Załamanie pogody w Polsce. Czy ulewy i nawałnice przyniosą ochłodzenie ?

Obserwuj w Google

Przed nami może nietypowe załamanie pogody, jednak faktem jest, że pogoda w kraju będzie w najbliższych dniach niebezpieczna. Nie tylko ulewy i nawałnice, ale również bardzo wysokie temperatury i upał będą niosły realne zagrożenie dla naszego zdrowia. Przeczytaj szczegółową prognozę pogody na najbliższe dni dla Polski i regionu.

Załamanie pogody w regionie. Czym będzie spowodowane ?

Od kilku dni w prognozach wspominam niż, który zbliżył się znad Atlantyku do Europy Zachodniej. Z każdym dniem ośrodek niżowy jest bliżej nas, a wraz z nim z zachodu na wschód wędruje strefa frontów atmosferycznych. Spójrzmy na mapę synoptyczną.

Załamanie pogody związane z niżem
Niż ze strefą frontów atmosferycznych przyniosą załamanie pogody w regionie

Widzimy, że w piątek wspomniany niż znajdzie się na północ od Wysp Brytyjskich. Z każdą godziną jego centrum zbliżało będzie się do zachodnich wybrzeży Skandynawii. Z niżem związany jest system frontów atmosferycznych. To, gdzie znajdzie się front w piątek doskonale widać na powyższej mapie. Naniesione na nią są prognozy opadów. Opady, a przede wszystkim burze rozciągać będą się od zachodniej Skandynawii, przez Polskę, Niemcy, Austrię po południe Franci i Półwysep Iberyjski. W tych regionach dziś i w kolejnych dniach obserwowali będziemy silne załamanie pogody. Przejdą silne burze i to wszystko w znakomitych warunkach termicznych.

Załamanie pogody na froncie atmosferycznym. Nawałnice i burze
Doskonałe warunki termincze. Silne załamanie pogody na froncie

Pamiętajmy, że front atmosferyczny, z definicji to linia oddzielająca od siebie dwie różne masy powietrza. Patrząc na powyższą mapę widzimy dokładnie gdzie w piątek jest granica dwóch mas powietrza. Do Europy Centralnej, w tym Polski napływa gorące powietrze z południa. Przynosi to upał i doskonałe warunki do tworzenia się silnych burz. Zacznijmy od burz, ponieważ te w najbliższym czasie będą bardzo groźne.

Silne burze i nawałnice w regionie w najbliższych dniach

Burze i nawałnice pojawiały się na południu kraju już w czwartek. W piątek do kraju wkroczy strefa frontu atmosferycznego jeszcze nasilając zjawiska. Nie będzie to typowe załamanie pogody, ponieważ burze, nawałnice i ulewy nie przyniosą większych zmian aury w kolejnych dniach. Jednak niosły będą zagrożenia. Spójrzmy na animacje prognoz opadów.

Załamanie pogody w Polsce. Przejdą burze i ulewy

Piątek przyniesie gwałtowne burze. Na początek na zachodzie kraju, gdzie możliwe są nawet superkomórki burzowe. Wraz z biegiem dnia strefa burz i załamanie pogody przesuwać będą się na wschód. W godzinach popołudniowych silne burze możliwe będą już w centrum Polski, a do wieczora w piątek nawałnice powinny dotrzeć na wschód kraju. Nie do końca pewne są natomiast prognozy na sobotę. Wszystko zależy od prędkości z jaką front sunął będzie przez kraj. Jedne modele wyliczają, że w sobotę, wczesnym popołudniem bardzo groźna aura panowała będzie na wschodzie kraju. Jednak patrząc na wyliczenia innym modeli front przekroczy w sobotę rano wschodnią granicę i najsilniejsze załamanie pogody zanotujemy na Ukrainie.

Niedziela przyniesie kolejne załamanie pogody. Niż nad Bałtykiem przyniesie kolejne burze
Niż w niedzielę nad Bałtykiem. Kolejne burze w kraju

Co prawda to jeszcze dość odległy termin w prognozie, ale jeśli wyliczenia modeli sprawdzą się, to kolejne załamanie pogody czeka nas w niedzielę. Tego dnia nad Bałtyk dotrze płytki, ale aktywny ośrodek niskiego ciśnienia. Przyniesie on kolejne burze w kraju, a obecne prognozy pokazują, że najgroźniej będzie na zachodzie i północy Polski. O tym będzie jeszcze czas napisać. Na chwilę obecną najważniejsze dla nas jest załamanie pogody, jakie przed nami podczas rozpoczętej doby.

Czy załamanie pogody przyniesie ochłodzenie ?

Wczoraj pisałem o fali upałów jaka dotyka między innymi Polski. Sprawdźmy zatem, czy fronty atmosferyczne, które psuły będą pogodę w kraju przyniosą nam ochłodzenie. Dziś przed nami upalny, gorący dzień. W wielu regionach, zwłaszcza na wschodzie Polski upał sięgał będzie 32-33 stopni Celsjusza. Oczywiście tam, gdzie przechodzić będą burze zrobi nieco chłodniej. Jednak nie ma to nic wspólnego z większym ochłodzeniem, więc poszukajmy go w Polsce w następnych dniach. Owszem, w sobotę, za frontem atmosferycznym zrobi się nieco chłodniej, jednak nadal będą to temperatury rzędu 25-26 stopni Celsjusza. Nie ma więc mowy o żadnych silniejszym ochłodzeniu. Tym bardziej, że mapy z prognozami temperatury pokazują na niedzielę wartości jak poniżej.

Ochłodzenia nie będzie. Silny upał w
Potężny upał w niedzielę w Polsce. Nie będzie ochłodzenia

Mam nadzieję, że modele pogodowe przeszacowują wartości temperatury na koniec weekendu. Jeśli jednak tak się nie dzieje, to czeka nas morderczy upał z temperaturami powyżej 34-35 stopni Celsjusza. Ukojenie ma przynieść kolejny front atmosferyczny, który przyniesie załamanie pogody w niedzielne popołudnie. Jeśli wierzyć prognozom to za frontem, na początku przyszłego tygodnia zrobi się chłodniej. Temperatury spadną w okolice 22-24 stopni. Zawsze to jakieś pocieszenie.