz częściowo w centrum Europy. Lokalnie na kontynencie spadnie ponad 300 litrów wody na metr kwadratowy. Są to ilości, które robią olbrzymie wrażenie, jednak pamiętajmy, że opady rozłożą się na co najmniej kilka dni. Nic nie wskazuje obecnie na to, by Europie groziły bardziej rozległe powodzie. Co innego lokalne powodzie błyskawiczne. Tych z pewnością w najbliższym czasie będzie na kontynencie całkiem sporo.
Opady w Polsce w najbliższym czasie. Nie grożą nam powodzie
Powyżej wspominałem, że deszcz w Polsce popadał w nocy z piątku na sobotę. Ta sytuacja utrzyma się na południu i wschodzie kraju przez całą sobotą. Lokalnie na południowym wschodzie deszcz padać może dość intensywnie. Kolejne dni raczej bez wartych odnotowania opadów. Deszcz pojawi się w kraju również w okolicach środy. Nie będą to intensywne ulewy, a opady związane z frontem atmosferycznym.
Powyżej prognoza opadów na przyszły weekend. To oczywiście dość odległy termin. Jednak jeśli prognozy sprawdzą się do nad Polską pojawi się aktywny niż, który przyniesie mnóstwo opadów, w tym możliwe ulewy. Do przyszłego weekendu pozostało oczywiście jeszcze sporo czasu. Na chwilę obecną miejmy tylko wiedzę, że opady deszczu występowały będą w sobotę, w okolicach połowy tygodnia, a silniejsze załamanie pogody nastąpi w kraju i regionie bliżej przyszłego weekendu.