Od kilku dni wiemy, że z zachodu Europy dotrze do Europy głęboki, bardzo aktywny niż atlantycki. Przyniesie on silne pogody. Aura już jest bardzo dynamiczna na zachodzie kontynentu, a w czwartek znaczne pogorszenie dotrze również do naszego kraju. W dzisiejszej prognozie zerkniemy czym dokładnie spowodowane jest załamanie pogody, który zostanie z nami przez kilkadziesiąt godzin. Popatrzymy również na przebieg zdarzeń pogodowych na naszym kontynencie oraz oczywiście przeanalizujemy dokładnie prognozę pogody dla naszego kraju na najbliższe dni.
Załamanie pogody w Europie. Przyczyny synoptyczne
Poniższa grafika jest już na naszej stronie nieco oklepana, jednak nie prognozy są wyjątkowo stabilne. Do Europy dotarł bardzo głęboki niż atlantycki niosąc silną wichurę i załamanie pogody. W czwartek centrum niżu znajdzie się już w okolicach nad Morzem Czarnym, pomiędzy Walią, a Danią co widać doskonale na poniższej mapie.
Izobary (linie łączące na mapie punkty o tej samej wartości ciśnienia) układają się wokół niżu bardzo gęsto. Oznacza to, że na dość mały obszarze kontrast ciśnienia jest bardzo ostry. Różnica ciśnienia jest duża, co oczywiście przynosi silny wiatr. O tym za chwilę. Teraz zobaczmy, gdzie niż przemieści się za kolejne kilkadziesiąt godzin, ponieważ będzie miało to kluczowe znaczenie dla tego, jak silne załamanie pogody czeka nas w Polsce w kolejnych kilkudziesięciu godzinach.
Powyżej sytuacja synoptyczna na sobotę 25 października. Centrum niżu znajdzie się już bezpośrednio nad Danią i to w tym regionie załamanie pogody będzie w weekend najsilniejsze. Nie oznacza to, że wpływ tego ośrodka na pogodę w Polsce nie będzie znaczny. Będzie. Czeka nas dość dynamiczna, przede wszystkim wietrzna aura w nadchodzący weekend nad Polską.
Załamanie pogody w Europie. Gdzie jest najgroźniej?
Bardziej szczegółową prognozę zacznijmy od tego co działo się w ostatnich godzinach oraz co będzie działo się w pogodzie w Europie. Aby ładniej zobrazować, jak niż rozwijał się i pogłębiał docierając do Europy zdecydowałem się pokazać animację zawierającą mapy od czwartku, 23 października 2025.
Widzimy, że niż mocno pogłębiać zaczął się docierając z zachodu w rejon Wysp Brytyjskich. Ciśnienie w jego centrum spadło poniżej 975 hPa. Wokół niżu rozbudowała się bardzo rozległa strefa intensywnych opadów deszczu. Lokalnie pojawiają się silne ulewy. Najmocniej padać będzie na Wyspach oraz w pasie od południowej Francji. przez Alpy, po południe Niemiec. Tutaj sumy opadowe przekraczać mogą 200-250 litrów wody na metr w kilkadziesiąt godzin. W Alpach pojawią się silne śnieżyce, które przynieść mogą nawet kilkadziesiąt centymetrów śniegu. W piątek najsilniejszych opadów spodziewamy się w pasie od Skandynawii, przez Danię po Niemcy. Warto zaznaczyć przy tym, że pierwszy front atmosferyczny związany z niżem będzie już w piątek na wschodzie Europy. Tutaj również pojawiały będą się silne opady.
O tym z jak silnym załamaniem pogody mamy do czynienia w Europie niech świadczy powyższa mapa sum opadowych. Deszczu, zwłaszcza na zachodzie Europy spadnie naprawdę dużo. Do tego należy napisać o silnym wietrze. Wichura jaka towarzyszyć będzie przechodzeniu nad kontynentem aktywnego frontu atmosferycznego nieść będzie wiatr w wielu miejscach przekraczający 100 km/h. Lokalnie wiatr może nieść dość duże szkody w energetyce, czy drzewostanie. To z pewnością nie będzie łatwy czas w komunikacji lotniczej, zwłaszcza na zachodzie kontynentu. Silny wiatr z pewnością utrudniał będzie ruch lotniczy. Oby wszystko zakończyło się bezpiecznie. W polskich górach wieje halny, który rozpędza się do 100-130 km/h w szczytowych partiach polskich Tatr i towarzyszy mu wał fenowy po zawietrznej stronie gór i chmury soczewkowate Altocumulus Lenticularis.
Przebieg zjawiska pogodowych w Polsce w najbliższym czasie
Spójrzmy teraz co czeka nas w pogodzie w Polsce w czwartek oraz w kolejnych dniach. W czwartek po południu dotrze do nas strefa opadów związana z frontem atmosferycznym. Deszcz intensywnie padać zacznie na zachodzie kraju, by w nocy z czwartku na piątek objąć już pas centralny, a w piątek wschód kraju.
Co ciekawe, przed główną strefą frontową dochodzić będzie do napływu cieplejszych, zasobnych w wilgoć mas powietrza. Może zabrzmi to nieprawdopodobnie, jednak w czwartek na zachodzie, a w piątek na wschodzie Polski mogą rozwinąć się lokalne burze. Od piątku, wraz ze zbliżaniem się niżu w nasz region zacznie rosnąć siła wiatru. W piątek i w weekend w wielu regionach kraju wiatr wiał będzie z siłą przekraczającą 80-90 km/h. Nad morzem i w górach porywy wiatru przekraczać mogą 100 km/h. Na Bałtyku pojawi się sztorm. W górach w czwartek występuje wiatr halny.
Załamanie pogody w Polsce trwać będzie jeszcze w sobotę. Jednak w weekend, od zachodu kraju zacznie się rozpogadzać. Po przejściu frontu atmosferycznego niestety zrobi się znacznie chłodniej. Temperatury spadną poniżej 10 stopni w dzień, a nocami wrócą przymrozki. Na początku przyszłego tygodnia dotrze do nas kolejna strefa gorszej pogody. O tym jednak będzie jeszcze czas napisać. Dobrego, spokojnego weekendu!