Upał najsilniejszy w tym roku? Nawet 35 stopni w prognozach. Kiedy koniec fali upałów?

W sobotę w Polsce zrobi się nieco chłodniej. Jednak jeśli wierzyć aktualnym prognozom, to niedziela przynieść może nam najsilniejszy upał od początku 2024 roku. W poniższej prognozie pogody sprawdzimy nie tylko temperatury w kraju. Popatrzymy gdzie obecnie w Europie jest najcieplej i poszukamy na mapach pogody końca fali upałów.

Potężny upał w regionie. Czym będzie spowodowany ?

Wiem, że czytacie ten wpis w sobotę, czyli w dniu, w którym upał nieco odpuścił. Jednak nie dajmy się zwieść. W niedzielę czekają nas prawdopodobnie temperatury jakich jeszcze w tym roku w Polsce nie zanotowaliśmy. Dlaczego tak się stanie? Spójrzmy na mapę synoptyczną.

Upał w regionie może być najsilniejszy w tym roku. Sytuacja synoptyczna
Upał najsilniejszy w tym roku. Sytuacja synoptyczna

Widzimy, że w drugiej części nocy z soboty na niedzielę w nasz region zbliżał będzie się aktywny niż z zachodu. Przed ośrodkiem niżowym dojdzie do ponownego napływu gorących, zwrotnikowych mas powietrza z południa kontynentu. Piszę o ponownym napływie ciepłych mas, ponieważ po przejściu frontu atmosferycznego w piątek, sobota przyniosła nam delikatnie niższe temperatury. Jednak nie na długo. W związku z napływem gorących mas powietrza przed kolejnym niżem, czeka nas upał. Możliwe, że najsilniejszy w tym roku.

Potężny upał w niedzielę nad Polską. Napływ gorących, zwrotnikowych mas powietrza
Upał w niedzielę najsilniejszy w tym roku. Napływ gorących mas powietrza

Powyżej grafika z rozkładem mas powietrza na niedzielę rano. Nad terytorium Niemiec z zachodu na wschód sunie niż. Zgodnie z tym co pisałem powyżej, po wschodniej stronie niżu, przed nim szerokim strumieniem zaciągane jest gorące powietrze z kierunków południowych do centralnej i dalej do północnej Europy. To właśnie będzie przyczyną, że upał w kraju i regionie będzie naprawdę silny. Zanim jednak wrócimy do kraju, rzućmy okiem na sytuację z temperaturami w Europie. Przeczytaj również: Załamanie pogody w Polsce. Czy przyniesie ochłodzenie ?

Gdzie obecnie w Europie jest najcieplej ?

Wczoraj przewijając facebooka natknąłem się na zdjęcie znajomej z wakacji. Znajoma odpoczywa na południu Turcji i napisała, że u nich jest 45 stopni. Czy to prawda ? Sprawdźmy. Poniżej animacja prognoz temperatury dla Europy.

Upał panuje w Europie. Potężny żar w niedzielę w regionie

Prognoza obowiązuje od soboty, więc widzimy, że w Turcji zrobiło się chłodniej. To wina niżu znad Morza Śródziemnego, który przyniósł burze w regionie. Jednak faktycznie, w piątek 28 czerwca na południu Turcji panował upał przekraczający 40 stopni Celsjusza. Nie zazdroszczę, choć nie zazdroszczę również nam w Polsce w niedzielę, ponieważ zdradzę, że w Polsce będzie niewiele chłodniej. Napływ gorących, zwrotnikowych mas przed niżem skutkował będzie silnym upałem w pasie od Włoch, przez Węgry, Czechy, Słowację, po Bałkany. O Polsce pisał będę za chwilę.

Upał w niedzielę w Europie Centralnej
Silny upał w wielu regionach Europy

Powyższa mapa jest w mojej opinii genialną dla fascynatów pogody i zjawisk pogodowych. Widać tu idealnie w jaki sposób niż (centrum nad Niemcami) po swojej wschodniej stronie zaciąga gorące masy powietrza z południa na północ. Widać również jak za niżem (za frontem atmosferycznym), do Francji i Niemiec spływają masy powietrza nawet o 20 stopni chłodniejsze niż te, jakie obserwowali będziemy w niedzielę choćby w Polsce.

Upał w Polsce. Możliwe, że najsilniejszy od początku roku

Ciągnie mnie w prognozie do tej Polski, dlatego też przejdźmy do sedna naszego dzisiejszego wpisu. Otóż napływ gorących, nawet bardzo gorących mas powietrza przyniesie nam potężny upał w niedzielę 30 czerwca. Obecne wyliczenia modeli pogodowych są naprawdę mocno niepokojące. Spójrzmy na prognozę temperatury na ostatni dzień czerwca.

Potężny upał w ostatni dzień czerwca w Polsce
Potężny upał w niedzielę 30 czerwca w Polsce

Przyznacie, że prognoza ta wygląda koszmarnie. Jeśli wyliczenia modelu sprawdzą się, to w kraju będziemy mieli do czynienia z temperaturami na poziomie nawet 35 stopni Celsjusza. Co gorsza, prognozę tą potwierdzają również wyliczenia innych modeli pogodowych. Do tego dochodzi fakt, że powietrze będzie bardzo „ciężkie”, zasobne w wilgoć. Sprawi to, że bytowanie na powietrzu w niedzielę będzie bardzo utrudnione. Przez Polskę dodatkowo przejdą burze, lokalnie bardzo silne. Jednak to już temat na zupełnie oddzielny wpis, który zresztą z pewnością się na portalu pojawi. Dobra wiadomość jest taka, że od poniedziałku w Polsce zrobi się nieco chłodniej.